Rzeźba głowy św. Jakuba Starszego prezentowana na zamku w Malborku. Fot. PAP/Andrzej Jackowski
Po latach starań do Zamku Wysokiego w Malborku wróciła średniowieczna rzeźba przedstawiająca głowę św. Jakuba Starszego, skradziona po II wojnie światowej. W środę odbyła się uroczysta prezentacja zabytku zwróconego Polsce przez Niemcy.
Odzyskanie głowy św. Jakuba było wynikiem działań Muzeum Zamkowego w Malborku, a także Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w tym wniosku restytucyjnego złożonego w 2022 r.
- Ten proces trwał dekady. Już od lat 90. XX wieku podejmowano rozmowy o ewentualnym zwrocie głowy do Malborka, jednak pozostawały one bezskuteczne. Kiedy sprawę przyjęło Ministerstwo Kultury i polski rząd, sprawa nabrała tempa. W grudniu 2025 roku powróciła do Polski i została przekazana do zbiorów muzeum - powiedział PAP dyrektor Muzeum Zamkowego w Malborku dr hab. Janusz Trupinda.
Przypomniał, że rzeźba głowy św. Jakuba Starszego była częścią wystroju kościoła Najświętszej Marii Panny na Zamku Wysokim, najcenniejszego fragmentu zespołu zamkowego. Została wykonana w pierwszej połowie XIV wieku, zachowała oryginalną polichromię i jest jednym z najcenniejszych zabytków pochodzących z okresu początków funkcjonowania Zakonu Krzyżackiego w Malborku.
Rzeźba należy do tzw. kolegium apostolskiego – zespołu figur, które powstały w czasie rozbudowy kościoła zamkowego w latach 1331–1344.
Pod koniec II wojny światowej kościół został poważnie zniszczony. W zimie 1945 roku, podczas ostrzału artyleryjskiego Armii Czerwonej, wschodnia część świątyni, wraz ze sklepieniem, osunęła się do fosy zamkowej. W gruzach znalazły się także elementy kolegium apostolskiego.
Oderwana od korpusu głowa została nielegalnie wywieziona z Polski. W niewyjaśnionych okolicznościach artefakt znalazł się w domu aukcyjnym w Monachium. Stamtąd trafił do zbiorów Germanisches Nationalmuseum w Norymberdze.
Jak podkreślił Trupinda, obecnie odzyskany zabytek jest prezentowany samodzielnie, ale wkrótce zostanie scalony z resztą figury.
Muzeum Zamkowe w Malborku od 2018 r. prowadzi projekt naukowy „Straty”, dokumentujący losy obiektów z zamku wywiezionych po II wojnie światowej. Jak powiedziała PAP koordynatorka projektu Aleksandra Siuciak, do tej pory w ramach działań restytucyjnych do muzeum powróciło już 19 cennych artefaktów.
- Głowa świętego Jakuba pierwszym obiektem, który wrócił do muzeum w wyniku działań restytucyjnych spoza granic Polski. To jeden z najstarszych obiektów, który udało nam się odzyskać – dodała.
Przed wojną zbiory malborskiego zamku liczyły według szacunków około kilkudziesięciu tysięcy obiektów, jednak wiele z nich nie zachowało się w dokumentacji, co znacznie utrudnia ich odnalezienie.
- Przedwojenne kolekcje nie miały inwentarzy, nie zachowała się dokumentacja. Wojna zniweczyła pracę niemieckich muzealników, którzy wyposażali zamek, uzupełniali kolekcję i sprowadzali do Malborka zabytki. Dziś możemy mówić o zaledwie cząstce, którą udało nam się zidentyfikować. Wszystkie te obiekty rejestrujemy w bazie strat wojennych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – podkreśliła Siuciak.
Dodała, że dzięki temu muzeum jest w stanie szybko reagować, gdy zaginione przedmioty pojawiają się na aukcjach lub w sprzedaży internetowej. - Na przykład udało nam się zablokować sprzedaż krzesła ze zbiorów zamkowych – zaznaczyła.
Jak podkreśliła zastępca dyrektora Departamentu Dziedzictwa Kulturowego w MKiDN Elżbieta Rogowska, proces odzyskiwania zabytków jest często długotrwały i wymaga pełnej dokumentacji obiektu.
- Bardzo ważnym elementem jest potwierdzenie, że zabytek znajdował się w zbiorach polskich i opuścił kraj w wyniku przestępstwa albo grabieży wojennej. (...) W przypadku głowy św. Jakuba decydującym argumentem w procesie restytucji było powojenne zdjęcie głowy jeszcze na tle malborskich gruzów, które udało się odnaleźć - powiedziała.
Zaznaczyła, że tysiące takich dzieł jeszcze czeka na odzyskanie, ale procesy restytucyjne toczą się nieustannie. Dodała, że w ciągu kilku ostatnich lat do Polski wróciło około 800 obiektów – od obrazów największych mistrzów, przez dokumenty państwowe, aż po drobne elementy, które uzupełniają luki w dziedzictwie powstałe w wyniku wojny. (PAP)
anm/ lm/