
Założyciel i wokalista zespołu VOX Witold Paszt spoczął w piątek na cmentarzu komunalnym w Zamościu. „Tata był naszą skałą, opoką, oparciem” – wspominały zmarłego jego córki.
Rodzina, przyjaciele, artyści, współpracownicy i mieszkańcy Zamościa pożegnali Witolda Paszta podczas pogrzebu na cmentarzu komunalnym w Zamościu. Uroczystość miała charakter świecki. W liście odczytanym przez mistrza ceremonii córki zmarłego wspominały tatę, jako osobę z ogromnym poczuciem humoru i dystansem do siebie. "Tata był naszą skałą, opoką, oparciem" – napisały w liście. Kiedy zmniejszyła się liczba występów stał się domatorem, którego pasją było gotowanie. Każdą wolną chwilę spędzał z wnukiem.
Podczas uroczystości w kaplicy wyświetlano zdjęcia z koncertów, rodzinne fotografie i odtwarzano utwory grupy VOX m.in. "Cudowna podróż". Koledzy z zespołu na żywo zagrali utwór Witolda Paszta pt. "Jak słońce". Idącemu przez cmentarz konduktowi pogrzebowemu towarzyszył utwór "Hotel California" zespołu The Eagles i "The Boxer" duetu Simon & Garfunkel. Mistrz ceremonii powiedział, że część utworów Witold Paszt sam wybrał na swoje pożegnanie.
"Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale to przysłowie w tej sytuacji bardzo się nie sprawdza" - powiedział mediom po uroczystości członek zespołu VOX Dariusz Tokarzewski. "Witek był przesympatycznym kompanem, profesjonalistą z krwi i kości, wspaniałym ojcem, dziadkiem, przyjacielem" - wspominał. "Z zespołu odeszła postać bardzo charakterystyczna, o bardzo charakterystycznym głosie i dalej trudno cokolwiek mówić. Na pewno piosenki, które napisał Witek zostaną, chcielibyśmy, żeby ktoś je śpiewał, może my je będziemy śpiewali. Tego nikt nie wie" – powiedział Tokarzewski.
Prezes Telewizji Polskiej S.A. Jacek Kurski powiedział, że ma dwa wspomnienia związane ze Witoldem Pasztem: pierwsze, gdy jako dziecko oglądał telewizyjną relację jego występu na festiwalu w Sopocie i drugie, gdy pod koniec życia Paszt został jurorem „The Voice Senior”. „Był to uwielbiany juror +The Voice Senior+, juror wyciskający łzy swoją pracą, reakcjami, sposobem prowadzenia uczestników” – powiedział. Kurski wyraził satysfakcję, że dzięki udziałowi w telewizyjnym talent show w ostatnich latacch życia Paszt był nadal podziwiany, oglądany i przeżywany.
„W ten sposób, mam nadzieję, Telewizja Polska jakiś dług wobec jego znakomitego życiorysu i dorobku artystycznego spłaciła” – powiedział Kurski.
Prezydent Zamościa Andrzej Wnuk wspominał Witolda Paszta, jako serdecznego człowieka, z którym spotykał się, żeby rozmawiać głównie o Zamościu i o tym, co można w mieście poprawić. "Zawsze po tych rozmowach pozostawała duma, że jednak jesteśmy stąd, że jesteśmy zamościanami" - przyznał. Prezydent dodał, że po śmierci żony Paszt czuł wsparcie sąsiadów. "Był wśród nas, u siebie w Zamościu. Miał mnóstwo przyjaciół" – powiedział. Dodał, że jego miasto i sąsiedzi nigdy nie pozwolą, żeby go zapomniano.
Obecny na pogrzebie piosenkarz Rafał Brzozowski powiedział, że przez ostatnie lata miał możliwość bliżej poznać Witolda Paszta, którego wcześniej znał głównie ze scen muzycznych. "Witek był osobą, do której wystarczyło się zwrócić z najmniejszą potrzebą i zawsze znalazł chwilę czasu, żeby porozmawiać, pomóc. Nie było dla niego żadnego problemu" – podkreślił. Brzozowski powiedział, że umawiali się z Pasztem na kawę po zakończeniu remontu jego domu. Jest przekonany, że gdyby w Zamościu postał festiwal muzyczny jego imienia to artyści chętnie braliby w nim udział. "To był człowiek, który zarażał muzyką, swoją pasją i niesamowitym entuzjazmem do życia" – dodał.
Przed uroczystością rodzina poprosiła uczestników o nieprzynoszenie kwiatów i zniczy oraz dokonywanie darowizn na rzecz zamojskich organizacji: Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym "Krok za krokiem" i Stowarzyszenie Kudłaty Przyjaciel.
Urna z prochami zmarłego została przewieziona z hotelu prowadzonego przez Pasztów na starówce na cmentarz na jego motocyklu w kawalkadzie motocyklistów z zamojskich klubów.
Witold Paszt urodził się w 1953 roku w Zamościu. W 1977 r. założył grupę Victoria Singers, która dała początek zespołowi VOX. Zmarł 18 lutego w Zamościu. Miał 68 lat. Grupa VOX zadebiutowała w 1979 roku na Międzynarodowej Wiośnie Estradowej w Poznaniu, gdzie wykonała takie piosenki, jak "Ale feeling" i "Lucy".
Koncertowała między innymi w NRD, RFN, Holandii, Szwecji, Czechosłowacji i Bułgarii oraz w ośrodkach polonijnych USA, Kanady czy Australii. W repertuarze zespołu znajdowały się piosenki, takie jak "Bananowy song", "Porwij mnie", "A gdyby tak", "A Ty kochaj mnie". Artysta zmarł 18 lutego w Zamościu. (PAP)
Autor: Piotr Nowak
pin/ aszw/