Protesty na Placu Ferdousiego w Teheranie, 16 stycznia 1978 r. Zdjęcie z książki "Days of Blood, Days of Fire". Fot. Bahman Jalali, Public domain, via Wikimedia Commons
Rewolucja islamska w 1979 roku cieszyła się masowym poparciem, obiecując sprawiedliwość społeczną i zerwanie z zależnością od Zachodu. Dziś, zwłaszcza w warunkach pogłębiającego się kryzysu gospodarczego, tamto społeczne poparcie wyraźnie osłabło.
Rewolucja islamska obchodziła 11 lutego 2026 roku 47. rocznicę. W 1979 roku cieszyła się masowym poparciem, obiecując sprawiedliwość społeczną i zerwanie z zależnością od Zachodu. Dziś, zwłaszcza w warunkach pogłębiającego się kryzysu gospodarczego, tamto społeczne poparcie wyraźnie osłabło.
W debacie publicznej często zestawia się zdjęcia z Iranu sprzed 1979 roku – pokazujące kobiety bez chust i w krótkich spódniczkach – porównując je do współczesnych restrykcji obyczajowych. Fotografie te przedstawiają jednak głównie mieszkanki dużych miast i z liberalnych środowisk, podczas gdy większość irańskiego społeczeństwa była przed rewolucją biedna i silnie religijna.

Studentki w Teheranie, 1971 r. Fot. Unknown (republished by parstimes.com), Public domain, via Wikimedia Commons
Rewolucja islamska cieszyła się masowym poparciem Irańczyków, ponieważ łączyła bardzo różne środowiska wspólnym celem: obaleniem szacha Mohammada Rezy Pahlawiego. To właśnie sprzeciw wobec monarchii – postrzeganej jako skorumpowana, zależna od Zachodu i represyjna – stał się wspólnym mianownikiem dla islamistów, szeroko pojętej lewicy, inteligencji miejskiej oraz ubogich warstw społecznych. Ten szeroki front sprawił, że mobilizacja osiągnęła skalę rzadko spotykaną w historii.
Źródła negatywnego sentymentu wobec monarchii sięgały co najmniej początku lat 50. W Iranie działała wówczas Anglo-Iranian Oil Company (później British Petroleum, BP), kontrolowana przez Wielką Brytanię i zagarniająca zyski z eksploatacji irańskiej ropy. W 1951 roku parlament znacjonalizował przemysł naftowy i powołał na premiera Mohammada Mosaddegha, który stał się symbolem walki o suwerenność gospodarczą.
Szach opuścił kraj, ale już w 1953 roku CIA i brytyjskie służby doprowadziły do obalenia rządu Mosaddegha i przywróciły władzę szacha jako strażnika interesów Zachodu w Zatoce Perskiej.
Była to jedna z pierwszych udokumentowanych operacji CIA, prowadzących do zamachu stanu za granicą.
Pahlawi rządził następnie przez kolejne 25 lat w sposób autorytarny, opierając się na aparacie bezpieczeństwa Sawak. Prowadził przy tym wystawny styl życia, kontrastujący z ubóstwem znacznej części społeczeństwa. Interwencja Zachodu i trwałe powiązanie monarchii z USA oraz Wielką Brytanią utrwaliły silny antyzachodni sentyment, który stał się jednym z fundamentów rewolucyjnej narracji i pozostaje obecny w irańskim dyskursie do dziś.

Mohammad Reza i prezydent USA Richard Nixon w Gabinecie Owalnym w Białym Domu w Waszyngtonie, 1973 r. Fot. The Nixon library, Public domain, via Wikimedia Commons
Niezadowolenie społeczne miało jednak różne odcienie. Uboższe warstwy sprzeciwiały się korupcji dworu oraz temu, że władza, modernizując kraj, w ich odczuciu, uderzała w tradycję i religię. Z kolei klasa średnia i część elit krytykowały przede wszystkim autorytaryzm, korupcję oraz brutalność służb bezpieczeństwa, a także brak realnej reprezentacji politycznej. Część z nich sprzeciwiała się nie samej modernizacji, lecz jej narzucanemu, niedemokratycznemu charakterowi.
Sytuację tę opisuje Ryszard Kapuściński w książce „Szachinszach”, pokazując narastający u schyłku rządów monarchy gniew społeczny. Przedstawia skalę represji, brutalność Sawaku oraz los przeciwników władzy – więzionych, znikających bez śladu lub zabijanych. To narastające poczucie opresji stało się jednym z czynników, prowadzących do zwycięstwa rewolucji islamskiej.
Od lat 60. jednym z najostrzejszych krytyków Pahlawiego stał się szyicki duchowny Ruhollah Chomeini. Był on charyzmatycznym mówcą, którego wystąpienia obejmowały szerokie spektrum tematów – od roli islamu w państwie po kwestie społeczne i gospodarcze. Silny był w nich ton antyzachodni, powiązany z argumentem, że zagraniczna ingerencja oraz kontrola nad irańskimi surowcami utrzymują społeczeństwo w biedzie.

Demonstracja przeciwko szachowi, Berlin Zachodni, 1968 r. Fot. Stiftung Haus der Geschichte, CC BY-SA 2.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0>, via Wikimedia Commons
Po jego aresztowaniu (w 1963 r.) i późniejszym (1964 r.) wyjeździe na emigrację, którą spędził w Turcji, Iraku i Francji, istotną rolę w rozpowszechnianiu jego przekazu odegrali młodzi, wykształceni irańscy komuniści przebywający w Europie. Represjonowani przez monarchię, nagrywali przemówienia Chomeiniego i przemycali je do Iranu na kasetach magnetofonowych. Nagrania były następnie kopiowane i rozpowszechniane w kraju, gdzie znaczna część społeczeństwa – zwłaszcza poza dużymi miastami – była niepiśmienna, a przekaz w meczetach podlegał kontroli służb.
Część świeckiej opozycji liczyła, że ruch religijny uda się wykorzystać do obalenia szacha – nie przewidzieli jednak, że obóz Chomeiniego po zwycięstwie szybko i brutalnie wyeliminuje dawnych sojuszników.
W rewolucję intensywnie zaangażowane były kobiety. Chomeini zachęcał je do udziału w protestach, a hidżab stał się dla wielu symbolem sprzeciwu wobec monarchii i narzucanej westernizacji. W demonstracjach uczestniczyły kobiety z różnych środowisk i z różnych powodów – religijnych, politycznych i społecznych. Rewolucyjny ferment nie spychał ich do sfery prywatnej; przeciwnie, mobilizował do aktywności publicznej. W rezultacie po 1979 roku kobiety w większym stopniu niż wcześniej weszły w obszar instytucji państwowych i życia politycznego, choć w nowych ramach ustrojowych.

Ruhollah Chomeini. Fot. Public domain, via Wikimedia Commons
Pod koniec 1978 roku protesty paraliżowały państwo. W dniach 10–11 grudnia na ulice wyszło – według części szacunków – nawet 8–9 mln osób w skali kraju, co czyniło mobilizację bezprecedensową. W połowie stycznia 1979 roku szach opuścił Iran. 1 lutego z Paryża powrócił Chomeini; na lotnisku Mehrabad oraz wzdłuż około 30-kilometrowej trasy jego przejazdu zgromadziły się tłumy – w samej stolicy i okolicach szacowane na 3–6 mln osób.
Do 11 lutego obóz rewolucyjny przejął kontrolę nad kluczowymi instytucjami i formacjami zbrojnymi. W pierwszej dekadzie po zwycięstwie rewolucja cieszyła się znacznym poparciem społecznym. Entuzjazm utrzymywał się, a gdy w 1980 roku Irak pod wodzą Saddama Husajna zaatakował izolowany na arenie międzynarodowej Iran skala konfliktu i liczba ofiar dodatkowo skonsolidowały społeczeństwo wokół państwa.

Demonstracja 7 września 1978 r. (Czarny Piątek). Fot. http://sajed.ir/upload/Topic/66241.jpg, Public domain, via Wikimedia Commons
Jednak od lat 90. system ewoluował w kierunku modelu, w którym jeden z najważniejszych ośrodków realnej władzy, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), nie tylko kontroluje aparat przymusu i programy strategiczne – nuklearny oraz rakietowy – ale również rozbudował silną pozycję w gospodarce. Proces prywatyzacji, zamiast zapowiadanej redystrybucji, doprowadził w wielu sektorach do uwłaszczenia elit powiązanych z aparatem bezpieczeństwa i strukturami władzy.
W efekcie nierówności społeczne pogłębiły się i stały się trwałym źródłem napięć – widocznych już od końca lat 90. i nasilających się w kolejnych dekadach.
Do pogarszającej się sytuacji gospodarczej w istotnym stopniu przyczyniają się sankcje międzynarodowe, które od kilkunastu lat obciążają irańską gospodarkę. Ich skutki wzmacniają w części Irańczyków utrwalony od dekad antyzachodni sentyment, który pozostaje jednym z filarów systemu i wciąż rezonuje z istotną częścią społeczeństwa.
Bezpośrednim katalizatorem brutalnie tłumionych protestów, które wybuchły pod koniec grudnia 2025 roku i w których zginęło według różnych źródeł 20-30 tys. osób, stał się kryzys gospodarczy. Dotyka szerokich warstw społeczeństwa – niezależnie od miejsca zamieszkania czy poziomu wykształcenia. Problemy z dostawami prądu, przerwy w funkcjonowaniu infrastruktury i spadek siły nabywczej powodują, że wielu Irańczyków obawia się utraty możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb.
Trudno jednoznacznie ocenić, jak duże poparcie w Iranie utrzymuje teokratyczny model państwa oparty na narzuconej religijności i kontroli obyczajowej. W kraju nie ma możliwości prowadzenia niezależnych i reprezentatywnych badań opinii publicznej, dlatego dane są fragmentaryczne i obarczone dużą niepewnością. Po śmierci Mahsy Amini w 2022 roku – zatrzymanej przez policję obyczajową za nieprawidłowe noszenie chusty – wybuchły największe od lat protesty, jednak również w tamtym przypadku trudno było precyzyjnie określić skalę społecznego poparcia dla demonstrantów.
Kryzys gospodarczy dotyka wszystkich grup społecznych, natomiast kwestie obyczajowe, zwłaszcza związane z prawami kobiet, mobilizują tylko niektóre z nich. Szacunki dotyczące poparcia dla systemu teokratycznego i instytucji takich jak policja obyczajowa są rozbieżne – w obiegu funkcjonują bardzo różne liczby, od około 20 do nawet 60 proc. – lecz brak twardych danych uniemożliwia ich weryfikację. Widoczne są natomiast różnice pokoleniowe i geograficzne: w dużych miastach wiele kobiet nosi chustę w sposób luźniejszy, co bywa interpretowane jako forma dystansu wobec oficjalnej normy, podczas gdy w mniejszych ośrodkach i na wsi częściej spotyka się bardziej tradycyjny ubiór.
Pewne jest jedynie to, że w młodym społeczeństwie irańskim model teokratyczny jest coraz częściej przedmiotem kontestacji.
Joanna Baczała (PAP)
