Instytut Pileckiego zainaugurował działalność w Nowym Jorku. Fot. Ewelina Grzechnik / Instytut Pileckiego
Instytut Pileckiego otworzył w weekend swe podwoje w Nowym Jorku. W programie dwudniowej inauguracji znalazły się sesja o lekcjach z historii, wystawa o Grupie Ładosia i ekspozycja o Rafale Lemkinie.
Władze Instytutu widzą w nowojorskiej placówce szansę na wprowadzenie polskiego doświadczenia historycznego do globalnego dyskursu o wolności i godności człowieka. Jak podkreślił p.o. dyrektor Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego Karol Madaj, życie patrona Instytutu jest świadectwem niezłomności w konfrontacji z nazizmem i komunizmem.
W rozmowie z PAP Madaj zaznaczył, że ambicją nowojorskiej placówki jest powtórzenie sukcesu oddziału w Berlinie i włączenie się w międzynarodową debatę o doświadczeniu totalitaryzmów XX wieku. Instytut chce upamiętniać ofiary, przypominać o bohaterach oraz udostępniać materiały archiwalne. W zbiorach znajduje się ponad sześć milionów zdigitalizowanych dokumentów oraz relacje świadków historii, które będą dostępne również w Nowym Jorku.

Dyrektor Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego Karol Madaj. Fot. Ewelina Grzechnik / Instytut Pileckiego
Instytut zamierza docierać zarówno do środowisk naukowych i opiniotwórczych, jak i do szerokiej publiczności poprzez wystawy, spotkania i wydarzenia kulturalne. Dyrektor oddziału w USA Piotr Franaszek podkreślił w rozmowie z PAP, że działalność placówki będzie nawiązywać do badań prowadzonych w Warszawie nad historią XX-wiecznych totalitaryzmów w Europie Środkowo-Wschodniej i odnosić te doświadczenia do współczesnych napięć politycznych.
Nowojorska siedziba Instytutu mieści się na południowym Manhattanie, niedaleko World Trade Center. Dysponuje przestrzenią wystawienniczą, salami konferencyjnymi, biblioteką i umożliwia korzystanie z archiwów.

Poseł PiS Jan Dziedziczak zaznaczył, że cieszy się z uruchomienia placówki w Nowym Jorku i przypomniał, że była to inicjatywa rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Wskazał jednocześnie na dwuletnie opóźnienie w rozpoczęciu działalności, dodając, że lepiej późno niż wcale.
– Dobrze, że to miejsce powstaje w tak prestiżowej lokalizacji – zauważył.

Podczas inauguracji dużo miejsca poświęcono działalności Grupy Ładosia – polskich dyplomatów w Bernie, którzy w czasie II wojny światowej, we współpracy z organizacjami żydowskimi, prowadzili akcję wystawiania paszportów krajów Ameryki Łacińskiej dla Żydów zagrożonych Zagładą.
O jej znaczeniu mówił historyk Mordecai Paldiel, były dyrektor Departamentu Sprawiedliwych w Instytucie Jad Waszem (Yad Vashem). Wyraził nadzieję, że Aleksander Ładoś i jego współpracownik Stefan Ryniewicz zyskają pełne uznanie za swoją rolę w ratowaniu Żydów. Nawiązał też do wielowiekowej historii relacji polsko-żydowskich, przypominając m.in. statut kaliski wydany w 1264 roku przez księcia Bolesława Pobożnego. Zwrócił też uwagę, że Polska przyjmowała Żydów, gdy inne kraje ich wyrzucały.

Monika Maniewska podczas oprowadzenia po wystawie „A Tool of Survival: The Story of the Ładoś Group”. Fot. Ewelina Grzechnik / Instytut Pileckiego
Do osobistych doświadczeń powróciła Heidi Fischman z Vermont Holocaust Memorial, której rodzina otrzymała paszporty wystawione przez polskich dyplomatów.
– Ci ludzie dokonali czegoś niezwykłego. Nie wiedzieli nawet, kogo ratują, a mimo to ryzykowali własnym losem, aby zrobić to, co było słuszne – wyznała PAP.
Monika Maniewska zaprezentowała wystawę „A Tool of Survival: The Story of the Ładoś Group”, przedstawiającą mechanizm akcji paszportowej i losy ocalonych rodzin.
Ekspozycja poświęcona Rafałowi Lemkinowi, którą przedstawił Bartek Granicki, przybliża biografię prawnika i twórcy pojęcia ludobójstwo, w tym dokumenty z jego prywatnego archiwum.

Program inauguracji obejmował też debatę naukowców m.in. z Harvardu, o znaczeniu procesów norymberskich dla współczesnego prawa międzynarodowego, prezentację odcinka audioserialu „Sala 600. Świadkowie Norymbergi” oraz koncert Urszuli Dudziak.

W wydarzeniu uczestniczyli m.in. ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski oraz wicekonsul w Nowym Jorku Krzysztof Płaski.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)