W niedzielę zmarł wybitny aktor i pedagog Edward Linde-Lubaszenko – poinformowała PAP rodzina aktora. Linde-Lubaszenko od 1973 r. związany był z Teatrem Starym w Krakowie, zagrał w ponad 70 filmach, ponad 110 przedstawieniach teatralnych i ponad 80 spektaklach Teatru Telewizji.
W kultowym dziś serialu „Wojna domowa” był ojcem, który nie rozumiał swego nastoletniego syna; w rzeczywistości z trudem tolerował twórczość - a zwłaszcza wygląd - Czesława Niemena. 2 lutego1976 r. zmarł Kazimierz Rudzki, konferansjer i aktor, którego zwano „człowiekiem o kamiennej twarzy”.
9 lipca minęła pierwsza rocznica śmierci Jerzego Stuhra. - Był więcej niż aktorem, więcej niż rektorem, więcej niż obywatelem. Roztaczał wokół siebie aurę, która na pewno stanowi punkt odniesienia dla wielu osób, nie tylko przez kreację, ale też przez postawę życiową - tak w rozmowie z PAP mówił o nim Bartosz Szydłowski, reżyser i dyrektor Teatru Łaźnia Nowa.
Wybitny aktor teatralny i filmowy. Kontrabasista w monodramie Patricka Süskinda, Horodniczy w „Rewizorze” Gogola, odtwórca głównych ról m.in. w „Wodzireju” Feliksa Falka, „Amatorze” Krzysztofa Kieślowskiego i „Seksmisji” Juliusza Machulskiego.
Bóg stworzył teatr dla tych, którym nie wystarcza Kościół – to najsłynniejsze powiedzenie twórcy Teatru Reduta, którego celem było "odszukanie polskiego oblicza teatru, wykształcenie artystów ofiarnych i bezinteresownych". 23 czerwca 1885 r. urodził się Juliusz Osterwa, aktor i reżyser.
20 kwietnia 2015 roku umarł Jan Matyjaszkiewicz, aktor teatralny i radiowy, który odmawiając gry w filmach stracił – jak sam wyliczył – ponad milion złotych. Ignorując X Muzę, Matyjaszkiewicz wykreował w teatrze i radiu ponad tysiąc ról.
Najczęściej dla polskich aktorów okresu międzywojennego, którzy wyjechali do USA, „amerykański sen” kończył się „amerykańskim rozczarowaniem”. Prawdziwy sukces odniosła jedynie Pola Negri – ocenił Marek Teler, dziennikarz, historyk.
100 lat temu, 21 kwietnia 1923 r., urodził się Gustaw Holoubek. „Z zawodu był magikiem i czarodziejem” – mówił o nim Stanisław Dygat. „Niepodobny do nikogo innego. Aktor diabelnie inteligentny” – podkreślał Andrzej Wajda.