Mural w Dąbrowie Górniczej poświęcony pamięci Dziewięciu Górników z „Wujka”. Fot. PAP/Art Service
W Dąbrowie Górniczej odsłonięto w piątek mural poświęcony dziewięciu górnikom z katowickiej kopalni Wujek, zastrzelonym podczas pacyfikacji zakładu w grudniu 1981 r. Malowidło powstało na elewacji II Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego.
Mural autorstwa Jagody Woźny, który powstał z okazji zbliżającej się 45. rocznicy pacyfikacji, przedstawia wizerunki poległych górników, wpisane w biało-czerwoną wstęgę, tworzącą liczbę „81”. Malowidło wieńczy godło górnicze i napis: „Kopalnia Wujek”.
Malowidło odsłonili: dyrektor II LO w Dąbrowie Górniczej Elżbieta Rudzka, dyrektor działającego przy kopalni Wujek Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności (ŚCWiS) Robert Ciupa, wiceprezydent Dąbrowy Górniczej Marek Węgrzynowicz i przewodnicząca Rady Miejskiej Marta Bobrowska-Juroff.
Autorka muralu jest absolwentką m.in. ASP w Poznaniu i Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie. Maluje głównie w technice olejnej na płótnie, ale stworzyła też liczne murale wielkoformatowe w Polsce i za granicą. Nowy mural w II LO w Dąbrowie Górniczej nie jest pierwszą jej pracą w tym liceum. Na szkolnych korytarzach znajdują się jej malowidła inspirowane epoką Młodej Polski.
Odsłonięty w piątek mural jest kolejnym upamiętniającym zastrzelonych w Wujku górników. Inne powstały m.in. w Katowicach, także w pobliżu ŚCWiS, które dokumentuje i upowszechnia historię strajku i pacyfikacji.

Mural w Dąbrowie Górniczej poświęcony pamięci Dziewięciu Górników z „Wujka”. Fot. PAP/Art Service
Rok 2026 jest w województwie śląskim „Rokiem Dziewięciu Górników z Wujka”. Uchwałę w tej sprawie przyjął Sejmik Województwa Śląskiego na sesji 15 grudnia 2025 r.
Strajk w kopalni Wujek wybuchł 14 grudnia 1981 r. Protestujący domagali się m.in. uwolnienia zatrzymanego przewodniczącego zakładowej komisji NSZZ „Solidarność” Jana Ludwiczaka oraz innych internowanych, odwołania stanu wojennego i przestrzegania porozumień zawartych przez stronę rządową w sierpniu i wrześniu 1980 r.
16 grudnia władza postanowiła siłowo zdławić bunt. Po rozpędzeniu zgromadzonego przy kopani tłumu milicja i ZOMO przystąpiły do pacyfikacji kopalni. W kierunku zakładu wystrzeliwano gazy łzawiące i świece dymne, a strajkujących polewano wodą z armatek. W końcu na teren kopalni wjechał czołg, robiąc wyłom w murze, przez który do zakładu weszli funkcjonariusze, m.in. pluton specjalny ZOMO, uzbrojony w pistolety maszynowe. W stronę strajkujących górników padły strzały.
Na miejscu zginęło pięciu górników, czterej pozostali zmarli później w szpitalach. Dla Józefa Czekalskiego, Krzysztofa Gizy, Ryszarda Gzika, Bogusława Kopczaka, Zenona Zająca, Zbigniewa Wilka, Andrzeja Pełki, Jana Stawisińskiego i Joachima Gnidy była to ostatnia szychta w życiu. Najmłodszy z nich miał 19 lat, najstarszy – 48. Ran postrzałowych doznało także 23 innych protestujących. (PAP)
kon/ dki/