Defilada podczas uroczystości przekazania pierwszych z 48 zakupionych przez Polskę samolotów bojowych F-16, 9 bm. w Poznaniu, 9 listopada 2006 r. PAP/Bogdan Borowiak
20 lat służby samolotów F-16 w polskich Siłach Powietrznych uczczono w piątek w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach. Według oceny kierownictwa lotnictwa wojskowego, maszyny tego typu będą wykorzystywane w polskiej armii przez kolejne co najmniej 20 lat.
Pierwsze należące do polskiego lotnictwa samoloty F-16 trafiły w listopadzie 2006 r. do bazy w poznańskich Krzesinach. Pilotem jednego z nich był pułkownik Rościsław Stepaniuk, który był też pierwszym polskim pilotem wyszkolonym jako „guest pilot” do latania na F-16. Obecnie maszyny tego typu są fundamentem polskiego lotnictwa bojowego, które posiada łącznie 47 "Jastrzębi". Samoloty te stacjonują w bazach w Łasku (woj. łódzkie) i poznańskich Krzesinach.
W piątek w poznańskiej bazie odbyły się połączone uroczystości z okazji 20-lecie służby samolotów F-16 w Siłach Powietrznych RP oraz święta 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego Zwycięskich Powstańców Wielkopolskich. W ich trakcie m.in. odznaczono i nagrodzono wybranych lotników.
W odczytanym podczas uroczystości okolicznościowym liście wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że wraz z pojawieniem się pierwszych samolotów F-16 „Jastrząb”, „polskie lotnictwo wojskowe wkroczyło w nową erę”.
- Wejście do służby wielozadaniowych samolotów F-16 oznaczało dla polskich Sił Powietrznych głęboką transformację technologiczną i organizacyjną. Nie chodziło jedynie o zakup nowoczesnego sprzętu, ale przede wszystkim o wdrożenie nowoczesnych standardów szkolenia, logistyki oraz procedur taktycznych — podkreślił szef MON.
Inspektor Sił Powietrznych gen. dyw. pil. Tomasz Jatczak podkreślił, że F-16 oraz ludzie nimi latający i obsługujący te maszyny, to „fundament naszej obrony powietrznej”.
W rozmowie z dziennikarzami wojskowy ocenił, że polskie lotnictwo będzie używać F-16 przez kolejne co najmniej 20 lat.
- Ten samolot ma jeszcze duże zapasy resursowe i duży potencjał modernizacyjny. Zaczynamy w niedługim czasie gruntowną modernizację - Mid-Life Upgrade - także przed samolotem F-16 i ludźmi, którzy nim latają i go obsługują jeszcze długie lata służby i pracy — powiedział.
Modernizacja polskich F-16 będzie dotyczyć m.in. radarów pokładowych oraz awioniki i ma się zacząć w 2029 r. - Skończy się w następnych latach, bo musimy znaleźć kompromis pomiędzy odesłaniem samolotów na prace, a gotowością szkoleniową i operacyjną, tak, że ten proces jest rozłożony w czasie — zastrzegł.
Z kolei dowódca 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego gen. bryg. pil. Norbert Chojnacki podkreślił, że F-16 stał się przez lata nie tylko symbolem modernizacji polskiego lotnictwa, ale także symbolem obecności naszego kraju w NATO i zdolności do współdziałania z sojusznikami.
- Wspólne ćwiczenia, misje i doświadczenia zdobywane podczas współpracy międzynarodowej pozwoliły polskim lotnikom osiągnąć poziom wyszkolenia, który dziś jest powodem do dumy — zaznaczył wojskowy.
Na bazie umowy z kwietnia 2003 r. Polska kupiła 48 samolotów F-16 - 36 jednomiejscowych i 12 dwumiejscowych w wersji Block 52+. Ówczesna cena maszyn wraz z uzbrojeniem, wyposażeniem i szkoleniami wyniosła łącznie ok. 3,5 mld dolarów.
Następcami F-16 w polskich Siłach Powietrznych będą maszyny 5. generacji — F-35 – produkowane przez amerykański koncern Lockheed Martin. Pierwsze egzemplarze dotarły do naszego kraju w drugiej połowie maja. Całość dostaw 32 samolotów ma się zakończyć w 2029 r. Maszyny te – łącznie dwie eskadry – trafią do baz w Łasku i zachodniopomorskim Świdwinie. Wart 4,6 mld dolarów kontrakt na dostawę 32 F-35 został zawarty na początku 2020 r. (PAP)
szk/ mok/