Adaptacje i przekłady dzieł literackich, w tym „Odysei” Homera, przypominają rzymskiego boga Janusa: jedną twarzą odwracają się ku dziełu źródłowemu, ale drugą – ku współczesnemu sobie odbiorcy – opisuje prof. Aleksandra Klęczar z UJ. Ta reguła dotyczy zarówno adaptacji filmowej Christophera Nolana, jak i najnowszego przekładu „Odysei” na jęz. polski, autorstwa Anny Maciejewskiej.
„Iliada” i „Odyseja" są lekturą na nasze czasy. To opowieści o tym, jakie katastrofy spadają na społeczność za sprawą jej własnych bohaterów – powiedział PAP historyk, badacz antyku prof. Marek Węcowski, autor książki „Homer na nasze czasy”.
„Próba odtworzenia obrazu kobiety idealnej na podstawie greckich i rzymskich źródeł literackich, obrazu, który pozwoliłby nam nie tylko spojrzeć na pozycję kobiety w rodzinie i społeczeństwie w aspekcie kulturowym, jej wpływ na myślicieli, władców i polityków, ale również ocenić jej rolę w kreacji literackiej u starożytnych twórców, jest jednym z istotnych elementów badań nad antycznymi Grecją i Rzymem” – pisze Anna Marchewka we wstępie.