Największą na Mazowszu i jedną z najbogatszych w Polsce kolekcji zegarów typu szwarcwaldzkiego można oglądać w Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu. To tradycyjne ludowe konstrukcje z drewnianym mechanizmem, malowaną tarczą, a często także z popularną kukułką.
Kolekcja liczy prawie 230 zegarów. Trafiły one niedawno do radomskiej placówki jako dar od polskiego inżyniera i chemika prof. Jeremiego Naumczyka, który zbierał je przez wiele lat.
Jak powiedziała PAP kuratorka wystawy Ewelina Szmit, kolekcja charakteryzuje się dużą różnorodnością. – Znajdują się w niej m.in. zegary należące do kruchych, nietrwałych, a tych zachowało się mało; mimo że może nie są najstarsze, to jednak są najbardziej delikatne i bez należytej dbałości narażone na zniszczenie – zaznaczyła kuratorka.
Zegary szwarcwaldzkie to tradycyjne ludowe zegary mechaniczne, których ojczyzną jest górzysty region Schwarzwaldu w południowo-zachodnich Niemczech. Wiele z nich powstawało też w montowniach rozsianych na terenie całej Europy.
- Są to rozwiązania konstrukcyjne dość proste, jednocześnie genialne w tej prostocie. Urządzenia te zdominowały w rynek zegarowy, zwłaszcza w drugiej połowie XIX wieku. Można śmiało powiedzieć, że gościły w większości domów ówczesnych Europejczyków – powiedziała Szmit.
Choć powszechnie zegary typu szwarcwaldzkiego kojarzone są z modelami z kukułką, kategoria ta obejmuje szerszą gamę prostych konstrukcji. Wyróżniają się one m.in. drewnianymi mechanizmami, ręcznie malowanymi tarczami, napędem wagowym oraz wahadłem umieszczonym przed tarczą.
Część zegarów prezentowanych w Radomiu pochodzi z zagranicy. - Mamy eksponaty ze Schwarzwaldu, Czech i kilku innych rejonów Europy, przy czym nie zawsze jesteśmy w stanie precyzyjnie ustalić, gdzie dane urządzenie powstało, ponieważ zegary typu szwarcwaldzkiego rzadko były sygnowane – powiedziała kuratorka.
Na wystawie w radomskim skansenie można zobaczyć m.in. egzemplarz, który stylistyką i budową nawiązuje do terenu Skandynawii i stamtąd pochodzi. - Są zegary z cyrylicą, ale co ciekawe, ze względu na zabory powstały na dzisiejszych ziemiach polskich – wskazała przedstawicielka muzeum.
Na uwagę zasługuje m.in. zegar obrazowy, o kilku niezależnych napędach, pokazujący czas, a także dni i miesiące. Są też unikatowe zegary z kukułką, w tym także z opatentowanym mechanizmem.
Wystawa „Zatrzymane wskazówki. Zegary typu szwarcwaldzkiego z kolekcji profesora Jeremiego Naumczyka” prezentowana jest na stałej wystawie w XIX-wiecznych czworakach dworskich.
Kluczowym warunkiem darczyńcy było to, aby eksponaty nie trafiły do magazynów, lecz zostały poddane konserwacji i udostępnione publiczności. - Tak też się stało. Obecnie pokazywane są na stałej wystawie w czworakach dworskich z Konar, a po wybudowaniu tzw. zespołu małomiasteczkowego, trafią na ekspozycję w zakładzie zegarmistrzowskim — powiedziała PAP dyrektorka Muzeum Wsi Radomskiej Ilona Jaroszek.
Czworaki z Konar to jeden z zabytkowych obiektów radomskiego skansenu. Wchodziły one w skład majątku ziemskiego w Konarach w gm. Wieniawa (pow. przysuski). Zostały zbudowane w II połowie XIX w. Budynek postawiono z drewnianych bali w konstrukcji węgłowej i oszalowano deskami. Posiadał łącznie osiem izb, z których każda była wyposażona w trzon kuchenny. Dwuspadowy dach czworaków był pokryty gontem. Obiekty tego typu przeznaczone były na mieszkanie dla pracowników folwarcznych. Ponieważ składały się z czterech mieszkań, nazywano je czworakami.
W ostatnim czasie obiekt z Konar został wyremontowany. W inwestycji pomógł samorząd województwa mazowieckiego, który przekazał na ten cel prawie 1,6 mln zł. Budynek przeszedł wymianę dachu, podłóg, okiennic oraz całej elewacji drewnianej.
W przyszłości wystawa zegarów ma być przeniesiona do zakładu zegarmistrzowskiego, który ma powstać w ramach tzw. zespołu małomiasteczkowego, będącego odwzorowaniem międzywojennego miasta na wzór np. Wyśmierzyc bądź Mogielnicy w woj. mazowieckim.
Koncepcja zakłada posadowienie 40 obiektów drewnianych na 4-hektarowej nieruchomości przy ul. Starokrakowskiej w Radomiu zakupionej dwa lata temu przez samorząd województwa za 4 mln zł. Pojawią się tam różne budynki: apteki, urzędu wójta, poczty czy zegarmistrza.
- Mamy przygotowaną koncepcję budowy; prace projektowe zaczną się po roku 2028. Koszt całego projektu szacowany jest obecnie na 200 mln zł – powiedziała dyrektorka placówki.
Muzeum Wsi Radomskiej zostało powołane do życia 31 grudnia 1976 r. przez ówczesnego wojewodę radomskiego. Placówka zaliczana jest do muzeów na wolnym powietrzu, zwanych w Polsce skansenami. Obecnie na prawie 40-hektarowym terenie znajduje się ponad 60 obiektów dawnego budownictwa wiejskiego: drewniane chałupy, dwory, kościół, budynki gospodarcze, kuźnie i wiatraki. Skansen ma również 16 tys. eksponatów ruchomych. To m.in. kolekcje starych maszyn rolniczych, narzędzi, przedmiotów codziennego użytku i sztuki ludowej. (PAP)
ilp/ miś/