Źródło: Fundacja Brama Cukermana/facebook
Podczas prac archeologicznych w Domu Bojowników Getta w Będzinie znaleziono m.in. żydowski modlitewnik i opaskę z Gwiazdą Dawida. Prezeska Fundacji Brama Cukermana Karolina Jakoweńko wskazała, że to przedmioty, które pozwalają przenieść się w przeszłość.
Dom Bojowników Getta to miejsce, w którym podczas II wojny światowej zgromadziła się przede wszystkim młodzież zrzeszona wokół żydowskiego ruchu oporu. Stawiła ona czoła hitlerowcom podczas brutalnej pacyfikacji będzińskiego getta w sierpniu 1943 r.
Na strychu Domu Bojowników Getta pod koniec maja 2026 r. przeprowadzono prace archeologiczne. Zerwano drewnianą podłogę. Znaleziono w niej skrytkę, w której leżał żydowski modlitewnik.
– To była specjalnie przygotowana skrytka. Leżał w niej niewielki żydowski modlitewnik. Na pierwszej stronie nazwisko – Mojżesz Meryn – i data – 8 września 1934 r. Na okładce ręcznie namalowana Gwiazda Dawida. Modlitewnik zachował się w świetnym stanie – powiedziała Jakoweńko.
Pod podłogą, nie w skrytce, ale wśród gruzu i pyłu, znaleziono również opaskę na ramię z Gwiazdą Dawida.
– Znalezienie modlitewnika uznałam za sensację, ale znalezienie opaski już mną wstrząsnęło. Opaski znajduje się bardzo, bardzo rzadko. To było jak dotknięcie historii tego miejsca. Ta opaska przeleżała pod podłogą kilkadziesiąt lat. Była cała oblepiona gruzem i pyłem. Modlitewnik i opaska to przedmioty, które pozwalają przenieść się w przeszłość tego miejsca – zaznaczyła Jakoweńko.
Oznaczanie Żydów opaskami było jednym z narzędzi stygmatyzacji i izolacji, jakie stosowali hitlerowcy.
Prezeska Fundacji Brama Cukermana zapowiedziała, że modlitewnik i opaska wraz z innymi znalezionymi przedmiotami znajdą się na wystawie w Domu Bojowników Getta. Ma ona zostać zaprezentowana w 2026 r.
W 2025 r. podczas prac archeologicznych w i wokół Domu Bojowników Getta odnaleziono m.in. dwa bunkry – podziemne kryjówki. Pierwszy w piwnicy pod kuchnią. Było to ukryte pomieszczenie z zamurowanym oknem i drzwiami, do którego wchodzono przez piec kaflowy. Drugi w piwnicy pod stodołą. Prowadził do niego ciasny tunel, do którego wejście ukrywano za stertą węgla. Wewnątrz znajdowała się kuchenka elektryczna i radiostacja.
– Opór wcale nie musiał być zbrojny, choć i taki stawiano w będzińskim getcie. Opór mógł być cywilny, polegać na ukryciu swojej rodziny. W gettach Żydzi szukali schronienia, wykorzystując do tego istniejącą infrastrukturę. W tym przypadku piwnice – powiedziała Jakoweńko.
Wskazała, że bunkier pod kuchnią, w którym znajdowało się ok. 60 osób, został zdemaskowany. Najprawdopodobniej nikt nie przeżył. Natomiast bunkier pod stodoła, w którym znajdowało się ok. 30 osób, nie został zdemaskowany. Schronieni w nim ludzie przeżyli likwidację będzińskiego getta. Później ich losy potoczyły się różnie.
Trzeci bunkier według źródeł znajdował się pod pralnią. Jego lokalizacji dotychczas nie ustalono.
Fundacja Brama Cukermana zajmuje się zachowaniem pamięci o historii Żydów w Będzinie i całym Zagłębiu Dąbrowskim. Od 2024 r. jest właścicielem Domu Bojowników Getta. Zamierza przeprowadzić jego renowację i otworzyć w nim centrum edukacyjno-historyczne.
W najbliższych planach fundacji jest m.in. wpisanie Domu Bojowników Getta do rejestru zabytków woj. śląskiego.
Pierwsze wzmianki o Żydach w Będzinie sięgają XIII w. Mieli oni znaczący wpływ na rozwój miasta – zarówno handlowy oraz przemysłowy, jak i kulturalny oraz społeczny. W XIX w. stanowili prawie 70 proc. mieszkańców miasta, a przed wybuchem II wojny światowej prawie 50 proc.(PAP)
pato/ dki/