Laureatka nagrody im. Gieysztora prof. Ewa Chojecka. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Prof. Ewa Chojecka, wybitna historyczka sztuki, została laureatką Nagrody im. Gieysztora. Odebrała ją podczas czwartkowej gali na Zamku Królewskim w Warszawie.
Nagroda im. Gieysztora przyznawana jest od 2000 r. przez Fundację Citi Handlowy im. Leopolda Kronenberga osobom i instytucjom zasłużonym w ochronę dziedzictwa kulturowego. Celem przedsięwzięcia jest promocja oraz wsparcie osobowości, których działalność może inspirować przyszłe pokolenia.
Jak podała kapituła Nagrody im Gieysztora, prof. Ewa Chojecka została nagrodzona za zaangażowanie w ochronę i popularyzację dziedzictwa kulturowego Górnego Śląska oraz budowanie dialogu międzykulturowego.
W wygłoszonej podczas gali na Zamku Królewskim laudacji prof. Jacek Purchla zaznaczył, że prof. Chojecka „jest najwyższej klasy fachowcem, dzięki któremu udało się przewartościować poglądy na sztukę XIX i XX wieku, szczególnie na Górnym Śląsku. Zaledwie parę dekad temu uważano, że w tym regionie nie ma wartościowej sztuki, a dzięki prof. Ewie Chojeckiej udało się tę krzywdzącą opinię zmienić” – powiedział prof. Purchla.
Podkreślił, że prof. Chojecka upominała się o dzieła sztuki, które z różnych powodów były niemile widziane, albo zapomniane. Konsekwentnie starała się nie tylko o upamiętniania dziedzictwa polskiego, ale też czeskiego, niemieckiego, austriackiego i żydowskiego.
„Już w czasach pierwszej Solidarności odważnie upomniała się o upamiętnienie w Bielsku miejsca, gdzie stała wysadzona przez Niemców w 1939 r. synagoga” – przypomniał prof. Purchla.
Dzięki jej staraniom w Katowicach stanął np. pomnik Józefa Piłsudskiego. Został wyrzeźbiony w 1939 r. w Jugosławii przez Antuna Augustinčica, ale nie udało się go sprowadzić do Polski najpierw z powodu wybuchu II wojny światowej, a potem - polityki władz PRL-u.
Dziękując za nagrodę, prof. Chojecka zaznaczyła, że traktuje ją jako ukoronowanie swojej pracy. „Zawsze zależało mi na przywróceniu pamięci o niesłusznie zapomnianych dzieł sztuki. Nie powinno się ich dzielić na polskie, niemieckie i jeszcze inne. Czasami jest to dziedzictwo kłopotliwe, a nawet nieznośne, ale nie możemy się go wypierać, a wszystkie stanowią przede wszystkim część naszego wspólnego, europejskiego dziedzictwa” – wyjaśniła.
Prof. Ewa Chojecka od urodzenia mieszka w śląskim Bielsku (po II wojnie światowej połączonej w jedno miasto z małopolską Białą). Pochodzi z Wielkopolski – powstańcem wielkopolskim i uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej był jej ojciec. Studiowała i doktoryzowała się na Uniwersytecie Jagiellońskim u prof. Karola Estreichera, a od 1968 r. związała się z Uniwersytetem Śląskim w Katowicach. Jest autorką ponad 150 opracowań naukowych i popularnonaukowych.
Wśród laureatów Nagrody im. Gieysztora są m.in.: Teresa i Andrzej Starmachowie, nagrodzeni za prywatny mecenat nad dziedzictwem artystycznym krakowskiego środowiska artystycznego, prof. Andrzej Rottermund, uhonorowany za pracę i starania o zachowanie i rewitalizację zabytków Warszawy. Za działania na rzecz wykorzystania i (re)interpretacji dziedzictwa kulturowego jako podstawy komunikowania się i kreatywności nagrodzony został prof. Jerzy Hausner, a za stworzenie Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego - prof. Jerzy Limon. Nagrodzeni byli też m.in. Anda Rottenberg, Norman Davies, Krystyna Zachwatowicz i Andrzej Wajda, Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą, prof. Jacek Purchla.(PAP)
jkrz/ aszw/