Kultura i sztuka po 1989 roku

29.09.2019

Olga Tokarczuk, Szczepan Twardoch, abp Grzegorz Ryś – wśród Ambasadorów Polszczyzny

Olga Tokarczuk. Fot. PAP/J. Bednarczyk Olga Tokarczuk. Fot. PAP/J. Bednarczyk

Pisarze Olga Tokarczuk, Szczepan Twardoch, Małgorzata Rejmer i Agnieszka Frączek, naukowcy prof. Bogusław Wyderka i prof. Thuat Nguyen Chi oraz arcybiskup Grzegorz Ryś, decyzją kapituły przy Radzie Języka Polskiego, zostali Ambasadorami Polszczyzny. Wyróżnienia wręczono w niedzielę w Katowicach.

Tytuł Ambasadora Polszczyzny przyznawany jest od 11 lat osobom i instytucjom o wybitnych zasługach w krzewieniu pięknej, poprawnej i etycznej polszczyzny. Laureatów wyłania kapituła złożona z członków Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk.

CZYTAJ TAKŻE

Najbardziej prestiżowe wyróżnienie - Wielkiego Ambasadora Polszczyzny - przypadło w tym roku Oldze Tokarczuk - dwukrotnej laureatce Nagrody Literackiej Nike, zdobywczyni Międzynarodowej Nagrody Bookera. "W pisarstwie Olgi Tokarczuk ginie opozycja między atrakcyjnością kultury popularnej i wspaniałością kultury wysokiej; to język jasnych głębi" – mówił w laudacji językoznawca prof. Jerzy Bralczyk. Książki Tokarczuk przetłumaczono na ok. 30 języków. Laureatka oceniła, że prawdopodobnie właśnie to zdecydowało o przyznaniu jej prestiżowej nagrody.

„W swoim pisaniu traktuję język jako narzędzie, jako pewien sposób zahipnotyzowania czytelnika i przede wszystkim przekazania mu tego, co jest poza językiem, i czego nie da się zwerbalizować zbyt prosto, co wykracza poza język. Największym komplementem, jaki mogę usłyszeć od swoich czytelników, jest to, że gdy czytają mój tekst widzą obrazy, doświadczają uczuć, czują jakieś sensoryczne doświadczenia. Myślę, że taka jest rola językowa, która najbardziej mnie fascynuje i pociąga” – mówiła nagrodzona pisarka w filmie wyemitowanym podczas gali.

Odbierając nagrodę oceniła, iż nie ma poczucia, by szczególnie walczyła o język; "wszystko przychodziło mi tak jakoś naturalnie" - powiedziała, przypominając, że pochodzi z Dolnego Śląska, "gdzie kresowe akcenty zmierzyły się z akcentami ludzi z centralnej Polski, i z tego wyszedł jakiś tygiel", wpływający także na język pisarki.

"Olga Tokarczuk daje nam swój język w wielu wartościach - np. daje wspaniałe wrażenie nieodpartej oczywistości rzeczy niezwykłych, magiczność świata wykreowaną przez język, dla opisu którego trzeba znaleźć specjalne terminy; to często mowa +niepozornie zależna+ - tak mówi do nas ktoś, kto nam odpowiada świat jako naturalny, w prostych słowach i zdaniach” - wskazał prof. Bralczyk. "Olga Tokarczuk należy do wszystkich rodzajów gramatycznych, do wszystkich czasów – dobrze, że i do naszych” - podsumował.

Ambasadorem Polszczyzny w Piśmie został pisarz Szczepan Twardoch. Przybliżając jego twórczość prezes Fundacji im. Krystyny Bochenek, Magdalena Bochenek-Kępa, wskazała, iż język - rozpoznawalny, wyrazisty, często dosadny - jest równoprawnym bohaterem powieści Twardocha - znawcy kultury śląskiej, historii Śląska i mentalności ludzi mieszkających na Śląsku; pisarza przez jednych uwielbianego, przez innych krytykowanego i kontestowanego.

CZYTAJ TAKŻE

Dziękując za wyróżnienie Twardoch wyraził zaskoczenie nagrodą, przypominając, iż Rada Języka Polskiego w przeszłości niechętnie odnosiła się do uznania śląskiego za język regionalny, co od dawna wspiera pisarz, określający się jako "piszący po polsku Ślązak".

"Dystynkcja między językiem a dialektem, gwarą, jest dystynkcją natury politycznej, nie jest to dystynkcja naukowa" - ocenił Twardoch, alarmując, iż "język śląski umiera", zaś opóźnienie jego umierania wymaga wsparcia państwa polskiego. Pisarz zadeklarował, że otrzymaną nagrodę finansową w całości przeznaczy na prace nad kodyfikacją śląskiej gramatyki i ortografii orz stworzeniem internetowego słownika języka śląskiego.

"Śląski jest językiem; po śląsku nie tylko +godomy", ale w śląskim też publikujemy programy komputerowe, wydajemy po śląsku książki (…) i nie robimy tego dla hecy - moglibyśmy powiedzieć po śląsku +dla szpasu+ - ale robimy to z tego podstawowego, pierwszego powodu, z jakiego kocha się język, który słyszało się w kołysce. To nie jest miłość z wyboru, to jest miłość wpisana w strukturę ludzkiego umysłu" - przekonywał Twardoch, który tytuł Ambasadora Polszczyzny traktuje jako gest Rady Języka Polskiego w kierunku wsparcia umierającego języka śląskiego.

Ambasadorem Polszczyzny w Mowie został, nieobecny podczas niedzielnej gali, metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś. U uzasadnieniu kapituła wskazała, iż jest on jednym z najpopularniejszych obecnie kaznodziei w Polsce - na jego kazania przychodzą tłumy wiernych, a umieszczane w internecie nagrania z kazań mają po kilkadziesiąt tysięcy wejść.

Językoznawcy podkreślają, że kazania arcybiskupa, oparte na naukach biblijnych, z reguły tworzy jeden lub kilka wątków, bez zbędnych dygresji. Ich atutem jest język - "naturalny, przezroczysty, nie zatrzymujący uwagi na sobie, niekoturnowy, pozbawiony teologicznego żargonu i właściwych tego rodzaju przemówieniom" klisz językowych. "O sferze wiary, jak o wszystkim, można bowiem mówić z sensem i bez sensu. Arcybiskup zawsze mówi w sposób przemyślany i - co najważniejsze - z czytelnym dla słuchacza sensem" - powiedział honorowy przewodniczący Rady Języka Polskiego, prof. Andrzej Markowski.

CZYTAJ TAKŻE

Odbierając nagrodę w imieniu arcybiskupa ks. Zbigniew Tracz przekazał opinię nagrodzonego: "docierając do ludzi Pan Jezus wybiera zawsze najpiękniejszą formę, a ja tej formy staram się niczym nie przyćmić". W wyemitowanym podczas gali filmie abp Ryś podkreślił, że jego jedyną ambicją jest przekazywanie słowa bożego. "Posługiwanie temu słowu jest przygodą życia" - mówił metropolita łódzki, wskazując, iż słowo to należy przyjąć i "najprościej jak to możliwe przekazać".

Tytuł Ambasadora Polszczyzny Regionalnej przypadł filologowi i językoznawcy z Uniwersytetu Opolskiego prof. Bogusławowi Wyderce, redaktorowi i wiodącemu autorowi "Słownika gwar śląskich". Jak podkreślał prof. Markowski, słownik to udana próba zjednoczenia różnych odmian śląskiego dialektu występującego na terenie Polski i Czech; dialektu, który podlega i jednoczy w sobie różne wpływy kulturowe, a obecnie "wymaga pilnej pielęgnacji". "To dzieło o znaczeniu fundamentalnym dla tej części Europy" - podkreślił prof. Markowski.

Tytuł Młodego (do 35 lat) Ambasadora Polszczyzny otrzymała pisarka i reportażystka Małgorzata Rejmer. Mieszkająca obecnie w Albanii pisarka jest autorką takich książek jak "Toksymia", "Bukareszt. Kurz i Krew" i "Błoto słodsze niż miód. Głosy komunistycznej Albanii". Jak mówiła Magdalena Bochenek-Kępa, pisarstwo nagrodzonej jest "absolutnie dojrzałe, poważne, głębokie, a problemy, z którymi się mierzy, mają szeroki wymiar społeczny i ogólnoludzki". "To młoda, ale literacko dojrzała, ambasadorka polszczyzny" - mówiła Bochenek-Kępa. Dziękując za nagrodę laureatka wspominała m.in. swoją mamę - nauczycielkę języka polskiego i relacjonowała, jak zmienia się myślenie o języku, gdy mieszka się poza Polską. "Bardziej świadomie zaczęłam podchodzić do języka, zwracać uwagę na rytm i znaczenie słów" - mówiła.

CZYTAJ TAKŻE

Tytuł Ambasadora Polszczyzny poza Granicami Kraju, przyznawany - po konsultacjach z kapitułą - przez marszałka Senatu, otrzymał wietnamski naukowiec prof. Thuat Nguyen Chi, wykładowca literatury wietnamskiej i nauczyciel języka wietnamskiego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a także tłumacz, autor przekładów na język wietnamski m.in. "Cesarza" Ryszarda Kapuścińskiego, "Lalki" Bolesława Prusa, wierszy Karola Wojtyły, Wisławy Szymborskiej czy Czesława Miłosza. Laureat, przypominając swoją drogę życiową i zawodową od rozpoczęcia studiów w Polsce, mówił, że nawet w snach nie mógł przypuszczać, że otrzyma tak zaszczytny tytuł.

Tytuł Ambasadora Polszczyzny Literatury Dziecięcej i Młodzieżowej przyznała Fundacja im. Krystyny Bochenek - byłej wicemarszałek Senatu, która zainicjowała przyznawanie tytułów Ambasadora Polszczyzny i sama została, po śmierci w katastrofie smoleńskiej, wyróżniona tym tytułem. W tym roku tytuł odbierała pisarka i poetka, autorka popularnych opowiadań i wierszy dla dzieci, Agnieszka Frączek - z wykształcenia germanistka.

Agnieszka Frączek "przestrzega przed popełnianiem błędów, podaje formy poprawne, zachęca młodych odbiorców do troski o polszczyznę, do pięknego i poprawnego mówienia; uczy właściwych postaw wobec języka ojczystego, przekonuje o wartości słowa, kształci wyobraźnię i wrażliwość. Pisarka zawsze traktuje małych czytelników poważnie" - mówiła Bochenek-Kępa. "Kiedy zaczęłam pisać dla dzieci poczułam, że polszczyzna jest tym, co mnie prowadzi; polszczyzna stała się dla mnie inspiracją, piękną inspiracją, najpiękniejszą, dlatego ta nagroda jest dla mnie najpiękniejszą możliwą nagrodą" - dziękowała laureatka.

Po raz pierwszy gala Ambasador Polszczyzny odbyła się 10 listopada 2008 r. w Katowicach. Wielkim Ambasadorem Polszczyzny został wówczas pisarz Tadeusz Konwicki. W 2011 roku tytułem wyróżniono pośmiertnie dziennikarkę Krystynę Bochenek, w 2013 r. poetę i dramaturga Tadeusza Różewicza, a w 2015 r. pisarza Wiesława Myśliwskiego. Przed dwoma laty tytuł przypadł pisarzowi Jackowi Bocheńskiemu. Wśród pozostałych laureatów byli m.in. abp Tadeusz Gocłowski, prof. Andrzej Szczeklik, Bartek Chaciński, Danuta Szaflarska, Olga Tokarczuk, Jacek Dehnel, Anna Dymna, Wojciech Młynarski, Andrzej Stasiuk i Andrzej Poniedzielski.

Organizatorami cyklicznego przedsięwzięcia Ambasador Polszczyzny są: samorząd Katowic, Katowice Miasto Ogrodów - Instytucja Kultury im. Krystyny Bochenek, Fundacja im. Krystyny Bochenek oraz Rada Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk.(PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ agz/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL