Produkcja pączków na tłusty czwartek. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Tłusty czwartek kojarzony dziś głównie z jedzeniem pączków był dawniej elementem wielodniowych ostatków, pełnych uczt, zabaw i kuligów – powiedział PAP historyk Jarosław Dumanowski. Pączki miały wówczas znaczenie symboliczne i żegnały karnawał przed surowym postem.
Tłusty czwartek, obecnie obchodzony głównie poprzez jedzenie pączków, ma wielowiekową tradycję i był niegdyś częścią intensywnego tygodnia zabaw poprzedzających Wielki Post – podkreślił w rozmowie z PAP historyk prof. Jarosław Dumanowski.
Jak wyjaśnił, skoro post – obejmujący nie tylko ograniczenia w jedzeniu, ale też w zabawach i życiu towarzyskim – trwał 40 dni, to czas bezpośrednio przed nim był okresem „nasycania się życiem na zapas”. Ostatni tydzień karnawału, zwany ostatkami, w XVII i XVIII wieku bywał czasem nieprzerwanych uczt, tańców i picia alkoholu.
Jednym z najbardziej charakterystycznych zwyczajów był kulig, który – jak zaznaczył historyk – nie ograniczał się do jazdy saniami. Była to wędrująca biesiada, podczas której odwiedzano kolejne dwory, opróżniając spiżarnie i powiększając grono uczestników zabawy.
Pączki stały się symbolem tego okresu nieprzypadkowo. Dawny post zakazywał bowiem nie tylko mięsa, ale również jaj, masła i tłuszczów zwierzęcych. Smażone na smalcu pączki, bogate w jajka, stanowiły esencję produktów, które miały na długie tygodnie zniknąć z jadłospisu. Ich jedzenie było symbolicznym pożegnaniem karnawału.
Historyk podkreślił, że dawne pączki różniły się od współczesnych. Były często twardsze, mniej puszyste, czasem pieczone lub smażone w płytkim tłuszczu. Nadzienia bywały bardzo różnorodne – od konfitur z dzikiej róży i bzu po wersje migdałowe, korzenne czy pakowane cukrowym syropem.
Ostatnim akcentem karnawału był tzw. śledzik, czyli zabawa we wtorek przed Środą Popielcową, symbolicznie wprowadzająca w czas postu.
Zanik dawnych zwyczajów – zdaniem prof. Dumanowskiego – wiąże się głównie z osłabieniem praktyk postnych i zmianą stylu życia. Tłusty czwartek przetrwał jednak jako przyzwolenie na chwilowe odstępstwo od codziennej dyscypliny i diety.
Mira Suchodolska (PAP)
mir/ joz