Uroczystości pogrzebowe prof. Tomasza Szaroty na cmentarzu ewangelickim w Warszawie. Fot. PAP/Rafał Guz
Zaświadczał, że także w historiografii jest miejsce zarówno na prawdę, jak i na piękno - napisał prezydent Karol Nawrocki w liście, skierowanym do poniedziałkowych uczestników uroczystości pogrzebowych prof. Tomasza Szaroty, którego określił jako „jednego z najznakomitszych polskich badaczy dziejów XX wieku”.
W liście, skierowanym do uczestników uroczystości pogrzebowych prof. Tomasza Szaroty, które odbyły się w poniedziałek (31 sierpnia) na Cmentarzu Ewangelickim w Warszawie, prezydent Nawrocki określił historyka jako „jednego z najznakomitszych polskich badaczy dziejów XX wieku, wybitnego znawcę zagadnień II wojny światowej i okupacji niemieckiej na naszych ziemiach oraz w innych krajach Europy”, który warsztat naukowy łączył z talentem literackim.
„Zaświadczał, że także w historiografii jest miejsce zarówno na prawdę, jak i na piękno – że jedno nie musi ustępować drugiemu. Jego książki pogłębiały wiedzę specjalistów i jednocześnie budziły zainteresowanie historią daleko poza środowiskiem naukowym” - podkreślił prezydent.
Jak zauważył, w pracy naukowej Szarota „chociaż nie stronił od studiów szczegółowych, a wręcz słynął ze śledztw historycznych, sięgał przede wszystkim po ujęcia komparatystyczne i syntetyczne. Przyglądał się nie samym dziejom Polski, lecz jednocześnie też analogicznym procesom za granicą, np. zestawiając losy wojenne Warszawy i Paryża. Nie ograniczał swojej uwagi do działań elit przywódczych, oprócz nich ukazywał również zjawiska dotyczące całych społeczeństw, jak w głośnych i bardzo popularnych pracach o życiu codziennym w okupowanych stolicach Europy”.
„Badał historię polityczną i społeczną, dzieje symboli i ich przekształceń oraz oddziaływania propagandy. Zagadnienia budzące silne emocje i gwałtowne spory – takie jak kolaboracja z Niemcami, antysemityzm, uprzedzenia, stereotypy i konflikty narodowościowe – podejmował ze spokojem i rozwagą, bez uproszczeń. Dzięki ogromnej wiedzy i autorytetowi, jakim się cieszył, nieraz prostował powszechne nieporozumienia i kierował ważne dyskusje na właściwe tory” - napisał prezydent.
Wraz ze śmiercią prof. Szaroty - ocenił - „odchodzi pewna epoka polskiej historiografii. Epoka uczonych, którzy dramatycznej historii XX wieku dotykali nie tylko poprzez dokumenty i archiwa. Okrucieństwo totalitarnego terroru i eksterminacji było dla profesora doświadczeniem stricte osobistym” - napisał Nawrocki.
Tomasz Szarota urodził się w 1940 r., po studiach historycznych na Uniwersytecie Warszawskim, w 1962 r. związał się z IH PAN. Stopień doktora uzyskał w 1966 r., habilitację – w 1978 r., tytuł profesora nadzwyczajnego – w 1985 r., a profesora zwyczajnego – w 1991 r.
W swoich badaniach zajmował się osadnictwem na Dolnym Śląsku po II wojnie światowej, stereotypami i autostereotypami narodowymi oraz przede wszystkim II wojną światową i okupacją. Był wydawcą licznych źródeł do historii Polski XX wieku, w tym dokumentów osobistych (dzienniki, wspomnienia). Wraz z Krystyną Kersten wydał obszerny wybór pamiętników konkursowych opisujących wieś polską w czasie II wojny światowej i po niej.
Popularność także poza kręgiem badaczy zdobył książką „Okupowanej Warszawy dzień powszedni”, w której pisał, że „jednym z podstawowych zadań historyka jest przedstawienie właściwych proporcji postaw. Nieprzypadkowo o szantażystach i szmalcownikach, którzy wydawali ukrywających się Żydów, pisałem właśnie w rozdziale poświęconym społecznemu marginesowi. Oczywiście podczas okupacji dochodziły do głosu ludzka zawiść, podłość, egoizm. Nie one jednak decydowały o postawie ogółu i nie na ich podstawie należy ją oceniać. (...) Wyrazić można nawet pogląd, że przykłady zachowań nielicujących z godnością obywatelską rzucały się w oczy w znacznej mierze dlatego, że krańcowo odbiegały od przyjętych i stosowanych norm postępowania ogółu, przez co były tym bardziej szokujące. Ponadto należy pamiętać o fakcie, na który jakże słusznie zwrócono uwagę przy rozpatrywaniu problemu pomocy udzielanej przez społeczeństwo polskie ludności żydowskiej. Otóż do zgubienia Żyda wystarczał jeden szmalcownik, podczas gdy do uratowania go i ocalenia potrzebny był cały łańcuch ludzi dobrej woli”.
Był autorem biografii dowódcy Armii Krajowej Stefana Roweckiego oraz Elżbiety Zahorskiej – prekursorki małego sabotażu. Uznanie zdobyła także jego książka „U progu Zagłady. Zajścia antyżydowskie i pogromy w okupowanej Europie: Warszawa, Paryż, Amsterdam, Antwerpia, Kowno”. Wiele jego książek weszło do obiegu europejskiego, głównie przez przekłady niemieckojęzyczne.
Zasiadał m.in. w Radzie Naukowej Centrum Badań Historycznych Polskiej Akademii Nauk w Berlinie, Radzie Muzeum przy Muzeum Historii Polski, Radzie Naukowej Polskiego Słownika Biograficznego, Kolegium Programowym Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz Radzie Programowej czasopisma „Pamięć i Sprawiedliwość”. W latach 1996–2023 przewodniczył jury Nagrody „Klio” Wydawców Książki Historycznej, a w latach 2010–2024 Nagrody im. Tomasza Strzembosza. Przez lata kierował Zakładem Badań nad Dziejami Polski po 1945 r. IH PAN.
W 2025 roku ukazał się wywiad rzeka z prof. Szarotą w formie książki „Duma i wstyd”, przeprowadzony przez Emila Marata i Michała Wójcika. Mówił w niej o swoim życiu: „Niczego ważnego bym nie zmieniał. Niczego. Wszystko szczęśliwie się potoczyło. Opatrzność? Bóg? Po ojcu jestem katolikiem, a syn i żona są ewangelikami – czasem się modlę, od czasu do czasu wstępuję do kościoła, ale niezbyt często. W mszach uczestniczę głównie przy okazji pogrzebów znajomych. Może, gdybym miał coś zmienić, większą wagę przykładałbym do tych spraw? Nie wiem. Na pewno wierzę, że najważniejsza jest prawda. A w pracy historyka – jej przekazywanie. Tak, najważniejsza jest prawda w całej swojej wielobarwnej i najczęściej skomplikowanej, również tragicznej naturze”.
Wśród wielu jego książek są takie jak „Życie codzienne w stolicach okupowanej Europy. Szkice historyczne. Kronika wydarzeń”. „Karuzela na placu Krasińskich. Studia i szkice z lat wojny i okupacji”, „Tajemnica śmierci Stefana Starzyńskiego” czy „Zapomniana egzekucja. Natolin, listopad 1939”.
Prof. Tomasz Szarota zmarł 10 sierpnia tego roku w wieku 86 lat. Spoczął na warszawskim Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim w Warszawie.(PAP)
pj/ irk/ aszw/