Pozostałości krematorium w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen. Fot. PAP/EPA/Clemens Bilan
Kilkudziesięciu uczniów szczecińskich liceów przeszło w piątek w II Marszu Pamięci Młodych ze stacji kolejowej do byłego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. W ten sposób złożono hołd profesorom krakowskich uczelni aresztowanym przez Niemców w ramach Sonderaktion Krakau, którzy trafili do Sachsenhausen 28 listopada 1939 roku.
W marszu, niosąc polskie flagi, uczestniczyli uczniowie Liceum Muzycznego w Szczecinie oraz Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie. Dla wielu z nich była to pierwsza wizyta w byłym niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym. Po mszy świętej młodzież została oprowadzona po terenie obozu przez przewodników. Na obrysach baraków złożono znicze. Przy tablicach pamiątkowych złożono wieńce, w tym od polskiej ambasady w Berlinie. Uroczystości zakończyły się apelem pamięci.
Do uczestników marszu list wystosował prezydent RP Karol Nawrocki. - Marsz Pamięci Młodych jest jednocześnie hołdem dla zamordowanych polskich intelektualistów i żywą lekcją historii, tak potrzebną współczesnym pokoleniom. To dzięki takim inicjatywom młodzi ludzie zyskują głęboką świadomość tego, co nas ukształtowało jako wspólnotę i jakie doświadczenia określiły naszą narodową tożsamość - brzmiał jego fragment.
- Jesteśmy zdeterminowani, by marsz stał się wydarzeniem cyklicznym, żebyśmy co roku spotykali się tutaj 28 listopada, w rocznicę transportu profesorów krakowskich - powiedziała PAP Maria Gracja Krzyżanowska, wiceprezes stowarzyszenia Ne Cedat Academia i wnuczka aresztowanego profesora Mieczysława Małeckiego.
Maciej Krzyżanowski z zarządu stowarzyszenia wyraził nadzieję, że w przyszłym roku do szczecińskiej młodzieży dołączą także uczniowie z innych polskich miast, w tym z Krakowa. Wśród planów jest zaproszenie studentów Uniwersytetu Karola w Pradze. Pomysł ten wynika z faktu, że w Sachsenhausen, w tym samym czasie co profesorów krakowskich uczelni, Niemcy więzili także ponad tysiąc studentów tej praskiej uczelni. Młodzi Czesi wspierali starszych polskich profesorów fizycznie, a ci udzielali im naukowych wskazówek.
Jak ustaliła PAP, po letniej burzy w Sachsenhausen wyłączono z użytku budynek dawnej pralni, znajdujący się w centralnej części dawnego obozu. Uszkodzeniu uległ dach oraz instalacja elektryczna, problemem są przecieki. Na razie nie jest wiadomo, kiedy obiekt ponownie zostanie udostępniony zwiedzającym.
Poważnie uszkodzona, od czasu wichury w 2022 roku, pozostaje równocześnie spora część muru od lasku od północnej strony. Choć gotowa jest koncepcja renowacji, opracowana wraz z instytucjami ochrony zabytków, to na przeszkodzie stoją sprawy finansowe. Kwota potrzebna na naprawę szacowana jest na kilkaset tysięcy euro. Mur częściowo pochodzi z czasów nazistowskich, a częściowo został wzniesiony w okresie NRD.
Z szacunków niemieckiego rządu wynika, że miejsca pamięci na terenie byłych obozów koncentracyjnych Ravensbrueck i Sachsenhausen w Brandenburgii potrzebują finansowego wsparcia w wysokości 140 mln euro. Pełnomocnik rządu do spraw kultury i mediów, Wolfram Weimer, zapowiedział niedawno zwiększenie budżetu na działalność tych placówek.
Podczas Sonderaktion Krakau gestapo aresztowało 183 krakowskich profesorów i nauczycieli akademickich, w tym 155 z Uniwersytetu Jagiellońskiego, 22 z Akademii Górniczej. 157 z nich trafiło do obozów koncentracyjnych, większość zwalniano wskutek międzynarodowych protestów, kilkunastu zmarło. Przed zwolnieniem musieli się pisemnie zrzec wykonywania w przyszłości swoich zawodów. Sonderaktion Krakau 6 listopada 1939 r. było akcją podstępną – Niemcy zwabili uczonych do Collegium Novum UJ pod pretekstem wykładu. W rzeczywistości celem akcji był areszt uczonych, wywóz do obozów. Sonderaktion Krakau wpisywało się w hitlerowską politykę zniszczenia polskiej inteligencji.
Obóz koncentracyjny Sachsenhausen powstał w lipcu 1936 roku w okolicy miasta Oranienburg, około 30 km na północ od Berlina. Działał do 22 kwietnia 1945 roku. Początkowo był miejscem, w którym przetrzymywano politycznych przeciwników Hitlera z Niemiec.
W czasie wojny do Sachsenhausen deportowano obywateli podbitych i okupowanych przez III Rzeszę krajów w Europie, w tym, jak się szacuje, nawet 35 tys. Polaków. W latach 1936-1945 w KL Sachsenhausen i jego podobozach więziono ponad 200 tys. osób. Kilkadziesiąt tysięcy z nich zginęło, jednak dokładną liczbę ofiar trudno ustalić.
Z Sachsenhausen Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ san/
