Barbie i Ken. Fot. olx.pl
Proporcje ciała współczesnych lalek Barbie i Ken są znacznie bardziej zbliżone do ludzkich niż we wcześniejszych wersjach. Szczególnie zmienił się stosunek obwodu talii do bioder oraz klatki piersiowej do talii - wynika z badania opublikowanego w „PLOS One”.
Naukowcy z University of New South Wales i Adelaide University (oba w Australii) porównali budowę współczesnych lalek Barbie i Ken z sylwetkami dorosłych ludzi. Było to powtórzenie badania sprzed 30 lat, w którym wykazano duże różnice między sylwetkami tych zabawek a rzeczywistymi proporcjami ludzkiego ciała.
Wówczas okazało się, że figurę odpowiadającą proporcjom ciała Barbie ma mniej niż jedna na 100 tys. kobiet. Ken był bardziej zbliżony do rzeczywistych mężczyzn, ponieważ podobną do niego budowę miał mniej więcej jeden na 50 panów.
Skrajna była natomiast szczupłość obu lalek. Np. stosunek obwodu talii do wzrostu u Barbie był tak nietypowy, że podobną wartość miałaby mniej niż jedna na 10 mln prawdziwych osób.
Tym razem badacze zmierzyli cztery typy Barbie z wprowadzonej w 2016 r. serii Fashionistas: Standard, Curvy, Tall i Petite, a także najnowszą wersję Kena. Uwzględnili m.in. obwody szyi, klatki piersiowej, talii, bioder, ud, łydek i ramion. Wymiary lalek przeskalowali do wzrostu 170 cm, a otrzymane wyniki zestawili z wymiarami młodych kobiet i mężczyzn w wieku 18-35 lat.
Okazało się, że wszystkie cztery współczesne Barbie pod względem większości analizowanych cech są bliższe rzeczywistym kobietom niż klasyczna wersja. Mają bardziej realistyczne obwody i proporcje ciała, szczególnie stosunki talii do bioder oraz klatki piersiowej do talii. Najbardziej zbliżona do przeciętnej kobiecej sylwetki była zaś Barbie Curvy.
Naukowcy zaznaczyli jednak, że nie oznacza to, iż obecne lalki mają przeciętną kobiecą sylwetkę. Pod względem stosunku obwodu talii do wzrostu nadal są wyjątkowo szczupłe - podobną wartość notuje się u mniej więcej jednej osoby na tysiąc.
W ciągu ostatnich 30 lat zmienił się również Ken. Aż 90 proc. jego wymiarów jest dziś bliższych przeciętnej sylwetce mężczyzny. Gorzej wypadło porównanie samych proporcji: stosunkowo realistyczny okazał się jedynie stosunek obwodu klatki piersiowej do bioder. Główną różnicą pozostaje bardzo wąska talia Kena, przez którą jego proporcje nadal wyraźnie odbiegają od tych typowych dla 95 proc. młodych mężczyzn.
- Nasze badanie wykazało, że ciała Barbie i Kena stały się znacznie bardziej realistyczne i niektóre ich wymiary mieszczą się w obecnej normie, choć nadal pozostają poniżej typowej średniej - powiedziała główna autorka badania prof. Sara Grafenauer.
Jej zdaniem ma to znaczenie, ponieważ - jak pokazują badania - nierealistyczne wzorce wyglądu mogą wpływać na samoocenę, oczekiwania dotyczące własnej sylwetki, a nawet zachowania związane ze zdrowiem, szczególnie u dzieci i nastolatków.
Współautor omawianej publikacji prof. Kevin Norton dodał, że zmiany w wyglądzie lalek pokazują, iż zmieniło się społeczne podejście do różnorodności ciał.
W jego opinii bardziej realistyczny wygląd Barbie i Kena powinien uspokoić pracowników ochrony zdrowia i rodziców wybierających te lalki. - Są one przedstawiane dzieciom jako wzory do naśladowania, więc logiczne jest, że ich kształty i proporcje mają znaczenie dla tych, którzy się nimi bawią - powiedział.
Autorzy zwrócili również uwagę, że choć wprowadzenie kilku nowych typów sylwetek było krokiem w dobrym kierunku, różnorodność lalek warto nadal zwiększać.
Katarzyna Czechowicz (PAP)
kap/ agt/