Jubileusz 50-cio lecia Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów, 1936 r./NAC
Odznaki Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów z XIX w., zdjęcie Marii Skłodowskiej-Curie na rowerze, apaszka z Wyścigu Pokoju czy film z protestów z początku XXI w. – to część eksponatów, które można zobaczyć na wystawie w Muzeum Woli. Ekspozycja pokazuje, jak na przestrzeni lat rower zmieniał Warszawę.
- Wystawa jest rozwinięciem mojej pracy doktorskiej o pierwszych warszawskich cyklistach. Opowieść zaczynamy w 1886 r., kiedy założono Warszawskie Towarzystwo Cyklistów, a rowerów zaczynało przybywać na ulicach miasta, i kontynuujemy ją aż po współczesność - opowiadał PAP Piotr Kubkowski, współkurator, wraz z Konradem Schillerem, wystawy „Bez trzymanki. Jak rower zmienia Warszawę”.
Miejskie doświadczenia związane z rowerem są na ekspozycji przybliżane poprzez różne media. Przede wszystkim przez fotografie: w tym najwcześniejsze, z końca XIX w. i z przełomu wieków, dokumentujące działalność Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów. Rower staje się wtedy narzędziem przemian społecznych, w tym emancypacji kobiet, co ilustrują zdjęcia warszawskiej rekordzistki rowerowej Karoliny Kocięckiej, a także pochodzącej z Warszawy dwukrotnej noblistki Marii Skłodowskiej-Curie na rowerze.
Prezentowane są również fotografie z dwudziestolecia międzywojennego pokazujące m.in. przekazanie rowerów przez ich największego producenta w Warszawie - Fabrykę Kamińskiego na Woli - Wojsku Polskiemu na wyposażenie oddziałów rowerowych. - Z okresu okupacji i późnych lat 40. pochodzą ciekawe zdjęcia riksz czy stoisk-warsztatów ilustrujące, jak ważny był rower dla mieszkańców stolicy jako środek transportu ludzi i bagażu, którym można się było przemieszczać wśród gruzów powojennej stolicy - relacjonował kurator.
- Na kadrach z okresu PRL-u widzimy rower stający się bohaterem wyobraźni zbiorowej podczas kolejnych etapów Wyścigu Pokoju aż po Stadion Dziesięciolecia, arenę finiszów zmagań. Rower był też wówczas wymarzonym prezentem dzieci, wspierał emancypację młodzieży, także wiejskiej i tamtejszych kobiet. Tu prezentujemy, chyba jedyny niedotyczący Warszawy, fotoreportaż o wiejskich listonoszkach z lat 50., dla których rower był podstawowym narzędziem pracy. Podobnie jak dla współczesnych kurierów - wymieniał Kubkowski.
Na wystawie można też zobaczyć kolekcję odznak Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów oraz obrazy, grafiki czy plakaty. - Od rysunku Stanisława Witkiewicza przez awangardzistów z dwudziestolecia międzywojennego, sztukę dokumentującą glorię sportu kolarskiego lat 50. i 60. po współczesny aktywistyczny plakat. Zaprosiliśmy też artystkę Marię Mencwel do wykonania specjalnego muralu odwołującego się do fascynacji samą materialnością roweru. Rowerowe pnącze, „rozchodząc się” po korytarzach muzeum, „rozprowadza” gości po wszystkich salach wystawy - mówił.
- Prezentujemy też mapę Woli, kiedyś najbardziej przemysłowej części miasta, dzielnicy, w której funkcjonowało najwięcej fabryk, warsztatów produkujących rowery. Pokazujemy także same konstrukcje warszawskie, jak rowery Wahrena, Zawadzkiego czy Kamińskiego. Są to historyczne perełki z kolekcji Muzeum Sportu i Turystyki oraz ze zbiorów prywatnych, głównie Łukasza Kubackiego. Maszyny pochodzą zarówno sprzed II, a nawet I wojny światowej, z okresu PRL, jak i z produkcji współczesnej - zaakcentował Kubkowski.
Ekspozycję wzbogacają materiały filmowe. - To np. dokumentacje protestów rowerowych z początku XXI w. udostępnione przez stowarzyszenie Zielone Mazowsze. Ale też powojenny, socrealistyczny film „Zaczarowany rower” pokazujący konflikt pomiędzy osiągnięciem indywidualnego sukcesu przez kolarza a kolektywnym wysiłkiem - powiedział.
Na wystawie prezentowane są również fragmenty najstarszych na ziemiach polskich czasopism poświęconych tej tematyce: „Cyklista”, „Sport”, „Kolarz, Wioślarz i Łyżwiarz” czy „Warszawska Gazeta Sportowa”, obok nich dzieła literackie, muzyczne i plastyczne będące pochwałą cyklizmu, a także zestaw gadżetów i apaszka związana z Wyścigiem Pokoju z 1950 r. dokumentująca kulturę kibicowską.
- Nie opowiadamy tu o technicznej historii roweru, lecz raczej o tym, jak dzięki niemu zmieniało się oblicze naszego miasta. Bo bywał zarówno narzędziem rewolty, protestu, zmiany, jak i elementem propagandy państwowej. W odpowiedzi na pytanie zawarte w tytule wystawy powiedzieć można, że rower zmienia Warszawę przede wszystkim przez przemianę jej mieszkańców. Kiedyś ofiarował im pewną wolność i nowe możliwości związane z łatwiejszą komunikacją, dzisiaj znów zmienia ich percepcję przestrzeni, ale też czasu i innych ludzi - zauważył Kubkowski.
- Przywraca miastom, podporządkowanym ruchowi samochodowemu, ludzką, bardziej naturalną skalę. Rower oferuje nam osobistą styczność z naturą, także samego miasta, ze słońcem, deszczem i choć chwilową możliwość zetknięcia się twarzą w twarz z drugim człowiekiem. Wpisuje się w projekt miasta przyjaznego ludziom, miasta wspólnot i sąsiedztw, bez barier architektonicznych, gdzie w najbliższej okolicy mamy wszystko, co potrzebne do życia. Realizację tej idei widzimy w koncepcji miasta 15-minutowego, a w stolicy dostrzeżemy jej elementy, np. w projekcie Nowego Centrum Warszawy - mówił.
Ewoluować ma też sama wystawa. - Otwieramy ją w tej formie pierwotnej, ale z czasem jej różne części będą się zmieniać. Prezentujemy ją na trzech kondygnacjach - na piętrze, parterze i w piwnicy. I tę ostatnią „oddajemy w zarządzanie” Henrykowi Kwiatkowi, aktywiście rowerowemu od lat walczącemu o uratowanie toru kolarskiego „Orzeł” na Pradze. Kwiatek jest też artystą, grafikiem pracującym w technice sitodruku, który będzie tworzył tę niezależną, trochę punkową przestrzeń i przekształcał ją razem z warszawskimi artystami i społecznikami - podkreślił Kubkowski.
Ekspozycji będą towarzyszyły liczne spotkania, wykłady i wydarzenia edukacyjne dla całych rodzin, a także inicjatywy zachęcające po prostu do jazdy na rowerze, np. rajd rubieżami Woli. Partnerem wystawy jest m.in. Nextbike – operator Veturilo, który zaplanował na czas jej trwania ustawienie przed Muzeum Woli swojej stacji.
Wystawa „Bez trzymanki. Jak rower zmienia Warszawę” będzie czynna od 29 maja br. do 2 lipca 2027 r.
Anna Kondek-Dyoniziak (PAP)
akn/ miś/