Prawosławna Katedra Metropolitalna Św. Marii Magdaleny w Warszawie. Fot. PAP/Albert Zawada
Prawosławni obchodzą 9 kwietnia uroczystość Wielkiego Czwartku. W tym roku Wielkanoc wypada u nich tydzień później, niż u katolików.
Czwartek to pierwszy z trzech najważniejszych dni Wielkiego Tygodnia. Cerkiew wspomina wtedy ustanowienie sakramentu eucharystii. W praktyce parafialnej Kościoła prawosławnego rano tego dnia jest sprawowana liturgia św. Bazylego Wielkiego.
W katedrze pod wezwaniem św. Mikołaja w Białymstoku - stolicy regionu, gdzie są największe w kraju skupiska prawosławnych - liturgii przewodniczył ordynariusz prawosławnej diecezji białostocko-gdańskiej abp Jakub.
Wieczorem w cerkwiach sprawowane będą jutrznie, w trakcie których czytane są fragmenty Ewangelii opisujące mękę, ukrzyżowanie i śmierć Chrystusa. Wierni uczestniczący w tych nabożeństwach trzymają w rękach zapalone świece.
Mają one w prawosławiu takie znaczenie, jak świece gromniczne w Kościele katolickim. Światło to wierni zabierają do domów, gdzie dymem symbolicznie znaczą progi i obchodzą wszystkie pomieszczenia, aby uczynić tam znak krzyża. Świece te używane są później podczas wszystkich uroczystych modlitw.
W tradycji prawosławnej Wielki Czwartek bywa nazywany czystym. Domostwo powinno być już tego dnia wysprzątane na święta. To także dzień, który tradycyjnie zaczynał się kąpielą, najlepiej w wodzie przyniesionej wczesnym rankiem ze studni, rzeki lub ze strumienia, co miało oczyszczać i dawać zdrowie na cały rok.
Przez cały Wielki Tydzień w wielu prawosławnych rodzinach zachowywany jest ścisły post. W niektórych – w czwartek, piątek i w sobotę - ogranicza się gotowanie potraw, a podstawą jadłospisu są chleb, woda (kompot), warzywa i owoce.
W związku z tym, że data Wielkanocy w obu chrześcijańskich obrządkach wyliczana jest w nieco inny sposób, a do tego oba Kościoły używają w tym celu innych kalendarzy, Wielkanoc prawosławnych tylko raz na jakiś czas przypada w tym samym terminie, co u katolików. Tak było przed rokiem, a wcześniej np. w 2011, 2014 i 2017 roku.
Często prawosławni świętują jednak później, maksymalnie nawet pięć tygodni po katolikach, czyli jak dwa lata temu. W latach 2022 i 2023 - podobnie jak w tym roku - różnica była tygodniowa, ale np. w 2021 roku - czterotygodniowa.
Różnice wynikają z tego, że katolicy świętują Wielkanoc zawsze w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Odwołując się do ustaleń z I soboru powszechnego z 325 roku w Nicei, Cerkiew dodaje do tego jeszcze jeden warunek: Niedziela Wielkanocna (czyli Pascha chrześcijańska) ma przypadać po dacie Paschy żydowskiej, ustalanej według kalendarza hebrajskiego księżycowo-słonecznego (w kalendarzach słonecznych - gregoriańskim lub juliańskim - jest ona postrzegana jako święto ruchome), bo dla prawosławnych oba święta są silnie ze sobą związane.
Mimo prób podejmowanych m.in. przez Światową Radę Kościołów, na razie nie udało się ustalić i wprowadzić w życie takich zasad wyliczania, by Kościoły chrześcijańskie przyjęły jedną datę.
Prawosławie jest drugim co do liczby wiernych wyznaniem w Polsce. Hierarchowie Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego liczbę wiernych w kraju szacują na 450-500 tys. W Narodowym Spisie Powszechnym przeprowadzonym w 2021 r. przynależność do Kościoła prawosławnego w Polsce zadeklarowało (pytanie o wyznanie było dobrowolne, można było odmówić odpowiedzi na nie) niecałe 151,7 tys. osób.
W tym samym terminie Wielkanoc obchodzą również staroobrzędowcy. Społeczność ta stanowi odłam Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej i jest jedną z najmniejszych w Polsce grup religijnych. W XVIII wieku jej przedstawiciele dotarli do naszego kraju i założyli kilkanaście wsi na Suwalszczyźnie.
Wielkanocy w tym samym terminie co prawosławni i staroobrzędowcy nie obchodzą już grekokatolicy, którzy obecnie stosują kalendarz z terminami świąt, przyjęty przez Kościół katolicki.(PAP)
rof/ agz/