Na wystawie „Bolesław Augustis: Two Homelands/Dwie Ojczyzny”, która zostanie otwarta oficjalnie 28 maja, ma być pokazanych ok. 100 zdjęć. Będą to przede wszystkim fotografie uliczne z międzywojennego Białegostoku, ale też zdjęcia robione przez Augustisa po zaciągnięciu się do Armii Andersa oraz te wykonane podczas życia w Nowej Zelandii. Fot. Bolesław Augustis
Fotografie Bolesława Augustisa, który fotografował m.in. międzywojenny Białystok, a którego negatywy przypadkowo odnaleziono przed laty - zostaną pokazane w Nowej Zelandii na festiwalu fotograficznym. Na wystawie obok zdjęć ulicznych z lat 30. będzie można zobaczyć fotografie z Armii Andersa i życia w Nowej Zelandii.
Zdjęcia Bolesława Augustisa (1912-1995) są uważane za jedne z najciekawszych fotografii ulicznych z lat 30. w Polsce.
Unikalna kolekcja negatywów Augustisa z przedwojennego Białegostoku przypadkowo odnaleziona została ponad 20 lat temu. Znaleźli ją wówczas w opuszczonej szopie dwaj chłopcy. Już po pobieżnym przeglądzie znaleziska historycy podkreślali, że odkrycie jest sensacyjne, a zbiór negatywów ma olbrzymią wartość dla dokumentacji dziejów miasta. Takiej kolekcji fotografii nie ma bowiem żadne muzeum w Białymstoku, opiekuje się nią fotograf Grzegorz Dąbrowski. Fotografie dokumentują miasto w latach 1935-1938, to zdjęcia z różnych wydarzeń i uroczystości, portrety oraz tzw. ulicówki, czyli zdjęcia robione na ulicach miasta.
- Augustis funkcjonuje w Białymstoku od 2004 roku i niespodziewanie to się rozrosło, okazało się, że Augustis jest ważny dla historii polskiej fotografii - powiedziała w rozmowie z PAP Urszula Dąbrowska ze Stowarzyszenia Edukacji Kulturalnej Widok, które pomaga opiekować się kolekcją.
Podkreśliła, że kolekcja, która liczy ok. 12 tys. negatywów, to jest duża rzecz na skalę krajową. - Teraz Augustis określany jest jako jeden z najbardziej reprezentatywnych fotografów zajmujących się fotografią uliczną, a jego kolekcja jest jedną z najbardziej liczących się kolekcji archiwalnych z lat 30-tych - dodała Dąbrowska.
Dodała, że zaczęli się tym interesować ludzie zajmujący się fotografią, a zdjęcia były pokazywane na wystawach nie tylko w Białymstoku, ale też m.in. na Białorusi, we Włoszech, Niemczech czy Francji. Wydano dwa albumy, profil z jego fotografiami na portalu społecznościowym śledzi kilkanaście tysięcy jego użytkowników. Zdjęcia Augustisa wykorzystywane są w publikacjach poświęconych fotografii i historii Białegostoku. Jego twórczość jest coraz bardziej popularna.
Teraz przyszedł czas, by pokazać je w Nowej Zelandii, gdzie po wojnie osiadł Augustis. Dąbrowska powiedziała, że na początku mimo poszukiwań nie było zbyt wielu informacji o jego życiu tam. Zmieniło się to po nawiązaniu kontaktu z rodziną, która nie miała świadomości, że w Polsce kolekcja jego zdjęć jest tak ważna. Mówiła, że w Nowej Zelandii Augustis był budowlańcem, nie opowiadał o zbyt wiele o życiu przed wojną; zajmował się fotografią tymczasowo, uwieczniał wydarzenia Polonii, ale też chwile z życia znajomych czy własnej rodziny. Dzięki wyjazdom i spotkaniom z rodziną w Nowej Zelandii, udało się otrzymać m.in. album ze zdjęciami z Armii Andersa, do której zaciągnął się Augustis, a także negatywy z Nowej Zelandii.
- Pomyśleliśmy, że mamy te liczne zdjęcia, Augustis jest znany w Europie i przyszedł czas na pokazanie ich w Nowej Zelandii - powiedziała Dąbrowska. Dodała, że zgłoszono na festiwal fotograficzny w Auckland propozycję wystawy, która opowiada historię migranta z Polski z bardzo ciekawą drogą, który osiadł w Nowej Zelandii. - I organizatorzy się tym zainteresowali - dodała.
Na wystawie „Bolesław Augustis: Two Homelands/Dwie Ojczyzny”, która zostanie otwarta oficjalnie 28 maja, ma być pokazanych ok. 100 zdjęć. Będą to przede wszystkim fotografie uliczne z międzywojennego Białegostoku, ale też zdjęcia robione przez Augustisa po zaciągnięciu się do Armii Andersa oraz te wykonane podczas życia w Nowej Zelandii.
- Myślę, że to ostatni akt poszukiwania Augutisa. Pozbieraliśmy to, co mogliśmy pozbierać i uzupełnić, a teraz pokazujemy takiego Austisa w całości - podkreśliła Dąbrowska.
Projekt Stowarzyszenia Widok został dofinansowany z ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego.
Bolesław Augustis w 1932 roku, mając 20 lat, przyjechał wraz z rodzicami i rodzeństwem do Białegostoku z Nowosybirska (Rosja). W Rosji ukończył szkołę fotograficzną. W Białymstoku przez jakiś czas pracował jako pomocnik w zakładzie fotograficznym przy Rynku Kościuszki. Następnie w 1935 roku założył własny zakład „Polonia Films” przy ulicy Kilińskiego. Po wojnie zamieszkał w Nowej Zelandii. Zmarł w 1995 roku. (PAP)
swi/ mark/