Uczestnicy uroczystości przed dawną szkołą w Borze. Fot. Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau
84 lata temu Niemcy utworzyli karną kompanię kobiet w KL Auschwitz. 400 więźniarek – Polki i Żydówki – umieścili w dawnej szkole w Borze. To wydarzenie upamiętnili w czwartek wspólnie brzeszczański samorząd i lokalna Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau.
- Dzisiejsza uroczystość jest nie tylko wyrazem pamięci o ofiarach, ale również przypomnieniem o naszej odpowiedzialności. Z każdym rokiem jest coraz mniej osób, które były świadkami wydarzeń. Tym większy obowiązek spoczywa na nas. (…) Niech dzisiejsza rocznica będzie nie tylko chwilą wspomnienia i zadumy, ale także zobowiązaniem do zachowania pamięci; do szacunku dla ofiar i troski o prawdę. Pamięć o tych kobietach trwa tak długo, jak długo przywołujemy ich losy i oddajemy im hołd – powiedziała prezes fundacji Agnieszka Molenda-Kopijasz.
Pod tablicą pamiątkową na budynku dawnej szkoły w brzeszczańskim przysiółku Bór, w którym mieściła się karna kompania, przedstawiciele władz różnego szczebla, instytucji oraz dyplomaci, złożyli wieńce.
Po ceremonii w historycznym budynku zaprezentowane zostały listy obozowe i dokumenty Edmunda Szewczyka, więźnia nr 1498.
Szewczyk urodził się w 1914 roku w Wyrach. Walczył w wojnie obronnej we wrześniu 1939 roku. W 1940 roku za działalność w harcerstwie został aresztowany przez Niemców i osadzony w areszcie w Chorzowie. 13 sierpnia 1940 roku został deportowany do Auschwitz. Przebywał w nim do zwolnienia w styczniu 1942 roku. Zmarł w lipcu 2012 roku.
- Listy wraz z dokumentami zostały nam przekazane przez dr. Marka Stobińskiego, kolekcjonera i filantropa. Dziś po raz pierwszy zostały zaprezentowane szerszemu gronu – powiedział Dagmar Kopijasz z brzeszczańskiej fundacji.
Jak dodał, listy pochodzą z wczesnego okresu funkcjonowania obozu, a dokumenty z czasów po zwolnieniu z Auschwitz: z lat 1942-1943.
Niemcy utworzyli karną kompanię po ucieczce z obozu 24 czerwca 1942 roku Janiny Nowak. Skierowali do niej 200 polskich więźniarek i tyle samo żydowskich. Polki i część Żydówek ulokowane zostały w budynku dawnej szkoły w Borze. Reszta Żydówek trafiła do stojącego obok drewnianego baraku. Więźniarkami funkcyjnymi w karnej kompanii zostały Niemki, głównie prostytutki i kryminalistki przeniesione z innych obozów, jak Ravensbrueck.
Więźniarki z karnego komanda pracowały w pobliskim lesie przy wyrębie drzew. Oczyszczały pnie z gałęzi i przygotowywały je do wywozu z lasu. Pogłębiały też pobliskie rybne stawy, czyściły ich brzegi z sitowia oraz wykonywały większość prac rolniczych na okolicznych polach. Była to praca ponad ich siły. Ciężkie warunki pracy oraz okrutne traktowanie przez więźniarki funkcyjne dla wielu skończyło się śmiercią.
W drugiej połowie sierpnia 1942 roku 137 polskich więźniarek z komanda Niemcy przenieśli do obozu żeńskiego w Birkenau. Tylko tyle przeżyło z dwustu Polek, z których utworzono karną kompanię. W pierwszych dniach października 1942 roku w Borze doszło do masakry francuskich Żydówek. Dozorczynie i wartownicy rozpoczęli rzeź: drągami, siekierami, kolbami karabinów i wyrzucając z okna poddasza budynku zabili 90 kobiet. Następnego dnia Niemcy zgładzili wszystkie kobiety, które przeżyły masakrę, lecz odniosły rany.
Z końcem marca 1943 roku karna kompania została zlikwidowana i przeniesiona do obozu kobiecego w Auschwitz II-Birkenau.
Janina Nowak po ucieczce dotarła do Łodzi. Została jednak pojmana i w marcu 1943 roku ponownie skierowana do Auschwitz. Jeszcze w tym samym roku Niemcy przenieśli ją do obozu Ravensbrueck. Doczekała wolności pod koniec kwietnia 1945 roku.
Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 roku, aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości. (PAP)
szf/ aszw/