Zdjęcie udostępnione przez amerykańską marynarkę 18 bm pokazujące widok na zamieniony w gruzy World Trade Center/US Navy Photo/PAP/EPA
Zamachy na USA z 11 września 2011 r. uświadomiły NATO, że zagrożenie dla Sojuszu nie musi pochodzić od armii innego państwa ani pojawić się bezpośrednio na terytorium państw Sojuszu. Jednym z głównych zagrożeń stał się terroryzm, a NATO zaczęło postrzegać bezpieczeństwo w szerszym niż dotąd wymiarze.
11 września 2001 roku 19 członków Al-Kaidy porwało cztery samoloty pasażerskie. Dwa uderzyły w wieże World Trade Center w Nowym Jorku, trzeci w Pentagon pod Waszyngtonem, a czwarty rozbił się w Pensylwanii po próbie odzyskania kontroli nad maszyną przez pasażerów. Był to najbardziej śmiercionośny zamach terrorystyczny w historii USA; zginęło w nim 2996 osób, a tysiące zostały ranne.
Po tych atakach NATO przeszło jedną z największych zmian w swojej historii. Sojusz, który podczas zimnej wojny był przede wszystkim organizacją obrony przed potencjalnym atakiem państwa, zaczął traktować terroryzm jak bezpośrednie zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa.
Najważniejszym wydarzeniem było uruchomienie, na wniosek zaatakowanych USA, artykułu 5 Traktatu Waszyngtońskiego, który stanowi, że atak zbrojny na jednego członka NATO jest traktowany jako atak na wszystkich. Jest to jeden z najważniejszych zapisów traktatu, na którym opiera się działanie Sojuszu.
Dzień po zamachach państwa NATO uzgodniły, że jeśli okaże się, iż atak na USA został przeprowadzony z zagranicy, zastosowany zostanie właśnie artykuł 5. Kilka tygodni później, na początku października, NATO oficjalnie uznało ataki za atak objęty artykułem 5. Był to pierwszy i do dziś jedyny przypadek jego zastosowania.
Co ważne, artykuł 5 nie oznacza automatycznego wypowiedzenia wojny przez wszystkich członków NATO. Każde państwo udziela pomocy w sposób, jaki uzna za konieczny.
Po ataku na USA NATO rozpoczęło walkę z terroryzmem, m.in. zwiększając wymianę informacji wywiadowczych i ochronę infrastruktury. Udostępniono też USA przestrzeń powietrzną, porty i lotniska państw sojuszniczych.
Powstały dwie nowe operacje. W ramach pierwszej, o kryptonimie Eagle Assist, NATO wysłało samoloty AWACS do patrolowania przestrzeni powietrznej USA. Było to pierwsze użycie wojskowych zasobów Sojuszu w ramach operacji związanej z artykułem 5.
W ramach drugiej - Active Endeavour - od października 2001 r. okręty NATO patrolowały Morze Śródziemne, monitorując żeglugę i przeciwdziałając działalności terrorystycznej oraz przemytowi. Misja zakończyła się w 2016 r. i została zastąpiona przez inną, o kryptonimie Sea Guardian.
Jedną z kluczowych zmian po zamachach z 11 września 2001 r. było wyjście NATO poza obszar Europy i Ameryki Północnej. Sojusz zaczął prowadzić działania poza tradycyjnym obszarem euroatlantyckim. Najważniejszym przykładem był Afganistan, gdzie w 2003 r. NATO przejęło dowodzenie nad siłami międzynarodowej koalicji ISAF (International Security Assistance Force). Była to pierwsza duża operacja Sojuszu poza Europą.
Wraz z rozszerzeniem misji ISAF żołnierze NATO coraz częściej uczestniczyli w działaniach bojowych przeciwko talibom i innym ugrupowaniom zbrojnym. Z czasem ich działania skoncentrowały się jednak na szkoleniu afgańskich sił bezpieczeństwa i doradzaniu im.
Zamachy z 11 września pokazały też, że NATO potrzebuje sił, które byłoby w stanie przemieścić szybko w dowolne miejsce. Dlatego na szczycie w Pradze w 2002 r. Sojusz rozpoczął duży program modernizacji swoich zdolności wojskowych. W rezultacie powstały m.in. siły szybkiego reagowania, czyli Siły Odpowiedzi NATO (NATO Response Force; NRF).
Sojusz położył też większy nacisk m.in. na wymianę informacji wywiadowczych, ochronę przed bronią chemiczną, biologiczną, radiologiczną i nuklearną, ochronę infrastruktury, zdolności do działań specjalnych oraz rozpoznanie i obserwację.
W 2002 r. NATO przyjęło dokument „Militarna koncepcja obrony przed terroryzmem”, który zakładał m.in. rozwój wymiany informacji i zdolności do przeciwdziałania terroryzmowi.
Po zakończeniu w Afganistanie największej operacji wojskowej związanej z walką z terroryzmem zagrożenie terrorystyczne nie zniknęło ze strategii NATO.
Obecnie Sojusz podkreśla przede wszystkim potrzebę zapobiegania zamachom, a także wymiany informacji i rozwijania zdolności państw członkowskich oraz partnerów do reagowania na zagrożenia terrorystyczne. Temat terroryzmu pojawia się regularnie zarówno podczas spotkań ministerialnych Sojuszu, jak i szczytów.
Zmienił się również charakter samej walki z terroryzmem. Większy nacisk Sojuszu kładzie na współpracę wywiadowczą, szkolenie, rozpoznanie oraz wsparcie partnerów. Przykładem jest misja NATO w Iraku, w ramach której Sojusz doradza i szkoli irackie siły bezpieczeństwa.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ akl/