Bandera wojenna Kriegsmarine z lat 1938-1945. Fot. Unknown sourceUnknown source, Public domain, via Wikimedia Commons
Opadające wskutek suszy wody Dunaju ujawniły kadłuby floty Wehrmachtu, zatopione w czasie II wojny światowej w rejonie granicy serbsko-rumuńskiej - przekazała w czwartek ukraińska agencja UNN. Zdaniem historyków na tym obszarze posłano na dno nawet 200 jednostek.
Okręty należały do niemieckich sił morskich na Morzu Czarnym. Zostały celowo zatopione: we wrześniu 1944 r. wojska III Rzeszy wycofywały się wówczas z Rumunii podczas gdy radzieckie posuwały się na zachód. Plan zakładał zablokowanie wrakami toru wodnego w pobliżu serbskiego portu Prahovo i tym samym powstrzymanie marszu Armii Czerwonej.
Rząd serbski starał się od dawna rozwiązać problem zatopionych jednostek. Niektóre z nich zostały wydobyte jeszcze w czasach, gdy istniała Jugosławia. Jest to jednak skomplikowane i niebezpieczne - w części wraków nadal może znajdować się amunicja.
Już podczas wcześniejszych upalnych lat opadający poziom Dunaju odsłaniał część wraków - przypomniał portal Euronews. Po takim przypadku w sierpniu 2022 roku rozpoczęto prace nad wydobyciem 21 z nich. Do prac współfinansowanych przez Unię Europejską, które powinny zakończyć się do 2028 r. są wykorzystywani nurkowie, oraz pompy do usuwania piasku i mułu z wraków. Jednak niektóre z nich są zbyt duże, by udało się je podnieść. Część postanowiono pozostawić więc w korycie rzeki i dodatkowo zagłębiono, by nie utrudniały żeglugi.
Zalegające szczątki poważnie opóźniały transport towarów. Serbia traciła z tego powodu szacunkowo 5 mln euro rocznie - podkreślił portal. (PAP)