75 lat temu, 7 stycznia 1949 r., zginął Jan Rodowicz „Anoda”, żołnierz Armii Krajowej, powstaniec warszawski. Okoliczności jego śmierci do dziś nie zostały wyjaśnione, ale bez wątpienia do tragedii doprowadziły działania funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki.
Dyskusja historyków o życiu i tajemniczej śmierci por. Jana Rodowicza „Anody”, możliwość poznania go jako człowieka pełnego życia, energii, wychowanego w patriotycznym domu, to plan wieczoru pamięci w 75. rocznicę śmierci Jana Rodowicza, który odbędzie się w niedzielę w Muzeum na Rakowieckiej.
Uroczystości pogrzebowe ppłk. Władysława Foksy, żołnierza zgrupowania NSZ Henryka Flamego „Bartka”, największej grupy powojennego podziemia antykomunistycznego na Podbeskidziu, odbędą się w poniedziałek w Żywcu – podaje starostwo żywieckie.
Pomnik Żołnierzy Niezłomnych stanie na skwerze przy zbiegu ulic Glinianej, Borowskiej i Dyrekcyjnej. Zostanie odsłonięty na początku grudnia. Pieniądze na jego budowę przekazał Urząd Miasta Wrocławia i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
„Tylko drzewa o silnych korzeniach przetrwają burzę” – to jeden z cytatów księgi pt. „Przesłanie dla pokoleń” ze świadectwami żołnierzy AK, którą wydało Ministerstwo Obrony Narodowej w 80. rocznicę powstania Armii Krajowej.
W niedzielę w parku przy domu Centrum Dialogu Księży Pallotynów w Montmorency pod Paryżem został posadzony „Dąb Pileckiego”. „Upamiętniamy we Francji i w innych krajach absolutnie wyjątkowego człowieka, który na ochotnika poszedł do Auschwitz, piekła na ziemi, które Niemcy zgotowali narodom europejskim” – mówi PAP dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL Jacek Pawłowicz.
105 lat temu, 24 września 1918 r., urodził się Hieronim Dekutowski, żołnierz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, Cichociemny, legendarny dowódca oddziałów partyzanckich AK i WiN. Skazany przez władze komunistyczne na karę śmierci i stracony 7 marca 1949 r.
Rotmistrz Witold Pilecki stawał zawsze w miejscu, w którym powinien być. Był to człowiek, który całym swoim życiem służył Polsce, pracował dla jej dobra aż do swojej śmierci z rąk komunistów w 1948 r. – mówi PAP Jacek Pawłowicz, wicedyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, autor albumu poświęconego rtm. Witoldowi Pileckiemu, który został wydany w języku węgierskim.