11 września 2001 Płonący po zamachu terrorystycznym wieżowiec World Trade Center (WTC) w Nowym Jorku. Fot. PAP/EPA/DPA/Hubert Michael Boesl
11 września 2001 r. dwa porwane przez terrorystów samoloty uderzyły w wieżowce World Trade Center w Nowym Jorku, trzeci rozbił się o gmach Pentagonu w pobliżu Waszyngtonu, zaś celem kolejnego miał być prawdopodobnie Biały Dom. Korespondenci PAP od pierwszych chwil relacjonowali przebieg tych dramatycznych wydarzeń.
Godz. 14.46 czasu warszawskiego (8.46 w Nowym Jorku) – pierwszy z porwanych samolotów uderzył w północą wieżę WTC. Pierwsza depesza w tej sprawie ukazała się w serwisie PAP o godz. 15.02 i złożona była tylko z dwóch zdań: Samolot uderzył we wtorek w jedną z wież gmachu World Trade Center w Nowym Jorku. Gmach płonie.
Godz. 15.08 – w kolejnej depeszy, z powołaniem się na świadków, pojawiają się wiadomości o eksplozji i pożarze: Samolot uderzył w jedną z wież gmachu World Trade Center w Nowym Jorku we wtorek rano - podała telewizja CNN i świadkowie. Doszło do co najmniej dwóch eksplozji w obu wieżach. W gmachu wybuchł pożar.
Godz. 15.11 – nowa depesza z wiadomością o uderzeniu drugiego samolotu: Dwa samoloty uderzyły we wtorek w wieże gmachu World Trade Center w Nowym Jorku.
Godz. 15.19 – po raz pierwszy pojawia się domysł, że przyczyną tragicznego zdarzenia był akt terroryzmu. PAP pisze: W gmachu wybuchł pożar. Czarny dym wydobywa się z dwóch otworów, powstałych po uderzeniach. Wszystko wskazuje na akt terroryzmu.
Godz. 15.35 – pierwsza wiadomość o tym, że samoloty, które rozbiły się o ściany WTC, zostały porwane z Bostonu i należały do United Airlines.
Godz. 15.48 – PAP informuje o natychmiastowej ewakuacji Białego Domu oraz o zamachu na Pentagon. Prezydent George W. Bush przebywa w tym czasie na Florydzie, na spotkaniu z uczniami tamtejszej szkoły.
Godz. 15.49 – Zapada decyzja o ewakuacji pracowników Departamentu Skarbu.
Godz. 15.54 – Władze amerykańskie podejmują decyzję o wstrzymaniu ruchu lotniczego nad całym terytorium Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie poinformowały o ewakuacji Kapitolu.
Godz. 15.59 – Zawaliła się południowa wieża WTC.
Godz. 16.02 – Ewakuowana zostaje siedziba Departamentu Stanu, a dziesięć minut później pojawiają się doniesienia, że doszło w niej do pożaru i dwóch eksplozji.
Godz. 16.03 (10.03 czasu amerykańskiego) na polach w okolicy Pittsburgha w Pensylwanii rozbija się samolot, który prawdopodobnie porywacze zamierzali skierować na Biały Dom lub Kapitol. Ich plan jednak się nie powiódł – podczas zamieszania spowodowanego podjętą przez grypę pasażerów próbą odbicia samolotu terroryści stracili kontrolę nad sterami. Fabularyzowany opis tego zdarzenia został przedstawiony w filmie „Lot 93”.
Godz. 16.18 – Pierwsze, sprzeczne informacje o autorach zamachu. Według części źródeł za atakiem na WTC miał stać Front Demokratyczny za Rzecz Ocalenia Palestyny, ale BBC podaje, że przedstawiciel tej grupy zaprzeczył, że brała ona udział w dzisiejszym ataku.
Godz. 16.19 - Telewizja CNN poinformowała o eksplozji na Kapitolu (później się okazało, że do takiego zdarzenia nie doszło).
Godz. 16.22 - W Warszawie Komenda Główna Policji powiadomiła o wzmocnieniu ochrony placówek USA i Izraela w Polsce, a także o wzmocnieniu ochrony krajowych lotnisk.
Godz. 16.28 – Zawaliła się druga (północna) wieża WTC. 18 minut wcześniej runęła też część gmachu Pentagonu, ale wiadomość w tej sprawie zostaje opublikowana z opóźnieniem – wszyscy koncentrują się bowiem na zdarzeniach w Nowym Jorku.
Godz. 16.43 – Pierwsza sugestia, że za terrorystycznymi zamachami w USA mógł stać Osama bin Laden.
Godz. 16.45 – Linie lotnicze LOT odwołują wszystkie rejsy do USA i Kanady, a dwa samoloty zmierzające w tamtym kierunku zostają zawrócone na Okęcie. Pasażerowie tych maszyn zostają poinformowani o powodach decyzji dopiero po lądowaniu.
Godz. 16.49. Przebywający w Peru sekretarz stanu USA Colin Powell zapowiada: „dowiemy się, kim są ci, którzy za to odpowiadają i pociągniemy ich do odpowiedzialności”.
Godz. 16.50 – Podobną deklarację składa z pokładu Air Force One prezydent George W. Bush – władze amerykańskie nie informują jednak w tym momencie o tym, w jakim miejscu on się znajduje. „To trudna chwila dla Ameryki, ale terroryzm przeciwko naszemu narodowi nie przejdzie" – oświadcza Bush.
Godz. 16.54 – Zamachy w Stanach Zjednoczonych potępia przewodniczący Organizacji Wyzwolenia Palestyny Jaser Arafat.
Godz. 16.58 – PAP informuje: Chaos w Nowym Jorku, wszystkie lotniska zamknięto, ewakuowano wiele gmachów publicznych, w tym siedzibę ONZ i giełdę. Policja zablokowała wszystkie drogi dojazdowe do miasta i wszystkie tunele. Nie kursują pociągi ani metro, nie działa komunikacja autobusowa. Nie działają telefony stacjonarne. Zdesperowani ludzie usiłują kontaktować się z najbliższymi przez telefony komórkowe. Bez przerwy słychać syreny wozów straży pożarnej, karetek pogotowia i samochodów policyjnych. Ludzie w panice biegają po ulicach, wymieniając się najnowszymi informacjami. Taksówkarze, informowani o rozwoju wydarzeń przez radio, powiadamiają przechodniów, co się dzieje.
Godz. 16.59 - Z baz wojskowych wokół Waszyngtonu wystartowały myśliwce, które rozpoczęły patrolowanie przestrzeni powietrznej nad stolicą.
Godz. 17.39 – Władze amerykańskie ewakuują personel niektórych swoich ambasad. Dotyczy to m.in. Wilna i Buenos Aires. Do swoich obywateli przebywających w Rosji ambasada USA wysyła pocztą elektroniczną ostrzeżenie, by zachowali jak najdalej posuniętą ostrożność i nie ściągali na siebie uwagi. W Warszawie Biuro Ochrony Rządu i policja wzmacniają ochronę ważnych obiektów państwowych.
Godz. 17.40 - Władze lotnictwa cywilnego USA informują, że nie mogą się doliczyć kilku samolotów. W obawy, że terroryści mogą zaatakować kolejne cele, ewakuowana zostaje siedziba Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) w Langley. W Warszawie oświadczenie wydaje prezydent Aleksander Kwaśniewski: „W pełni solidaryzujemy się z narodem amerykańskim, z władzami Stanów Zjednoczonych, z prezydentem Bushem we wszystkich działaniach, które podejmie przeciwko międzynarodowemu terroryzmowi. Nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z niewyobrażalnym aktem terrorystycznym, o których dotychczas czytało się jedynie w powieściach, które zresztą zwykliśmy oskarżać o przesadę” – powiedział. Wyrazy współczucia i solidarności z narodem amerykańskim przekazał premier Jerzy Buzek.
Godz. 17.41 – Burmistrz Nowego Jorku Rudolph Giuliani zarządził ewakuację dolnego Manhattanu. W Warszawie minister spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski informuje o powołaniu rządowego zespołu do monitorowania sytuacji w USA.
Godz. 17.41 – Pierwsze wiadomości dotyczące liczby ofiar: linie lotnicze American Airlines, do których należały oba samoloty rozbite o wieże WTC poinformowały, że na ich pokładach znajdowało się łącznie 156 osób.
Godz. 17.42 – W Warszawie policja wzmacnia ochronę ambasady amerykańskiej.
Godz. 17.48 – Zamachy w Stanach Zjednoczonych potępia Rosja, a Władimir Putin przesyła notę na ręce prezydenta George'a Busha. Rosyjskie wojska obrony powietrznej postawiono w stan gotowości bojowej. Minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Siergiej Szojgu składa deklarację o gotowości udzielenia wszelkiej możliwej pomocy.
Godz. 18.04 - Jest to zapewne najzuchwalszy atak terrorystyczny, jakiego kiedykolwiek dokonano na świecie – komentuje Chris Yates, ekspert lotniczy z firmy Jane's Transport w Londynie: „Taki atak wymaga niesłychanie skoordynowanej operacji logistycznej. Lista organizacji terrorystycznych, które mogły tego dokonać, jest bardzo krótka. Na pierwszym miejscu umieściłbym na niej Osamę bin Ladena” - wyjaśnia. Sprawozdawcy amerykańskich stacji telewizyjnych spekulują (potem to się potwierdziło), że terroryści musieli sami w pewnej chwili usiąść za sterami porwanych samolotów i nakierować je na wieżowce WTC, bo wątpią, by piloci - nawet pod groźbą utraty życia - mogli zrobić to sami.
Godz. 18.30 - Rzecznik rządzących Afganistanem talibów oświadczył, że Osama bin Laden nie ponosi odpowiedzialności za zamachy terrorystyczne w USA. Podkreślił, że nie dysponuje on możliwościami zorganizowania takich zamachów. Zapewnił też, że talibowie nie popierają terroryzmu i potępił zamachy w USA.
Godz. 18.53 – PAP publikuje reportaż „Zniszczenie i panika na ulicach Nowego Jorku”. Cytuje reporterkę Reutersa, która opisywała swoje wrażenia z zawalenia pierwszej wieży WTC: „Zaczęła się szalona gonitwa po wszystkich alejach na zachodniej stronie Manhattanu. Ludzie popadli w histerię. Wielka chmura dymu i pyłu przesunęła się wzdłuż alei, zdawało się, że pochłonie każdego”. Korespondent PAP pisze, że jeszcze przed runięciem obu gmachów z wyższych kondygnacji spadały ludzkie ciała. Wyjaśnia, że skutki uderzeń w oba budynki były tym bardziej niszczycielskie, że samoloty zatankowano na długie, transkontynentalne loty.
Oba wieżowce, liczące po 110 kondygnacji, zamieniły się po zawaleniu w stos gruzów. Katastrofa tym bardziej skomplikowała akcje ratowniczą, że w jednym ze zniszczonych wysokościowców mieściło się miejskie centrum przeciwdziałania klęskom żywiołowym.
Godz. 18.55 - Organizacja muzułmańska Islamski Dżihad oświadczyła, że zamachy w Stanach Zjednoczonych to następstwo bliskowschodniej polityki Waszyngtonu.
Godz. 19.09 - Przywódca duchowy Hamasu, szejk Ahmed Jassin (trzy lata później zabity w wyniku izraelskich służb specjalnych), zapewnił, że jego organizacja nie ma nic wspólnego z zamachami w USA.
Godz. 19.41 PAP informuje o tym, jak na zamachy zareagowano w różnych krajach. - Na Zachodnim Brzegu Jordanu na ulice wyległy tłumy, śpiewając: Bóg jest wielki. Niektórzy strzelają w powietrze i wymachują palestyńskimi flagami; - Przywódca Autonomii Palestyńskiej Jaser Arafat potępił ataki i powiedział, że jest nimi „zupełnie zaszokowany”; - Prezydent Rosji Władimir Putin wyraził współczucie dla narodu amerykańskiego i nazwał ataki „straszliwymi tragediami”. Zapowiedział wystąpienie ze specjalnym orędziem do narodu; - Za dusze ofiar modli się papież Jan Paweł II; - Tony Blair, premier Wielkiej Brytanii zwołał nadzwyczajne posiedzenie gabinetu, a królowa Elżbieta II zapewniła, że oddaje Amerykanom „swoje myśli i modlitwy”; - Kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder oświadczył, że z najwyższą mocą potępia terrorystyczne ataki”;
Godz. 21.50 - Amerykańska flota atlantycka wysłała lotniskowce w pobliże Nowego Jorku oraz Waszyngtonu (który leży około 200 km od Atlantyku) z zadaniem zapewnienia obrony przeciwlotniczej ośrodkowi władzy i centrum finansowemu.Na wody w pobliżu Nowego Jorku wysłano też krążowniki rakietowe i niszczyciele, zdolne do odpierania ataków z powietrza, a także okręty desantowe z lazaretami. (PAP)
jkrz/ aszw/