Warszawa 1973 r. Budynek u zbiegu ulic Wilczej 71 i Emilii Plater. Wzniesiony na zlecenie Mojżesza Horowitza dla Gildy Horowitz w 1938 r. według projektu Józefa Steinberga. Jest przykładem architektury funkcjonalistycznej lat 30. XX wieku. Kamienica przetrwała II wojnę światową, na kamiennej okładzinie elewacji znajdują się liczne postrzeliny. Fot. PAP/Afa Pixx/Irena Komar
Historyczny układ urbanistyczny ulicy Wilczej w Warszawie, na odcinku od Al. Ujazdowskich do ul. Koszykowej został wpisany do rejestru zabytków — poinformował w poniedziałek mazowiecki konserwator zabytków.
Podkreślił, że ochroną objęto nie pojedynczy budynek, ale całą przestrzeń ulicy: jezdnię, chodniki, skwery, zieleńce i zabudowę pierzejową, czyli 129 działek ewidencyjnych i ich fragmenty.
Wilcza biegła pierwotnie przez grunty rolne, które w XV w. należały do rodziny Wilków-Kałęckich. W XVIII w. droga zwana „Na Wilczem” stała się ulicą, a w połowie XIX w. wpisała się w regularną siatkę ulic południowej części miasta. W drugiej połowie XIX w. drewniane domy zaczęto zastępować murowanymi kamienicami, a ulicę przedłużono do Koszykowej, nadając jej ostateczny przebieg.
Przy Wilczej mieszkali lekarze, adwokaci, artyści i literaci, wśród nich Bolesław Prus. Po wojnie w kamienicy pod numerem 11 mieszkali związani z Polskim Radiem Władysław Szpilman, Roman Jasiński i Jerzy Wasowski.
Na ulicy pozostały kamienice zaprojektowane przez wybitnych architektów: Stefana Szyllera (kamienica Rothberga przy Marszałkowskiej 66), Wacława Heppen i Józefa Napoleona Czerwińskiego (Wilcza 8 i 29A), Adolfa Inatowicza-Łubiańskiego (Wilcza 60) i Józefa Steinberga (luksusowe kamienice Horowitzów przy Wilczej 69 i 71).
Konserwator przekazał, że ochrona obejmuje również detale przestrzeni ulicy: granitowe krawężniki z profilowanymi wjazdami na posesje, zachowane układy chodników i szpalery drzew, a także otwarcia widokowe przy skrzyżowaniach. Podkreślił, że niektóre krawężniki noszą nawet ślady działań wojennych.
W 1944 r. część zabudowy zniszczono, choć przebieg ulicy pozostały nietknięte. „Tam, gdzie nie odbudowano kamienic, powstały nowe budynki dostosowane gabarytem do historycznej zabudowy, często cofnięte od pierzei, co pozwoliło wprowadzić zieleń. Dzięki temu Wilcza zachowała zwarty, wielkomiejski charakter, typowy dla europejskich stolic z przełomu XIX i XX w.” - zaznaczył konserwator.
„Wilcza to jeden z nielicznych tak dobrze zachowanych układów z zabudową z drugiej połowy XIX i pierwszej połowy XX w. Daje wyobrażenie o tym, jak wyglądała przedwojenna Warszawa” - dodał.
Postępowanie zostało przeprowadzone w związku z wnioskiem organizacji społecznej Obrońcy Zabytków Warszawy. (PAP)