4 lutego 1944 r. na Powązkach pochowano brigadeführera SS Franza Kutscherę, na którym trzy dni wcześniej dokonano egzekucji wyroku śmierci wydanego przez Kierownictwo Walki Podziemnej AK. Tego samego dnia kat Warszawy „poślubił” 26-letnią Jane Lillian Steen, norweską volksdeutschkę.
Warszawski oddział IPN zaprasza w sobotę na spotkanie pod hasłem: „90 sekund, które wstrząsnęły okupowaną Warszawą. Spacer edukacyjny w 82. rocznicę akcji »Kutschera«”. W niedzielę marsz historyczny organizuje zaś Muzeum Powstania Warszawskiego.
W sobotę, 27 września, przypada dzień Polskiego Państwa Podziemnego. Został ustanowiony w 1998 r. przez Sejm dla upamiętnienia największej takiej struktury w okupowanej Europie, z siłami zbrojnymi, rządem, parlamentem i wymiarem sprawiedliwości.
– W tamtym momencie takie było moje nastawienie. Rozpaczliwe, ale zdecydowane. Jasne. I uczestniczyłam w powstaniu – opowiedziała PAP 101-letnia sanitariuszka II Obwodu Żoliborz („Żywiciel”) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej.
Plany Armii Krajowej zakładały zajęcie całej Warszawy. Wyznaczano punkty, które powinny zostać zdobyte, aby powstańcy mogli przejąć kontrolę nad miastem. Rozproszenie powstańców po Godzinie „W” sprawiło, że żadnego z ważnych celów nie zdobyto – powiedział PAP Sebastian Pawlina, historyk z Muzeum Historii Polski.
Wiele z tych, które budowano w pierwszych dniach powstania, to były barykady bardzo prowizoryczne. Wynoszono stoły, łóżka, szafy. Budowano oczywiście też z płyt chodnikowych – opowiedział PAP Sebastian Pawlina, historyk z Muzeum Historii Polski.