Kilkaset osób wzięło w niedzielę udział w marszu na uroczysko Kuropaty pod Mińskiem, gdzie w ramach obchodów tradycyjnego dnia pamięci przodków - Dziadów - oddano cześć spoczywającym tam tysiącom ofiar rozstrzelanych przez NKWD.
Część z licznych miejsc pamięci narodowej na Białorusi, w tym wiele kwater i mogił z 1920 r., została w tym roku odnowiona staraniami ambasady i konsulatów Polski. Wiele prac wykonano z inicjatywy miejscowych Polaków.
Akcję zbierania podpisów przeciw budowie wielkiej restauracji w bezpośrednim sąsiedztwie Kuropat pod Mińskiem, gdzie spoczywają dziesiątki tysięcy ofiar NKWD z lat 1937-1941, rozpoczęto w internecie - poinformował w czwartek niezależny tygodnik "Nasza Niwa".
Na Białorusi rozstrzelano od września 1939 r. do czerwca 1941 r. co najmniej 8,6 tys. polskich oficerów i 8 tys. polskich cywilów – powiedział w sobotę białoruski historyk Ihar Kuzniacou na polsko-białoruskiej konferencji naukowej w Mińsku.
40-minutowy dokument o kapitan Weronice Sebastianowicz i jej kolegach ze Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białorusi nakręcili dwaj młodzi filmowcy: Artur Pilarczyk (reżyseria) i Mariusz Konopka (zdjęcia). Premierowy pokaz filmu zaplanowano na piątek w Słubickim Miejskim Ośrodku Kultury.
Już około 100 naukowców, działaczy obywatelskich i dziennikarzy podpisało się pod listem otwartym do ministra edukacji Białorusi Siarhieja Maskiewicza i kierownictwa uniwersytetu w Grodnie w obronie zwolnionego z pracy historyka.
Ambasador Francji na Białorusi Michel Raineri i konsul generalny RP w Grodnie Andrzej Chodkiewicz złożyli w sobotę wieńce na grobie dowódcy 19. pułku ułanów Księstwa Warszawskiego Konstantego Dunin–Rajeckiego w Obryniu na zachodzie Białorusi.
Polski film został uznany za najlepszy obraz dokumentalny na zakończonym w czwartek VIII Międzynarodowym Katolickim Festiwalu Chrześcijańskich Filmów i Programów Telewizyjnych Magnificat 2012 w Głębokiem na Białorusi.
Niepozorna wioska Studzianka w środkowej Białorusi i Brylowskie Pole po drugiej stronie Berezyny niczym nie przypominałyby miejsca słynnej bitwy z udziałem wojsk napoleońskich, gdyby nie stojące tu pomniki poświęcone dramatycznym wydarzeniom sprzed 200 lat. Studzianka to praktycznie jedna ulica drewnianych domów biegnąca nad rzeką Berezyną. W 1812 r. właśnie w tym miejscu Napoleon postanowił przeprawić się ze swą armią podczas odwrotu z Moskwy. W walkach po obu stronach rzeki stracił wtedy 30-40 tys. żołnierzy.