Pomnik Ponarski na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Fot. PAP/Paweł Supernak
Pod Pomnikiem Ponarskim na Powązkach Wojskowych upamiętniono ofiary Zbrodni Ponarskiej. Podczas uroczystości Stowarzyszenie Rodzina Ponarska przyznała trzy pamiątkowe medale z okazji 30-lecia organizacji.
W piątek pod Pomnikiem Ponarskim na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie upamiętniono ofiary Zbrodni Ponarskiej. Na początku uroczystości wręczono pamiątkowe medale 30-lecia Stowarzyszenia Rodzina Ponarska. Zarząd stowarzyszenia przyznał medale trzem osobom. Otrzymał go generał brygady, zastępca dowódcy garnizonu Warszawa Damian Matysiak za wspieranie uroczystości ponarskich w Warszawie i w Ponarach. Nagrodzono również dyrektor Wydawnictwa Instytutu Pamięci Narodowej dr Natalię Cichocką, za wspieranie Stowarzyszenia Broszurami Ponarskimi w kraju i za granicą. Trzecim nagrodzonym został Jan Pilść - członek stowarzyszenia, brat ofiary zbrodni ponarskiej, który do niedawna co roku jeździł na Ponary w rocznicę zamordowania jego starszego brata Henia.
Obecny na uroczystości zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, Krzysztof Szwagrzyk, odczytał list napisany na tę okazję przez zastępcę prezesa IPN Karola Polejowskiego. „W 1941 r. Ponary stały się miejscem śmierci około 100 tys. Żydów, Polaków, Białorusinów, Romów, Tatarów i Litwinów oskarżanych o działalność konspiracyjną oraz jeńców Armii Czerwonej. Już jesienią 1943 r. rozpoczął się proces zacierania śladów zbrodni, wydobywania i palenia zwłok oraz niszczenia dokumentów zawierających wykazy osób zamordowanych w Ponarach” - napisał w liście Polejowski.
„Dlatego dziś nasza wiedza o wydarzeniach z lat 1941-1944 pozostaje dalece niepełna. Zadaniem historyków pozostaje podejmowanie dalszych badań po to, żeby nazwać ofiary po imieniu. Dla Instytutu Pamięci Narodowej mówienie o tej historii pozostaje jednym z najważniejszych priorytetów. Dziś tak tylko możemy oddać sprawiedliwość zamordowanym. Naszym obowiązkiem jest sprawić, aby pamięć o tym miejscu ludobójstwa Polaków była równa tej, która towarzyszy Palmirom, Wołyniowi, Piaśnicy, Katyniowi, Warszawskiej Woli i innym miejscom-symbolom polskiej martyrologii. Naszym obowiązkiem jest pamiętać i tę pamięć przekazać przyszłym pokoleniom Polaków” - zaznaczył zastępca prezesa IPN.
Uroczystość zorganizowało Stowarzyszenie Rodzina Ponarska. Przed Pomnikiem Ponarskim odczytano Apel Pamięci, odmówiono modlitwę oraz złożono kwiaty i zapalono znicze.
Zbrodnią w Ponarach nazywane są zbiorowe egzekucje przeprowadzane przez okupantów niemieckich i ich litewskich kolaborantów w latach 1941–1944 nieopodal miejscowości Ponary pod Wilnem. Były one największą zbrodnią popełnioną w okresie okupacji niemieckiej na Kresach Północno-Wschodnich II Rzeczypospolitej. Dokładna liczba ofiar pozostaje trudna do ustalenia ze względu na fakt, że w ostatnim okresie wojny Niemcy ekshumowali masowe groby i spalili większość zwłok. W literaturze przedmiotu szacowano ją zwykle na około 100 tys. osób, wśród nich ok. 60-70 tys. Żydów. Wśród ofiar byli także Polacy, Białorusini, Romowie, Tatarzy i Litwini oskarżani o działalność antyniemiecką oraz jeńcy Armii Czerwonej.
Szacuje się, że Polacy stanowili około 2 proc. wszystkich ofiar rozstrzelanych w Ponarach. Były wśród nich osoby skazane na śmierć decyzją niemieckich sądów, zatrzymane podczas łapanek ulicznych oraz zakładnicy dobierani spośród polskich elit na podstawie tzw. list proskrypcyjnych przygotowanych przez litewską policję Saugumę. W Ponarach rozstrzelano uczniów wileńskich gimnazjów, harcerzy, przedstawicieli inteligencji, księży, profesorów Uniwersytetu Stefana Batorego, żołnierzy Armii Krajowej. (PAP)
maku/ aszw/