Stefania Szantyr-Powolna, fot.PAP/Tomasz Gzell
1 kwietnia zmarła Stefania Szantyr-Powolna - lekarka, w czasie wojny uczestniczka operacji „Ostra Brama”, po brutalnym śledztwie uwięziona w sowieckim łagrze w Workucie. Wiadomość o jej śmierci podał we wtorek IPN.
Stefania Szantyr-Powolna miała 101 lat (urodziła się 30 lipca 1924 r.). Po ojcu pochodziła z hrabiowskiej rodziny mieszkającej w Wilnie.
Od początku II wojny światowej zaangażowała się w działalność Polskiego Państwa Podziemnego. Najpierw za namową starszego kolegi z harcerstwa wstąpiła do oddziału konspiracyjnego, który następnie został włączony w skład Związku Walki Zbrojnej. Na tajnych kompletach zdała maturę i ukończyła kurs, po którym została łączniczką i sanitariuszką. W lipcu 1944 r. – gdy Armia Czerwona wypierała Niemców z Wilna – wzięła udział w zaplanowanej przez dowództwo AK operacji „Ostra Brama”. Podzieliła los wielu innych uczestników polskiej konspiracji, którzy byli represjonowani na terenach zajętych przez Armię Czerwoną. Ją samą funkcjonariusze NKWD aresztowali 7 grudnia 1944 r.
Jak wspominała, jej pierwsze przesłuchanie trwało trzydzieści kilka godzin. Była bita (śledczy złamał jej nos) i w oczekiwaniu na proces przetrzymywana w ciasnej celi razem z ok. 20 innymi kobietami.
Pod koniec marca 1945 t. Trybunał Wojskowy ZSRR skazał ją na 10 lat ciężkich prac w obozach. Została wywieziona najpierw do łagru niedaleko Uchty w autonomicznej republice Komi. W warunkach surowej rosyjskiej północy pracowała m.in. przy wyrębie lasów.
Stamtąd wywieziono ją do osławionego z powodu dużej śmiertelności wśród więźniów obozu o zaostrzonym rygorze w Workucie. Pracowała tam przy budowie linii kolejowej. Pod koniec 1954 r., gdy w związku ze śmiercią Stalina terror stopniowo słabł, wypuszczono ją na wolność. Na powrót do Polski zezwolono jej dopiero w czerwcu 1955 r.
Zamieszkała w Gdańsku, gdzie skończyła studia medyczne, zrobiła doktorat i do emerytury pracowała jako adiunkt w Centralnym Ośrodku Badawczym Kolejowej Służby Zdrowia.
Na podstawie jej przeżyć Witold Pelczarski i Jarosław Krychowiak nakręcili film dokumentalny pt. „Koszmary”, zaś Anna Herbich napisała książkę pt. „Dziewczyny z Syberii”. (PAP)
jkrz/ dki/