Policjanci i cywilni „wrogowie ludu” aresztowani we wrześniu 1939 r. i konwojowani przez oddziały konwojowe NKWD do punktów załadunkowych za granicą polsko-sowiecką. Źródło: pl.wikipedia
Sejm podjął w piątek uchwałę ws. upamiętnienia 90. rocznicy deportacji ludności polskiej do Kazachstanu. Sejm składa w uchwale hołd wszystkim rodakom, którzy ucierpieli w wyniku przeprowadzanej przez Sowietów deportacji z 1936 r., w szczególności tym, którzy w jej następstwie stracili życie.
Za podjęciem uchwały opowiedziało się 428 posłów, nikt nie był przeciw i nikt nie wstrzymał się od głosu.
„Dziewięćdziesiąt lat temu władze sowieckie rozpoczęły pierwszą masową deportację ludności polskiej. Ta zbrodnicza operacja uderzyła w Polaków żyjących na terenach ówczesnej sowieckiej Ukrainy położonych przy granicy z Polską. Wywieziono co najmniej 70 tys. mieszkańców tych ziem, w przytłaczającej większości Polaków, i zmuszono ich do zasiedlenia surowego kazachskiego stepu” - napisano w uchwale.
Przypomniano, że „w latach trzydziestych XX wieku w Związku Sowieckim żyło ponad milion Polaków”. „Wielu z nich od pokoleń zamieszkiwało tereny dawnej Rzeczypospolitej, które po zawarciu pokoju ryskiego z 1921 r. znalazły się poza jej granicami. Po trwającym kilka lat okresie względnego bezpieczeństwa władze sowieckie rozpoczęły represje wobec tej ludności, obejmujące również przymusowe deportacje. W 1936 r. ludność polska, mieszkająca w zwartych koloniach na obszarach przy granicy z Polską została oficjalnie uznana za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa sowieckiego. Zapadła decyzja o jej przesiedleniu do borykającego się z niedoborem ludności Kazachstanu” - czytamy w uchwale.
Jak dodano, „w dwóch etapach - w okresach: maj-czerwiec oraz wrzesień-październik 1936 r. - wywieziono kilkanaście tysięcy rodzin, w sumie co najmniej 70 tys. osób”.
„Ulokowano je w północnym Kazachstanie, nie bacząc na to, że panujące tam warunki klimatyczne były skrajnie trudne dla ludności europejskiej. W celu rozmieszczenia deportowanych wyodrębniono na stepie 43 punkty, tzw. toczki, z których każdy został oznaczony wbitym w ziemię słupkiem z numerem. Na miejscu zapewniono jedynie podstawowe źródła wody, np. studnie. Wszelkie ziemianki i inne schronienia deportowani musieli budować samodzielnie. Niektórzy pierwszą zimę przetrwali w wojskowych namiotach. Wielu nie przeżyło podróży, wielu - pierwszych miesięcy w nowym miejscu, a tysiące innych zostały zamordowane przez Sowietów w latach 1937-1938, podczas tzw. operacji polskiej NKWD” - podkreślono.
W uchwale zaznaczono, że „Polacy deportowani do Kazachstanu w 1936 r. nie zostali objęci amnestią z 1941 r. ani repatriacjami w latach 1945-1949 i 1955-1959”.
„Realne starania o osiedlenie się w Polsce mogli podejmować dopiero po rozpadzie Związku Sowieckiego w 1991 r. Wielu potomków osób deportowanych powróciło do Rzeczypospolitej, jednak znaczna ich część nadal mieszka w Kazachstanie” - zwrócono uwagę.
Uchwała głosi, że „Sejm składa najwyższy hołd wszystkim rodakom, którzy ucierpieli w wyniku przeprowadzanej przez Sowietów deportacji z 1936 r., w szczególności tym, którzy w jej następstwie stracili życie”. (PAP)
ksi/ wj/