Mieszkanie Jacka Kuronia na Żoliborzu było szczególnie ważne w okresie różnych zawirowań politycznych w Polsce, strajków, protestów, głodówek, czy fali aresztowań; wówczas w mieszkaniu Kuronia powstawał sztab, zbierano napływające informacje i telefonicznie przekazywano je za granicę - mówi PAP prof. Jerzy Eisler z Instytutu Pamięci Narodowej.
KOR wymyślił oczywistość, czyli jawną formę działania opozycyjnego, pod nazwiskiem, a jednocześnie wydawania poza cenzurą, rozpowszechniania jawnego - to był patent KOR-u - mówi PAP prof. Andrzej Friszke z Collegium Civitas.
Pion śledczy IPN umorzył śledztwo w sprawie skazania w 1980 r. m.in. Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Czumy za niepodległościową manifestację przez ówczesnego sędziego Andrzeja Kryżego, późniejszego wiceministra sprawiedliwości z lat 2005-2007.
W Dąbrowie Górniczej uczczono w poniedziałek 36. rocznicę Porozumienia Katowickiego, które spoiło porozumienia ze Szczecina, Gdańska i Jastrzębia Zdroju. Postulaty podpisane wtedy w Hucie Katowice to nieformalna ustawa o związkach zawodowych - mówił lider Solidarności Piotr Duda.
Opowiadający o manifestacji w 1982 r. przeciw stanowi wojennemu dokument "Bitwa wrocławska" powstał na podstawie wspomnień nastolatka. To historia nie tylko o konkretnym ulicznym proteście, ale o buncie pokolenia - podkreśliła autorka Beata Januchta.
W lutym 1982 roku Ewa Kubasiewicz została skazana na 10 lat więzienia za kolportaż ulotek przeciwko stanowi wojennemu. To jeden z najwyższych, o ile nie najwyższy, wyrok w czasie stanu wojennego. „Zaocznych” wyroków skazujących na KS – to przypadek Zdzisława Najdera i płk. Ryszarda Kuklińskiego – nie liczę, bo oni byli i tak poza zasięgiem wymiaru sprawiedliwości PRL. Owszem Kubasiewicz wyszła z więzienia rok później w ramach amnestii, ale tego przecież nikt się na początku stanu wojennego nie spodziewał. Potem zaangażowała się w Solidarność Walczącą. I o takich właśnie dzielnych dziewczynach jest praca Marty Dzido „Kobiety Solidarności”.
36 lat temu – 11 września 1980 r. – przedstawiciele strajkujących robotników z Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej i władz PRL zawarli porozumienie, które przypieczętowało powstanie wolnych związków zawodowych i umożliwiło ich tworzenie w całej Polsce.
Delegaci zebrani w Gdańsku na I [Krajowym] Zjeździe Delegatów Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” przesyłają robotnikom: Albanii, Bułgarii, Czechosłowacji, Niemieckiej Republiki Demokratycznej, Rumunii, Węgier i wszystkich narodów Związku Radzieckiego – pozdrowienia i wyrazy poparcia. Jako pierwszy niezależny związek zawodowy w naszej powojennej historii głęboko czujemy wspólnotę naszych losów. Zapewniamy, że wbrew kłamstwom szerzonym w waszych krajach, jesteśmy autentyczną 10-mlionową reprezentacją powołaną pracowników, powstałą organizacją w wyniku robotniczych strajków. Naszym celem jest walka o poprawę bytu wszystkich ludzi pracy. Popieramy tych z was, którzy zdecydowali się wejść na trudną drogę walki o wolny ruch związkowy. Wierzymy, że już niedługo wasi i nasi przedstawiciele będą mogli się spotkać celem wymiany związkowych doświadczeń.
Porozumienia Sierpniowe z 1980 r., w tym jastrzębskie, uchyliły drzwi do wolności – mówiła w sobotę w Jastrzębiu Zdroju premier Beata Szydło, uczestnicząca w obchodach 36. rocznicy zawarcia tego porozumienia. Zapewniła, że nie dopuści do zniszczenia polskiego górnictwa.
O zobowiązaniach, wynikających z pamięci o Porozumieniu Jastrzębskim, mówił w 36. rocznicę jego podpisania katowicki biskup Marek Szkudło. Msza w jastrzębskim kościele pw. Najświętszej Marii Panny Matki Kościoła rozpoczęła sobotnie obchody rocznicy, z udziałem premier Beaty Szydło.