Egzekucja Polaków przez Niemców, 1940 - 1944 r./NAC
Szef dyplomacji niemieckiej Johann Wadephul oświadczył, że „nic nie jest i nigdy nie będzie w stanie cofnąć niewyobrażalnych cierpień, które my Niemcy sprowadziliśmy na Polskę za sprawą wojny i okupacji”. Wadephul powiedział to w poniedziałek przed spotkaniem w Polsce z wicepremierem i szefem MSZ Radosławem Sikorskim.
Ministrowie spraw zagranicznych Polski i Niemiec, Sikorski i Wadephul w poniedziałek będą się widzieć w Międzynarodowym Domu Spotkań Fundacji „Krzyżowa” dla Porozumienia Europejskiego w Krzyżowej na Dolnym Śląsku.
W oświadczeniu przed podróżą do Polski Wadephul stwierdził, że „nic nie jest i nigdy nie będzie w stanie cofnąć niewyobrażalnych cierpień, które my Niemcy sprowadziliśmy na Polskę za sprawą wojny i okupacji”.
„Przejęliśmy jednocześnie odpowiedzialność, by ten najstraszliwszy rozdział nie stał się nigdy ostatnim słowem naszej bardzo ściśle powiązanej ze sobą historii” - przekazał szef niemieckiej dyplomacji.
Zdaniem Wadephula polsko-niemiecką „odpowiedzią na spustoszenia przeszłości jest zaangażowanie na rzecz Europy zjednoczonej w pokoju i bezpieczeństwie”, a odpowiedzialnością Niemców „nieustawanie nigdy w tym zaangażowaniu, aby przy wszystkim, co nas dzieli, zawsze szukać tego, co nas łączy”.
„Krzyżowa uświadamia nam, jak wielkie znaczenie w tych poszukiwaniach obok wsparcia ze strony państwa mają osobiste zaangażowanie obywatelek i obywateli oraz odważne decyzje pojedynczych osób” - oświadczył szef MSZ Niemiec.
Odnotowując, że w tym roku obchodzona jest 35. rocznica podpisania polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, Wadephul stwierdził, że to okazja, by „spojrzeć wstecz na imponującą drogę pojednania”. Jak zauważył, „droga ta nigdy nie była tylko decyzją polityczną”, lecz „wspólnie kroczyli nią i kroczyć nią będą odważne obywatelki i odważni obywatele w Polsce i w Niemczech”.
„W czasach, gdy relacje polsko-niemieckie spotykają się z nowymi wyrazami wrogości, chcę poprzez moją wizytę świadomie dać wyraz przyjaźni i więzi, które łączą nasze kraje” - oznajmił Wadephul.
„Jestem bowiem przekonany, że od tej polsko-niemieckiej jedności, od tego zdecydowanego działania na rzecz pokoju i wolności zależy dzisiaj więcej niż kiedykolwiek wcześniej od chwili zakończenia II wojny światowej. W Ukrainie rozstrzygnie się, czy europejski ład pokojowy przetrwa, czy też powrócimy do najmroczniejszych czasów naszego kontynentu” - dodał, podkreślając, że Berlin i Warszawa stanowczo wspierają Ukrainę w jej obronie przed rosyjską agresją.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ mal/ mhr/