Bitwa pod Grunwaldem – jedna z największych wiktorii oręża polskiego – nie przyniosła równie znamienitych owoców politycznych. Choć było o niej głośno w całej Europie, to niewykorzystanie zwycięstwa z 1410 r. okazało się w perspektywie następnych wieków dla państwa polskiego tragiczne.
W sobotę na Polach Grunwaldzkich wojska polsko-litewskie znów pokonały armię Zakonu Krzyżackiego. W inscenizacji słynnej bitwy sprzed 608 lat wzięło udział 1,3 tys. rekonstruktorów, a rycerskim zmaganiom kibicowało 15 tys. widzów.
Obchody 608. rocznicy zwycięskiej bitwy wojsk polsko-litewskich z Zakonem Krzyżackim odbyły się w sobotę na Wzgórzu Pomnikowym w Grunwaldzie. W uroczystym apelu wzięły udział oddziały wojskowe i uczestnicy harcerskiego Zlotu Wspólnoty Drużyn Grunwaldzkich.
Muzeum Bitwy pod Grunwaldem szuka wykonawców rozbudowy placówki. Obecnie małe przestrzenie wystawiennicze mieszczą się w budynku pod Wzgórzem Pomnikowym i otwarte są sezonowo. Nowy budynek całorocznego muzeum ma powstać przy drodze między Grunwaldem a Stębarkiem.
Bitwa pod Grunwaldem - jedna z największych wiktorii oręża polskiego - nie przyniosła równie znamienitych owoców politycznych. Choć było o niej głośno w całej Europie, niewykorzystanie zwycięstwa z 1410 r. okazało się w perspektywie następnych wieków tragiczne.
Wtorkowy poranek 15 lipca 1410 roku był chłodny. Po całonocnej ulewie pozostał tylko niewielki deszcz. Wiatr był na tyle silny, że zrezygnowano z rozstawienia królewskiego namiotu kaplicznego. Na trzeci sygnał trębacza, 40-tysięczna armia polsko-litewska dosiadła koni i ruszyła polnymi drogami na wschód.
"Prawdopodobieństwo odkrycia grobów rycerzy spod Grunwaldu jest spore, warunkiem jest prowadzenie badań we właściwym miejscu. Będziemy szukać jednego z ważniejszych miejsc bitwy czyli Doliny Wielkiego Strumienia" - powiedział archeolog dr Piotr A. Nowakowski.
Gdzie dokładnie rozegrała się grunwaldzka bitwa i czy jest szansa na odnalezienie grobów poległych pod Grunwaldem rycerzy - na te pytania odpowiedzi będą szukać jesienią archeolodzy. Wówczas mają ruszyć badania z udziałem Polaków, Duńczyków, Norwegów i Litwinów.
Za miesiąc 100 rekonstruktorów z bractw rycerskich i 40 konnych wyruszy, w liczącą ponad 300 km, trasę z Mazowsza na Grunwaldzkie Pola. To historyczne odtworzenie przemarszu zbrojnych na Stębark - podało Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.