Zbiorowa mogiła żołnierzy AK rozstrzelanych przez Niemców w w Lesie Skarszewskim, fot. kalisz.pl/ autor: Magdalena Bartnik - Kancelaria Prezydenta Miasta
19 stycznia uczczono pamięć 56 żołnierzy Armii Krajowej rozstrzelanych przez Niemców w Lesie Skarszewskim k. Kalisza. W tym roku mija 81. rocznica tej zbrodni.
Przy pomniku w Skarszewie (gm. Żelazków) oraz przed zbiorową mogiłą na Cmentarzu Tynieckim przy ul. Łódzkiej w Kaliszu złożyli kwiaty i zapalili znicze pamięci przedstawiciele władz miasta, samorządu, organizacji kombatanckich i delegacje szkolne
Prezydent miasta Krystian Kinastowski powiedział, że żołnierze AK zapłacili najwyższą cenę za wolność ojczyzny. 56 wojskowych zamordowano na dwa dni przed zajęciem Kalisza przez Armię Czerwoną i zakończeniem okupacji niemieckiej. Powiedział, że „mieli odwagę służyć Polsce w czasach pogardy i terroru”.
- Dziś naszym obowiązkiem jest pamiętać o ofierze AK-owców, którzy zapłacili najwyższą cenę za wolność Ojczyzny. Musimy przekazywać prawdę kolejnym pokoleniom i strzec wartości, za które Kaliszanie – bohaterowie polskiego podziemia – oddali życie - powiedział.
Po trwającym dziewięć miesięcy śledztwie prowadzonym przez łódzkie gestapo za zdradę narodu niemieckiego oraz działalność konspiracyjną skazano ich w procesie pokazowym. Okupanci mieli być zaskoczeni, że w podziemiu działało dużo osób pochodzenia niemieckiego.
Niemieckie prawo nakazywało odczekanie 100 dni od daty skazania do czasu wykonania kary śmierci. Ale ze względu na zbliżającą się do Kalisza Armię Czerwoną zdecydowano o wykonaniu wyroku przed czasem. Na dwa dni przed zajęciem Kalisza przez wojska radzieckie, 19 stycznia 1945 roku skazani zostali wczesnym rankiem wywiezieni z kaliskiego więzienia do lasu położonego niedaleko Skarszewa. Tam ich rozstrzelano.
Na karę śmierci skazano m.in. Alfreda Nowackiego (właściciela kaliskiej fabryki znanej pod nazwą Winiary), Alfreda i Elwirę Fibiger związanych z fabryką budowy fortepianów „Calisia”, Konrada Wünsche (oficera Wojska Polskiego, właściciela majątku w Opatówku), Emila Fulde (właściciela majątku w Żydowie) oraz architekta Jerzego Dreszera.
- Alfred Nowacki, pseudonim Piąty, w swojej fabryce artykułów spożywczych utworzył placówkę AK o kryptonimie Podlasie - przypomniał prezydent.
Podczas ekshumacji 26 kwietnia 1945 r. udało się ustalić tożsamość tylko 30 osób. Ciała niezidentyfikowanych pochowano we wspólnym grobie na cmentarzu Tynieckim.
Tablica z nazwiskami zamordowanych umieszczona jest w nawie Kościoła Garnizonowego w Kaliszu. Niektórzy spoczywają w kwaterze na cmentarzu przy ul. Limanowskiego w Ostrowie Wlkp.
Zamordowani w Lesie Skarszewskim to: Czerwiński Franciszek, Domasiewicz Walenty, Danielak Walenty, Dreszer Jerzy, Dudkowski Sylwester, Dudziak Czesław, Fibiger Elwira, Franka Franciszek, Fulde Henryk, Gozdek Wiktor, Gozdek Władysław, Grześczyk Stanisław, Idziorek Stanisław (I), Idziorek Stanisław (II), Jaźwiec Jan, Jaskóła Wincenty, Juszczak Władysław, Kalina Stanisław, Karolak Franciszek, Kmieciak Wiktoria, Kołodziejczyk Roman, Kowalski Feliks, Koziołek Franciszek, Krawiec Bolesław, Kubik Józef, Lamperski Jan, Lompe Bronisław, Łuczak Leon, Majewska Antonina, Majnert Franciszek, Matyjaszczyk Michał, Michalak Czesław, Motyka Stefan, Motylewski Jan, Musiał Alfons, Niesobski Bogdan, Nikiel Ignacy, Nowacki Alfred, Ożegowska Janina, Pers Bolesław, Pieczyński Wojciech, Rzekiecki Władysław, Sobczak Antoni, Sobczak Józef, Sroczyński Antoni, Sroczyński Zygmunt, Urban Józef, Walczak Bolesław, Walczak Bronisław, Waligóra Leon, Warszewski Józef, Włosik Józef, Woźniak z d. Kubert, Wójcik Paulina, Wünsche Konrad, Zielińska Maria.
Ewa Bąkowska (PAP)
bak/ dki/ lm/
