Biuro Interwencyjne KOR dawało ludziom odwagę do przeciwstawiania się władzy komunistycznej; ludzie mieli pewność, że nie zostaną sami - mówi PAP Zofia Romaszewska, współtwórczyni Biura Interwencji Komitetu Obrony Robotników.
Delegaci I Walnego Zebrania NSZZ Solidarności Pomorza Zachodniego spotkają się po 35-latach. Obchody rocznicowe pod hasłem „Narodziny szczecińskiej demokracji” odbędą się w sobotę w historycznej świetlicy dawnej Stoczni Szczecińskiej.
Mieszkanie Jacka Kuronia na Żoliborzu było szczególnie ważne w okresie różnych zawirowań politycznych w Polsce, strajków, protestów, głodówek, czy fali aresztowań; wówczas w mieszkaniu Kuronia powstawał sztab, zbierano napływające informacje i telefonicznie przekazywano je za granicę - mówi PAP prof. Jerzy Eisler z Instytutu Pamięci Narodowej.
KOR wymyślił oczywistość, czyli jawną formę działania opozycyjnego, pod nazwiskiem, a jednocześnie wydawania poza cenzurą, rozpowszechniania jawnego - to był patent KOR-u - mówi PAP prof. Andrzej Friszke z Collegium Civitas.
Pion śledczy IPN umorzył śledztwo w sprawie skazania w 1980 r. m.in. Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Czumy za niepodległościową manifestację przez ówczesnego sędziego Andrzeja Kryżego, późniejszego wiceministra sprawiedliwości z lat 2005-2007.
W Dąbrowie Górniczej uczczono w poniedziałek 36. rocznicę Porozumienia Katowickiego, które spoiło porozumienia ze Szczecina, Gdańska i Jastrzębia Zdroju. Postulaty podpisane wtedy w Hucie Katowice to nieformalna ustawa o związkach zawodowych - mówił lider Solidarności Piotr Duda.
Opowiadający o manifestacji w 1982 r. przeciw stanowi wojennemu dokument "Bitwa wrocławska" powstał na podstawie wspomnień nastolatka. To historia nie tylko o konkretnym ulicznym proteście, ale o buncie pokolenia - podkreśliła autorka Beata Januchta.
W lutym 1982 roku Ewa Kubasiewicz została skazana na 10 lat więzienia za kolportaż ulotek przeciwko stanowi wojennemu. To jeden z najwyższych, o ile nie najwyższy, wyrok w czasie stanu wojennego. „Zaocznych” wyroków skazujących na KS – to przypadek Zdzisława Najdera i płk. Ryszarda Kuklińskiego – nie liczę, bo oni byli i tak poza zasięgiem wymiaru sprawiedliwości PRL. Owszem Kubasiewicz wyszła z więzienia rok później w ramach amnestii, ale tego przecież nikt się na początku stanu wojennego nie spodziewał. Potem zaangażowała się w Solidarność Walczącą. I o takich właśnie dzielnych dziewczynach jest praca Marty Dzido „Kobiety Solidarności”.
36 lat temu – 11 września 1980 r. – przedstawiciele strajkujących robotników z Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej i władz PRL zawarli porozumienie, które przypieczętowało powstanie wolnych związków zawodowych i umożliwiło ich tworzenie w całej Polsce.