Poszukiwania zbiorowej mogiły Polaków zamordowanych przez UPA w Ugłach w byłym województwie wołyńskim II RP, dalsze ekshumacje ich szczątków i ponowny pochówek to kwestia pamięci, a nie zemsty – powiedział PAP Andrzej Mosiejczyk, potomek ofiar zbrodni.
Polską kolonię Ugły zaatakował 12 maja 1943 r. oddział UPA. Szacuje się, że w wyniku ataku spłonęło 50 gospodarstw i zginęło ponad 100 Polaków. Sotnią UPA, która popełniła tę zbrodnię, dowodził Nikon Semeniuk „Jarema”. Część mieszkańców została zamordowana we własnych domach, inni - podczas próby ucieczki do sąsiadującego z wioską lasu.
Ugły to kolejne miejsce badań zbrodni wołyńskiej. Pierwsze prace odbyły się w 2025 r. w dawnej wsi Puźniki w obecnym obwodzie tarnopolskim na zachodzie Ukrainy. (PAP)