Sztandar Wojskowy 36. Mrzeżyńskiego Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej. Fot. PAP/Marcin Bielecki
Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą prowadzi społeczną zbiórkę na renowację sztandaru 68. Wrzesińskiego Pułku Piechoty. Wcześniej placówka bezskutecznie ubiegała się o dofinansowanie w konkursie ministerstwa kultury.
W marcu ub. roku sochaczewscy eksploratorzy znaleźli w okolicy Iłowa ukryty w metalowej bańce po mleku płat sztandaru 68. Wrzesińskiego Pułku Piechoty.
Jak powiedział PAP dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy Nad Bzurą Radosław Jarosiński, sztandar został ukryty przez braci Henryka i Mariana Popielarków, członków Armii Krajowej. Zakopali go na terenie swojego gospodarstwa.
Wcześniej, jak przekazał szef muzeum, sztandar - według relacji chorążego Antoniego Ciszaka - został schowany w drewnianej skrzyni i zakopany w okolicy miejscowości Budy Stare. - Należy zauważyć, że już po ustaniu walk we wrześniu 1939 r. Niemcy bardzo pieczołowicie przeszukiwali pola bitwy właśnie w poszukiwaniu takich przedmiotów oraz broni. Uwagę skupiali m.in. na sztandarach, które miały znaczenie dla wojska i dla żołnierzy. Pułk, który go tracił, okrywał się hańbą - powiedział dyrektor Jarosiński.
Wyjaśnił, że prawdopodobnie, aby uniknąć sytuacji, w której sztandar dostałby się w ręce wroga, został on wtórnie ukryty właśnie przez braci Popielarków. Nie zdążyli przekazać informacji o miejscu przechowania chorągwi - zginęli dzień po dniu w Powstaniu Warszawskim podczas ataków na Dworzec Gdański.
Wykopany z ziemi sztandar został wstępnie oczyszczony i odkażony w Muzeum Wojska Polskiego, a latem 2025 r. trafił do Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Jest przechowywany w specjalnych warunkach (20 st.C i 50 proc. wilgotności), by zapobiec kruszeniu się tkaniny. Wybór muzeum w Sochaczewie nie był przypadkowy – od 1977 roku placówka ta posiada grot sztandaru oraz pieczęcie tego samego pułku.
Chorągiew znajduje się pod stałą opieką konserwatorów. - Oględziny przeprowadza dr hab. Monika Stachurska, dziekan konserwacji z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie - wyjaśnił Radosław Jarosiński.
Dzięki dotychczasowym zbiórkom uda się prawdopodobnie sfinansować badania obiektu pod kątem obecności grzybów i bakterii. Aby zatrzymać proces niszczenia tkaniny, konieczna jest jego pełna renowacja. Koszt prac, w zależności od wybranego wariantu, szacowany jest na 150–300 tys. złotych.
Muzeum ubiegało się o dotację z programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Wspieranie działań muzealnych”, jednak wniosek odpadł w konkursie.
Jak przekazał PAP rzecznik MKiDN Piotr Jędrzejowski, projekt otrzymał 68 punktów, podczas gdy próg finansowania wynosił 77. Zaznaczył, że resort ma ograniczone możliwości finansowania jednostek, których nie jest organizatorem lub współorganizatorem. - Wsparcie działalności statutowej tych jednostek może odbywać się wyłącznie w ramach programów ministra. Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, które składało wniosek, jest jednostką samorządową, nie jest prowadzone ani współprowadzone przez resort - dodał.
Wskazał też, że sztandar trafił do sochaczewskiego muzeum na wniosek dyrektora placówki i zabezpieczenie środków finansowych w ramach dotacji podmiotowej na realizację działalności statutowej, w tym zabezpieczenie i konserwację zbiorów, leży w gestii organizatora jednostki.
- Resort kultury wielokrotnie zajmował stanowisko w sprawie sztandaru, podkreślając jego znaczenie dla dziedzictwa kulturowego. W związku z tym, że Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą jest jednostką samorządową, jedyną możliwością ubiegania się o dofinansowanie ze środków resortu kultury jest złożenie wniosku w kolejnej edycji programu „Wspieranie działań muzealnych” - dodał.
Gotowość do pomocy finansowej przy renowacji sztandaru zadeklarowali burmistrzowie Sochaczewa i Wrześni oraz wójt gminy Iłów.
Wiceprezydent Warszawy Aldona Machnowska-Góra zasygnalizowała w rozmowie z PAP, że muzeum może zwrócić się do stołecznego samorządu lub jednej z miejskich instytucji kultury o wsparcie konserwacji i zabezpieczenia sztandaru. - Przeanalizujemy sytuację i być może któraś miejska instytucja kultury stwierdzi, że ze względu na związki z Powstaniem Warszawskim czy też z Polskim Państwem Podziemnym będzie to wsparcie w jakikolwiek sposób uzasadnione. A być może zgodzi się na dofinansowanie Rada Miasta – stwierdziła.
Równolegle trwa zbiórka społeczna. Na dedykowanym koncie muzeum zgromadzono ok. 30 tys. złotych. Pieniądze te pozwolą na rozpoczęcie pierwszych, najpilniejszych prac konserwatorskich. Wpłat można dokonywać na nr konta: 35 9011 0005 0013 1977 2000 0040 z tytułem: Pozyskiwanie środków na Renowacje Sztandaru 68 Pułku Piechoty.
Początki 68. Wrzesińskiego Pułku Piechoty sięgają 21 stycznia 1919 roku, kiedy był wymieniany jako 1. Pułk Rezerwy Strzelców Wielkopolskich. Od 15 marca 1919 roku nosił nazwę 10. Pułku Strzelców Wielkopolskich. Ostateczną nazwę – 68. Pułk Piechoty, otrzymał 1 lutego 1920 roku.
28 maja 1928 r. we Wrześni prezydent RP Ignacy Mościcki wręczył pułkowi chorągiew, wspólny dar mieszkańców powiatu wrzesińskiego, konińskiego, kolskiego, słupeckiego oraz miasta Wrześni. Chorągiew została wykonana przez zakład Sióstr Magdalenek w Warszawie. Na płacie umieszczono m.in. herby wymienionych miast powiatowych. W 1939 roku pułk wszedł w skład 17. Dywizji Piechoty.
Podczas kampanii wrześniowej 17 i 18 września 1939 r. pułk toczył ciężkie walki w rejonie Puszczy Kampinoskiej, brał też udział w bitwie nad Bzurą. 23 września resztki pułku przebiły się do Warszawy i kontynuowały walkę w jej obronie do 28 września 1939 roku, dnia kapitulacji stolicy.
Marta Stańczyk (PAP)
mas/ akar/ ktl/