Tadeusz Różewicz był kilka razy zgłaszany do Nagrody Nobla. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Poeta i dramaturg Tadeusz Różewicz oraz pisarz Józef Mackiewicz znaleźli się na liście kandydatów do literackiej Nagrody Nobla w 1975 r. – wynika z odtajnionego z początkiem stycznia po 50 latach archiwum Akademii Szwedzkiej.
Nagroda Nobla za 1975 r. przypadła ostatecznie włoskiemu poecie i eseiście Eugenio Montale.
Według dokumentów, w które wgląd w Bibliotece Noblowskiej uzyskała PAP, Różewicz został nominowany przez prof. Nilsa Ake Nilssona z Uniwersytetu Sztokholmskiego oraz prof. Józefa Trypućkę z Uniwersytetu Uppsalskiego. Polak znajdował się na liście kandydatów do Nagrody Nobla już kilkakrotnie w latach 60. i na początku 70. Natomiast Mackiewicz został zgłoszony w 1975 r. po raz pierwszy. Uczyniła to w liście do Akademii Szwedzkiej prof. Jadwiga Maurer z Uniwersytetu w Kansas (USA).
Sprawozdanie z przebiegu wyboru laureata w 1975 r. pokazuje, że Eugenio Montale był kandydatem drugiego lub trzeciego wyboru. Faworytami byli wówczas Graham Greene (W. Brytania), Saul Bellow (USA), Doris Lessing (W. Brytania) oraz Nadine Gordimer (RPA), ale żadna z tych osób nie zdobyła większości głosów. Zrezygnowano również z podziału nagrody na dwóch laureatów. Włoch stał się więc bezpiecznym, kompromisowym wyborem.
Dokumenty dotyczące nominacji oraz wyboru laureatów Nagrody Nobla pozostają tajne przez 50 lat. Tegorocznego laureata Nagrody Nobla z dziedziny literatury poznamy na początku października.
Tadeusz Różewicz (1921-2014) jako młody człowiek walczył w szeregach Armii Krajowej. Po wojnie zdał maturę i zaczął studia na Wydziale Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1947 r. ukazał się tom „Niepokój”, uważany za poetycki debiut Różewicza. Był jednym z pierwszych poetów, którzy zareagowali na okrucieństwa wojny nie tylko treścią poezji, ale zmianą jej formy, odrzuceniem romantycznego sztafażu, surowym obrazowaniem. Różewicz pisał bez patosu, jego poezja stała się rzeczowa i konkretna, nazywano ją „poezją ściśniętego gardła”. Dla Różewicza literatura nie była grą ani zabawą, tylko jedną z najważniejszych, śmiertelnie poważnych spraw w życiu.
Wprowadził do polskiego dramatu nowy typ bohatera, często bez wyraźnie określonej tożsamości, biernego, nieuporządkowanego wewnętrznie, zbliżonego trochę do bohatera średniowiecznych moralitetów. Swój typ teatru Różewicz nazywał teatrem realistyczno-poetyckim. Poza napisaną w 1959 r. „Kartoteką” najsłynniejsze sztuki Różewicza to m.in. „Białe małżeństwo”, „Stara kobieta wysiaduje”, „Odejście głodomora”, „Pułapka”, „Do piachu”.
Józef Mackiewicz (1902-1985) studiował nauki przyrodnicze na Uniwersytecie Wileńskim, zajmował się ornitologią i w pamięci znajomych zapisał się jako miłośnik, znawca i hodowca ptaków. Pisywał reportaże ze swoich wędrówek po Kresach, które publikował w wileńskim „Słowie”. Mackiewicz opublikował osiem powieści, tom nowel, trzy książki publicystyczne, kilka broszur i dwa tomy wspomnień.
"Miał zawsze bardzo wielu przeciwników. Tępili go w podobnym stopniu liberałowie jak i konserwatyści, narodowcy tak samo jak komuniści, władze kościelne i AK-owcy - zarówno w kraju, jak i na emigracji. To dlatego, że Mackiewicz obnażał nieprawdziwość, ówczesną polityczną poprawność przyjętej interpretacji historii, zwłaszcza Europy Wschodniej. Pokazywał całą jej złożoność, wielowątkowość, trudności w uznaniu racji tylko jednego narodu, w sytuacji, gdy o niepodległość walczyły różne narody, które miały własne racje. To nie mogło się nikomu podobać" - mówił PAP Włodzimierz Bolecki, autor biografii Józefa Mackiewicza pt. "Ptasznik z Wilna".
Zdaniem prof. Boleckiego, w latach 30. Józef Mackiewicz był najwybitniejszym reportażystą wschodniej Europy. "W swoich reportażach, przede wszystkim z Wileńszczyzny i Polesia, zamienił ten gatunek w najwyższą sztukę literacką" - ocenił.
W lipcu 1941 r. Mackiewicz odmówił redagowania wileńskiego "Gońca Codziennego", wydawanego po polsku przez Niemców, ale opublikował tam cztery artykuły o sowieckiej okupacji Litwy. W maju 1943 roku, po odkryciu w Katyniu grobów oficerów polskich zamordowanych przez Sowietów, na zaproszenie niemieckie i za zgodą władz wileńskiej AK, pojechał do Katynia jako obserwator ekshumacji. Po powrocie, w czerwcu 1943 r., udzielił "Gońcowi" wywiadu pt. "Widziałem na własne oczy" - również za zgodą władz AK. Zdecydowano się na to, ponieważ koncesjonowana przez okupanta prasa miała znacznie większy zasięg oddziaływania niż polska - wydawana w podziemiu.
W swoim pisarstwie Mackiewicz ujmował się za tymi, którzy nie znajdowali innych orędowników. W wydanym przed wojną tomie reportaży pt. "Bunt rojstów" (1938) piętnował sanacyjną politykę - w imię błędnie rozumianej polskiej racji stanu - zacierania językowego, religijnego i kulturowego zróżnicowania kresów wschodnich. W powieści "Droga donikąd" (1955) przedstawił dramat Polaków, którzy w 1939 roku znaleźli się pod sowiecką okupacją. "Kontra" (1957) to z kolei los Kozaków, antykomunistów, którzy stanęli po stronie Niemców, a po wojnie zostali przez aliantów wydani Sowietom. Jeszcze podczas okupacji w konspiracyjnych broszurach, a po wojnie w powieści "Nie trzeba głośno mówić" (1969) zarzucał władzom podziemnym, że – m.in. poprzez wymianę informacji - de facto współpracowały z Armią Czerwoną.
Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)
zys/ szt/ top/ ap/ mhr/