Gazownia Warszawska w stołecznej dzielnicy Wola. Fot. PAP/Rafał Guz
Konieczność stworzenia grupy, która opracuje jednolite prawne zasady ochrony dziedzictwa przemysłowego, możliwe do implementacji w krajach UE - to wniosek z zakończonej we wtorek w Warszawie międzynarodowej konferencji „Dziedzictwo przemysłowe w zjednoczonej Europie”.
Podczas zakończonej we wtorek trzydniowej międzynarodowej konferencji naukowej „Dziedzictwo przemysłowe w zjednoczonej Europie” dyskutowano o tym, jak skutecznie dbać o zabytki techniki i przemysłu. Kraje Unii Europejskiej nie posiadają wspólnej polityki ochrony i zachowania dziedzictwa przemysłowego. W poszczególnych państwach proces ochrony dziedzictwa przemysłowego oparty jest na lokalnych praktykach i regulacjach prawnych.
- Choć działamy w zjednoczonej Europie, nadal nie opracowaliśmy wspólnej, ponadnarodowej polityki ochrony i zarządzania zabytkami techniki, a bezcenne obiekty wciąż przegrywają z agresywnym rynkiem deweloperskim lub brakiem funduszy – powiedziała Bożena Żelazowska, generalna konserwator zabytków oraz wiceminister kultury, rozpoczynając konferencję. - Na nas spoczywa dziś odpowiedzialność, aby to zmienić. Architektura industrialna nie może być postrzegana jak kłopotliwy relikt przeszłości. Naszą wolą jest transformacja w tej przestrzeni. Nie zapominajmy, że dziedzictwo techniki jest ważnym dziedzictwem narodowym – dodała wiceminister kultury.
Głównymi zagadnieniami dyskutowanymi na konferencji były m.in.: jak modernizować linie kolejowe nie niszcząc zabytkowych obiektów? Jaka przyszłość czeka historyczne parowozy, gdy węgiel przestanie być w użyciu? Czy warto zachować jedną z działających polskich kopalń, by dostarczała paliwo kolejom muzealnym w Europie? W programie znalazły się również prezentacje poświęcone modernizacji historycznych linii kolejowych, zrealizowanym projektom ochrony dziedzictwa przemysłowego finansowanym ze środków europejskich oraz zachowaniu dziedzictwa górniczego w Polsce. W panelach dyskusyjnych europejscy eksperci rozmawiali o tym, jak skutecznie łączyć rozwój infrastruktury z ochroną jej zabytkowych elementów oraz jak wykorzystywać fundusze unijne do ratowania obiektów przemysłowych.
W konferencji wzięli udział eksperci z 11 krajów Europy, którzy zaprezentowali obowiązujące w ich państwach rozwiązania prawne dotyczące ochrony zabytków techniki. Wnioski z wystąpień i dyskusji posłużą do przygotowania europejskich dobrych praktyk w ochronie dziedzictwa przemysłowego.
Organizatorami konferencji, odbywającej się w Muzeum Gazowni Warszawskiej, były: Narodowy Instytutu Dziedzictwa, Polski Komitet Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego TICCIH (The International Committee for the Conservation of the Industrial Heritage) oraz Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska. Konferencja objęta była patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
W niedzielę, w pierwszym dniu konferencji uczestnicy zwiedzali zabytki Warszawy. Drugiego dnia rozpoczęto panele dyskusyjne. Uczestników konferencji przywitali: Bożena Żelazowska, generalna konserwator zabytków oraz wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego; prof. Piotr Gerber, prezes Polskiego Komitetu TICCIH oraz Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska; Anna Zawadzka zastępczyni dyrektora Narodowego Instytutu Dziedzictwa.
W poniedziałek dyskutowano o „Prawach i praktykach w ochronie dziedzictwa przemysłowego w krajach europejskich”. Pierwszy panel poświęcono regulacjom prawnym w Polsce, Austrii, Holandii, Niemczech, Portugalii, Szwecji i Francji.
Drugi panel pokazał, jak środki europejskie mogą wspierać ochronę i ponowne wykorzystanie dziedzictwa przemysłowego. Przedstawiono doświadczenia związane z realizacją projektów rewitalizacyjnych, przemianami krajobrazu przemysłowej Łodzi, rozwojem Zabytkowej Kopalni Ignacy w Rybniku oraz historią francuskiego kompleksu Familistere. Ważnym elementem programu była również prezentacja historii Muzeum Gazowni Warszawskiej.
Szczególnie istotnym punktem dnia była dyskusja poświęcona powołaniu organizacji, która wzmacniałaby współpracę europejską w dziedzinie ochrony dziedzictwa przemysłowego. Eksperci rozmawiali o celach, zadaniach i możliwych kierunkach działania takiej inicjatywy. „To ważny krok w poszukiwaniu wspólnej płaszczyzny współpracy pomiędzy krajowymi organizacjami, instytucjami ochrony zabytków, muzeami oraz środowiskami naukowymi. Dziedzictwo przemysłowe nie kończy się na granicach państw – jego ochrona wymaga współdziałania, wymiany wiedzy i odpowiedzialnych decyzji” – podkreślono w podsumowaniu dyskusji.
- Pierwszy panel poświęcony był temu, aby zobaczyć, na jakich podstawach prawnych chroni się zabytki w różnych europejskich krajach. Okazało się, że mamy różne spojrzenia, różne definicje albo nie mamy tych definicji, co to jest zabytek techniki, co to jest dziedzictwo przemysłowe. Główną myślą konferencji była konieczność stworzenia grupy, która opracuje prawne zasady ochrony dziedzictwa przemysłowego, możliwe do implementacji w krajowych europejskich – powiedział PAP Piotr Gerber.
- Drugi dzień konferencji pokazał, że ochrona dziedzictwa przemysłowego to nie tylko kwestia przepisów i konserwacji zabytkowych obiektów. To również odpowiedzialność za zachowanie historii pracy, rozwoju technologii, przemian społecznych i tożsamości miejsc, które przez dziesięciolecia kształtował przemysł – podsumował Piotr Gerber.
We wtorek odbyły się trzy panele dyskusyjne: dobre praktyki w ochronie i wykorzystaniu zabytków kolejnictwa; rewitalizacja linii kolejowych w Polsce; propozycja ze Śląska – zachowanie dziedzictwa górniczego w ruchu.
Poruszano m.in. tematy: wykorzystania historycznych linii kolejowych i taboru do celów turystycznych, zachowania historycznych mostów kolejowych, europejskich inicjatywy zmierzających do dalszego użytkowania ruchomych zabytków techniki, znaczenia śląskich kopalń węgla dla ruchomych zabytków techniki w Europie, dyskutowano też nad projektem zachowania czynnej kopalni węgla kamiennego w Polsce w celu zapewnienia węgla dla ruchomych zabytków techniki.
- Konferencja była ważna, bo skupiła ekspertów z całej Europy i mówiliśmy o problemach nie tylko krajowych, ale przede wszystkim europejskich, czyli jak efektywnie chronić dziedzictwo przemysłowe, jak tłumaczyć, że jest ono ważne – powiedział PAP Piotr Gerber Piotr, prezes Polskiego Komitetu TICCIH oraz Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska, podsumowując całą konferencję. - Mówiliśmy o tym, że dziedzictwo przemysłowe to nie tylko wymysł grupy osób, ale to po prostu z jednej strony ekonomia, z drugiej nasza historia. Nasze dziedzictwo krajowe, regionalne, ale przede wszystkim europejskie i o tym musimy pamiętać. Ekonomiczna strona dbałość o dziedzictwo przemysłowe to rozwój turystyki i aktywizacja społeczności lokalnych – podkreślił Gerber. - Mówiliśmy o tym, że chcemy efektywnie działać ponad granicami, musimy mieć podobne zasady ochrony zabytków, czyli powinniśmy stworzyć dobre praktyki w ochronie dziedzictwa przemysłowego, które byłyby wzorcem do postępowania dla różnych krajów – podkreślił.
Gerber podkreślił również, że zachowanie dziedzictwa przemysłowego, w czasach likwidacji w Polsce przemysłu, daje ludziom nowe miejsca pracy w powstających w obiektach po fabrycznych muzeach, a także przywraca pamięć o historii regionu i ludziach tam mieszkających. To bardzo ważny aspekt przywracający ludziom szacunek poprzez wspomnienie ich pracy w dawnych fabrykach. (PAP)
szt/ aszw/