Odkrycie archeologiczne w gdańskich lasach. Fot. Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków
Dwa nagolenniki oraz bransoletę, pochodzące prawdopodobnie z początku epoki żelaza (VIII w. p.n.e.), odnalazł w gdańskich lasach Stanisław Zachariasz z fundacji Latebra. To kolejne odkrycie w tej okolicy – w ubiegłym roku wydobyto tam 11 podobnych zabytków.
Odkrycia dokonał członek zarządu fundacji Latebra Stanisław Zachariasz, który prowadził poszukiwania w miejscu zeszłorocznego znaleziska, na swojej prywatnej działce.
- Zawsze powtarzam, że nie ma miejsc przechodzonych. Są miejsca, do których warto wracać. Wróciłem tam z nadzieją, że ziemia po raz kolejny odda swoje dobra, i tak właśnie się stało. Drugi skarb odkryłem 1 września, a za 14 dni przypada rocznica odkrycia pierwszego. Trudno o bardziej symboliczny moment - powiedział PAP Zachariasz.
We wrześniu ubiegłego roku Stanisław Zachariasz wraz z Marcinem Wiśniewskim odnaleźli w tym samym rejonie sześć naszyjników, cztery nagolenniki oraz bransoletę. Rzecznik Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Marcin Tymiński określił wówczas znalezisko jako „prawdziwy skarb”.
Najnowsze odkrycie może stanowić kolejną część tego wyjątkowego zespołu zabytków. Według wstępnych ocen odnalezione przedmioty pochodzą z tego samego okresu co znaleziska z ubiegłego roku.
Po natrafieniu na zabytki Zachariasz przerwał dalsze poszukiwania, aby nie naruszyć ich położenia i kontekstu archeologicznego. O odkryciu niezwłocznie poinformowano Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Miejsce zostało zabezpieczone, a dalsze czynności związane z zabezpieczeniem i podjęciem zabytków prowadzono w uzgodnieniu ze służbami konserwatorskimi.
Dla Zachariasza jest to kontynuacja jednego z najważniejszych odkryć w jego działalności poszukiwawczej. Skala oraz liczba odnalezionych ozdób sprawiają, że miejsce to może mieć wyjątkowe znaczenie nie tylko dla historii Pomorza.
- To niezwykłe uczucie wrócić po roku w to samo miejsce i ponownie odnaleźć zabytki sprzed blisko 3 tys. lat. Według mojej wiedzy prawdopodobnie jestem pierwszą osobą w Polsce, której udało się odkryć dwa tak bogate skarby z tego samego okresu - powiedział.
Dodał, że ma przeczucie, że historia tego miejsca jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.
O dalszym losie zabytków oraz o tym, do której placówki muzealnej zostaną przekazane, zdecyduje pomorski wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Chmielewski. (PAP)
pm/ miś/