Tymczasowy pomnik upamiętniający polskie ofiary II wojny światowej pod okupacją niemiecką. Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER
Pełnomocnik rządu Niemiec ds. współpracy z Polską Knut Abraham powiedział PAP, że pomnik polskich ofiar II wojny światowej stanie w Berlinie prawdopodobnie w 2028 roku, choć - jak zastrzegł - zależy to od jego formy i materiału. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w grudniu.
Abraham zapewnił, że budowa pomnika mieści się w harmonogramie, a jego lokalizacja pozostaje bez zmian. - Jestem bardzo zadowolony, że wszystko idzie zgodnie z planem i że do końca roku będziemy mieli decyzję co do formy pomnika - powiedział. Dodał, że w najbliższych miesiącach pracować będzie powołane już jury i rozstrzygnięcie konkursu zapadnie w grudniu.
Pełnomocnik niemieckiego rządu zaznaczył, że projektów monumentu jeszcze nie ma, mają powstać latem i jesienią. Termin nadsyłania zgłoszeń do udziału w konkursie na berliński pomnik minął na początku maja. Prace konkursowe można składać do 8 października, a złożone z polskich i niemieckich ekspertów jury ma zebrać się w grudniu, by wybrać zwycięski projekt.
Pytany o realny termin odsłonięcia pomnika w miejscu dawnej Opery Krolla w Berlinie, Abraham odparł, że będzie to „raczej 2028 rok”. - Nie mogę tego jednak powiedzieć wiążąco, bo zależy to od jakości, formy i materiału, z jakiego zostanie wykonany pomnik - zastrzegł. Zwrócił też uwagę, że szybkie tempo prac budowlanych nie jest w Niemczech regułą.
Pełnomocnik rządu przekazał PAP, że podczas środowego Forum Polsko-Niemieckiego Niemcy zwrócą Polsce kolejne zrabowane w czasie wojny dobra kultury. Jak podkreślił, jest to efekt prac grupy roboczej polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, niemieckiego MSZ oraz pełnomocnika rządu federalnego ds. kultury i mediów (BKM). Grupa została utworzona podczas polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych w grudniu 2025 r.
Abraham przypomniał, że w grudniu zwrócono Polsce rzeźbę przedstawiającą głowę Świętego Jakuba Większego oraz dokumenty z czasów zakonu krzyżackiego. - Ważne, że nie był to tylko symbol, zwrot zagrabionych dzieł sztuki odbywa się teraz w sposób ciągły - zaznaczył. „Gazeta Wyborcza” informowała, że w środę Niemcy mają zwrócić pierścień Zygmunta I Starego i najstarszy zachowany zapis średniowiecznego hymnu „Gaude Mater Polonia”.
Na pytanie o kwestię zadośćuczynień dla żyjących polskich ofiar nazizmu, pełnomocnik rządu RFN potwierdził, że Berlin rozważa warianty „gestu humanitarnego”, ale decyzja jeszcze nie zapadła. - Ze stroną polską rozmawiamy codziennie o wszelkich możliwych tematach. Mamy znakomitą komunikację, ale ten temat jest celowo tak pomyślany, że decyzja w tej sprawie musi zostać podjęta przez stronę niemiecką - powiedział Abraham. - To nasza odpowiedzialność i nasza moralność. To zobowiązanie, które Niemcy muszą rozwiązać same - oświadczył.
Abraham był też pytany o postulat, wysuwany m.in. przez dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) Wojciecha Konończuka, by Niemcy przejęły główną odpowiedzialność finansową za utrzymanie byłych niemieckich obozów na terytorium Polski. - To dla mnie nowy temat, ale ważny. Jestem pewien, że możemy go wspólnie omówić w dobrym duchu - powiedział.
Pełnomocnik nawiązał też do umowy o współpracy wojskowej, którą w środę w Berlinie - przy okazji 35. rocznicy podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie z 17 czerwca 1991 roku - mają podpisać ministrowie obrony obu krajów, Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius. - To przede wszystkim silny symbol wspólnoty - ocenił Abraham. Jak powiedział, dokument potwierdzi klauzule o wzajemnej pomocy z traktatu waszyngtońskiego NATO (art. 5) i Traktatu o Unii Europejskiej (art. 42) oraz przyniesie szereg uzgodnień o współpracy wojskowej.
Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy podpisali w Bonn 17 czerwca 1991 r. premier Jan Krzysztof Bielecki i kanclerz Helmut Kohl. Tegoroczne Forum Polsko-Niemieckie odbywa się w Berlinie pod hasłem „Sąsiedztwo w czasach zmian. 35 lat współpracy polsko-niemieckiej”.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ akl/ mow/