Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Naturalnym, dominującym krajobrazem Europy Środkowej przez ostatnie około 23 mln lat nie były zwarte lasy liściaste, lecz mozaika leśno-łąkowa, określana jako „lasopastwiska” – wynika z analizy opublikowanej w prestiżowym czasopiśmie „Biological Conservation”.
Mozaikę tę tworzyły świetliste lasy, polany, łąki i tereny trawiaste, a jej strukturę przez miliony lat utrzymywały liczne duże roślinożerne ssaki.
Autorzy pracy podważają utrwalony od dziesięcioleci pogląd, zgodnie z którym naturalnym stanem Europy Środkowej były niemal wyłącznie zwarte lasy liściaste o zamkniętych koronach drzew. - Nasza synteza podważa utrwalony od dawna paradygmat zamkniętych lasów – napisali autorzy. Ich zdaniem przez miliony lat krajobraz Europy miał charakter dynamicznej mozaiki lasów i terenów otwartych, a kluczową rolę w jego utrzymaniu odgrywały duże roślinożerne zwierzęta.
Wiodącym autorem badań, pomysłodawcą i wykonawcą analiz jest Szymon Czyżewski, absolwent Zakładu Ewolucji Bezkręgowców Instytutu Zoologii i Badań Biomedycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, obecnie doktorant Uniwersytetu w Aarhus w Danii. Jak poinformował Wydział Biologii UJ, Karol Wałach, również absolwent tego zakładu opracował dane dotyczące bezkręgowców, natomiast dr Bartłomiej Zając z Zakładu Anatomii Porównawczej IZiBB UJ zebrał dane dotyczące płazów i gadów.
Przez wiele lat w ekologii dominowało przekonanie, że gdyby człowiek zniknął z Europy Środkowej, niemal cały region pokryłby się gęstym lasem liściastym o zwartych koronach drzew. Autorzy nowej pracy przekonują jednak, że taki obraz jest zbyt uproszczony.
Na podstawie wielu niezależnych danych paleoekologicznych doszli do wniosku, że naturalnym, dominującym zbiorowiskiem roślinnym Europy Środkowej była mozaika leśno-łąkowa („lasopastwiska”). Tworzyły ją zwarte fragmenty lasów, lasy świetliste, liczne polany, łąki oraz tereny trawiaste. Taką strukturę krajobrazu utrzymywały duże roślinożerne ssaki, m.in. pradawne słonie, nosorożce, dzikie konie, przodkowie współczesnych jeleni, żubry oraz inne parzystokopytne. Zjadały młode drzewa i krzewy, łamały gałęzie oraz wydeptywały roślinność, zapobiegając zarastaniu całego krajobrazu zwartym lasem.
Zdaniem autorów właśnie obecność licznych dużych roślinożerców przez miliony lat utrzymywała mozaikową strukturę europejskich ekosystemów. Ich wymieranie pod koniec plejstocenu i na początku holocenu mogło doprowadzić do głębokich zmian w strukturze roślinności, różnorodności biologicznej i funkcjonowaniu ekosystemów.
Do takich wniosków badacze doszli dzięki połączeniu wielu niezależnych metod badawczych, wykraczających poza tradycyjne analizy pyłku roślin.
Przeanalizowali m.in. skład izotopów węgla w kościach kopalnych ssaków, stopień zużycia ich zębów, skamieniałości chrząszczy koprofagicznych świadczące o obecności dużych stad roślinożerców oraz dane z interglacjału eemskiego sprzed około 130–115 tys. lat. Okres ten, ze względu na klimat zbliżony do współczesnego i niewielką presję człowieka, uznawany jest za jeden z najlepszych modeli naturalnych ekosystemów Europy.
Badacze zwracają uwagę, że rozwój rolnictwa i hodowli zwierząt od neolitu częściowo zastąpił oddziaływanie dzikich roślinożerców na krajobraz. Powstały jednak ekosystemy znacznie uproszczone i różniące się od tych, które istniały wcześniej.
Jak podkreślają autorzy, współczesne jednorodne lasy o zwartych koronach drzew nie są wiernym odzwierciedleniem pierwotnej przyrody Europy. To stosunkowo młody typ krajobrazu, który ukształtował się po zaniku wielu dużych roślinożerców i związanych z nimi procesów ekologicznych.
Zdaniem badaczy wyniki mogą mieć znaczenie dla współczesnej ochrony przyrody. Sugerują oni, że przyszłe badania powinny łączyć dane paleoekologiczne z obserwacjami współczesnych ekosystemów oraz eksperymentami polegającymi na przywracaniu do środowiska dużych roślinożerców.
Nie chodzi jednak o odtworzenie Europy sprzed tysięcy lat, lecz o odbudowę naturalnych procesów ekologicznych, które przez miliony lat kształtowały różnorodność biologiczną kontynentu.(PAP)
wl/ bar/