Krzysztof Kowalewski był człowiekiem sympatycznym, serdecznym; kiedy się pojawiał, uśmiech częściej gościł na twarzach. Urzekał autoironią i inteligencją połączoną z poczuciem humoru - powiedział PAP Maciej Englert, dyrektor stołecznego Teatru Współczesnego. W piątek w Warszawie pożegnanie aktora.
Krzysztof Kowalewski był aktorem, który potrafi łączyć w rolach komediowych takie środki, które budzą śmiech na widowni, radość z elementami dramatu – wspomina zmarłego artystę prof. Barbara Osterloff, wykładowca Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza.
Koncerty gwiazd, wyjątkowe wystawy i atrakcje – pracownicy instytucji kultury województwa śląskiego po rządowych decyzjach o otwarciu m.in. muzeów, teatrów i sal koncertowych starają się przygotować ciekawy program dla dawno niewidzianej publiczności.
Zmarł wielki aktorski mistrz, wielki człowiek, przyjaciel, kolega, w towarzystwie którego zawsze chciałoby się być lepszym niż jest się w rzeczywistości – podkreśla w rozmowie z PAP aktor Michał Żebrowski, który wspólnie z Krzysztofem Kowalewskim zagrał w „Ogniem i mieczem”.
Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Józefa Piłsudskiego w Łodzi stworzyła dostępną w internecie literacką mapę Łódzkiego. Można odnaleźć na niej ślady obecności i działalności pisarzy, poetów, dramaturgów oraz miejsca regionu opisane w tekstach literackich.
Krzysztof Kowalewski był wspaniałym artystą i człowiekiem; zawsze się spalał w tym, co robił i dlatego dziś jest tak smutno, bo odszedł ktoś, kogo kochaliśmy – mówi PAP Wojciech Malajkat, aktor, reżyser, rektor Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.
Nie żyje Krzysztof Kowalewski, jeden z najpopularniejszych polskich aktorów, odtwórca słynnych komediowych ról w „Nie ma róży bez ognia” i „Brunet wieczorową porą”, a także tytułowy bohater radiowej audycji „Kocham Pana, Panie Sułku”. Miał 83 lata.
Sztuka Marzeny Sadochy pt. „Lodowce właśnie się topią” zwyciężyła w otwartym konkursie dramaturgicznym, ogłoszonym z okazji 100-lecia Powstań Śląskich przez Teatr Śląski im. St. Wyspiańskiego w Katowicach – podaje w sobotę ta instytucja.
Wystawa „Polska. Siła obrazu” z dziełami m.in. Matejki, Malczewskiego, Chełmońskiego i Wyspiańskiego, a także ekspozycja ok. 200 prac Magdaleny Abakanowicz – to niektóre z propozycji, jakie można będzie oglądać w tym roku w Muzeum Narodowym w Poznaniu.
6 lutego 1956 roku TVP pokazała pierwszy spektakl w cyklu „Teatr Sensacji i Fantastyki Kobra” – „Zatrute litery” według Agathy Christie. Ponoć jedyny program – oprócz „Dziennika telewizyjnego" – który regularnie oglądał Władysław Gomułka.