Człowiek, który poświęcił życie walce z totalitaryzmem i tyranią, intelektualista głęboko przywiązany do wartości chrześcijańskich i demokratycznych - piszą w pierwszych reakcjach agencje zachodnie, informując o śmierci Tadeusza Mazowieckiego. Podkreślają w nich rolę Mazowieckiego jako pierwszego postkomunistycznego premiera w Polsce, przypominają kontrowersje związane z polityką "grubej kreski" oraz pracę Mazowieckiego na Bałkanach, gdy w latach 90. był specjalnym sprawozdawcą ONZ ds. przestrzegania praw człowieka.
Historyk dziejów najnowszych prof. Jerzy Eisler o zmarłym w poniedziałek pierwszym niekomunistycznym premierze po II wojnie światowej Tadeuszu Mazowieckim: „Myślę, że do oceny roli Tadeusza Mazowieckiego w historii Polski końca XX wieku tak naprawdę będą uprawnieni wolni od obciążeń politycznych ludzie za 50, 60 lat – moje naukowe wnuki i prawnuki.
W geście żałoby po śmierci Tadeusza Mazowieckiego do połowy masztu opuszczono flagi na budynkach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Belwederu. Pierwszy niekomunistyczny premier po 1989 r. zmarł w poniedziałek nad ranem, miał 86 lat. Tadeusz Mazowiecki urodził się 18 kwietnia 1927 r. w Płocku. Był ostatnim premierem PRL i pierwszym premierem III Rzeczypospolitej, wybranym po wyborach 4 czerwca 1989 r. Był jednym ze współzałożycieli oraz przewodniczącym Unii Demokratycznej i Unii Wolności.
Tadeusz Mazowiecki - pierwszy niekomunistyczny premier po 1989 r. - nie żyje. Był ojcem założycielem, patronem spraw wielkich - mówił premier Donald Tusk. Wyznaczył najważniejsze dla Polski kierunki rozwoju – podkreślał prezydent Bronisław Komorowski.
Miasto Gdańsk kupiło jeden z nieczynnych dźwigów stojących na terenie należącym niegdyś do gdańskiej stoczni. Samorząd chce zadbać o dźwig, podobnie jak o kilkanaście innych, by przypominały o stoczniowej przeszłości obszaru przeznaczonego pod inwestycje.
"Przyszłem, czyli jak pisałem scenariusz o Lechu Wałęsie dla Andrzeja Wajdy" - to najnowsza książka Janusza Głowackiego, w której pisarz nie tylko przedstawia kulisy pracy nad filmem, ale też wyjaśnia, dlaczego osiągnięcia byłego prezydenta ocenia jako ważniejsze od jego ewentualnych błędów i potknięć.