Mur na granicy USA - Meksyk. Fot. PAP/EPA/CAROLINE BREHMAN
Podczas budowy muru na granicy z Meksykiem USA przeprowadziły detonacje na zboczach wzgórza Cuchuma, uszkadzając położoną tam strefę archeologiczną i święte miejsce rdzennych społeczności, w tym 35-metrowy monolit – poinformowała meksykańska prasa.
Liczące tysiące lat stanowisko figuruje w Krajowym Rejestrze Miejsc Historycznych USA (NRHP). Znajduje się ono na granicy USA–Meksyk, w pobliżu meksykańskiego miasta Tecate na północnym zachodzie kraju. Mieści się tam cmentarz oraz miejsce kultu społeczności Kumiai, mieszkającej po obu stronach granicy. Meksykański badacz Everardo Garduno udokumentował na tym terenie 71 znalezisk o charakterze rytualnym, pogrzebowym i symbolicznym.
Jak podał dziennik „La Jornada”, do zniszczeń doszło po amerykańskiej stronie granicy podczas budowy muru, mającego powstrzymać nielegalną imigrację do USA. Mieszkańcy alarmują, że użycie materiałów wybuchowych w tym miejscu jest narusza zasady NRHP oraz przepisy amerykańskiej ustawy o narodowej ochronie zabytków z 1966 r.
Według wierzeń Kumiai kiedy Bóg stworzył świat i ludzi, wyznaczył wzgórze Cuchuma jako specjalną duchową przestrzeń, później stała się ona ośrodkiem inicjacji szamanów. Jak podaje NRHP, Kumiai nadal korzystają z tego miejsca „podczas pełni księżyca i równonocy, modląc się o odnowę Matki Ziemi oraz pokój”.
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rzadko zezwala przedstawicielom społeczności Kumiai na przekraczanie granicy z Meksykiem, co spotyka się z protestami z ich strony.
Ola Synowiec (PAP)
osy/ akl/