Montaż wystawy w Sejmie. Fot. Facebook/Muzeum Pamięci Sybiru
Wystawę „Deportowani na step. Losy polskich zesłańców i ich rodzin w Kazachstanie” otwarto w środę w gmachu Sejmu w Warszawie. Ekspozycja została przygotowana z okazji 90. rocznicy pierwszej deportacji Polaków do Kazachstanu.
- Przedstawione na wystawie treści przypominają nam o jednym z najbardziej dramatycznych rozdziałów dwudziestowiecznych losów narodu polskiego – powiedziała poseł Barbara Okuła, przewodnicząca sejmowej podkomisji do spraw promocji polskiej kultury za granicą.
Po uroczystym otwarciu wystawy przygotowanej przez Muzeum Pamięci Sybiru i Muzeum II Wojny Światowej odbyło się posiedzenie podkomisji do spraw promocji polskiej kultury za granicą na temat „Polska pamięć poza granicami - jak opowiadać o trudnych wydarzeniach na podstawie losów deportowanych Polaków w 90. rocznicę rozpoczęcia deportacji Polaków do Kazachstanu”. W spotkaniu uczestniczyli posłowie, historycy, duchowni oraz potomkowie zesłanych do Kazachstanu i ich rodziny.
Nawiązując do wystawy otwartej w Sejmie, poseł Okuła podkreśliła, że ekspozycja jest opowieścią „o przymusowym wykorzenieniu, cierpieniu i rozłące, ale także o niezwykłej sile ducha, przywiązaniu do polskiej tożsamości oraz zdolności do zachowywania języka, kultury i pamięci mimo najtrudniejszych warunków”.
- Dlatego też ta wystawa ma szczególny wymiar. Nie jest jedynie przypomnieniem wydarzeń historycznych sprzed 90 lat, ale jest też świadectwem pamięci przekazywanej z pokolenia na pokolenie oraz dowodem na to, że kultura i pamięć historyczna stanowią fundament wspólnoty narodowej niezależnie od miejsca zamieszkania Polaków na całym świecie - oznajmiła.
Zapowiedziała, że we wrześniu wystawa „Deportowani na step” będzie pokazywana w Narodowym Muzeum Kazachstanu.
Wskazała, że dziedzictwo Polaków deportowanych do Kazachstanu jest ważną częścią polskiej historii. - Ich losy przypominają nam, że polskość była i pozostanie wartością pielęgnowaną również daleko od ojczyzny, dlatego naszym obowiązkiem jest wspieranie inicjatyw dokumentujących te doświadczenia, upowszechnianie wiedzy o nich oraz włączanie ich do międzynarodowej opowieści o historii i kulturze polskiej – podkreśliła.
Uczestniczący w spotkaniu podkomisji dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru prof. Wojciech Śleszyński zwrócił uwagę, że deportacje z 1936 r. są mniej znanym wydarzeniem. Wyjaśnił, że „deportacje dotyczyły społeczności polskiej, która wtedy, po pokoju ryskim, znalazła się poza granicami państwa polskiego”.
- Cieszę się, że dzisiaj się spotykamy (…) w Polsce, w stolicy, w najważniejszym miejscu, w Sejmie polskim. Że także ta nasza Rzeczpospolita w końcu się ogarnęła po 1991 r. i rozpoczęła akcje sprowadzania Polaków z Kazachstanu, bo powiem krótko: to nie jest żadna łaska, to jest nasz obowiązek, obowiązek państwa polskiego, za który odpowiadamy my jako obywatele i – pani poseł – odpowiadacie państwo jako przedstawiciele naszej całej społeczności. (…) Czekamy na te osoby, które będą chciały wrócić, bo tutaj jest ojczyzna – oznajmił Śleszyński.
Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej prof. Rafał Wnuk podkreślił, że historia nie powinna być zamkniętym rozdziałem, (…) „jest po to, żeby budować na tożsamości przyszłość”. Poinformował, że Muzeum II Wojny Światowej podpisało umowę o współpracy z placówkami naukowymi i muzealnymi w Kazachstanie. - Jeżeli będziemy potrafili dobrze z sobą współpracować, to obecność Polaków będzie dobrze zaznaczona w historiografii Kazachstanu - powiedział.
Podkreślił, że wykorzystanie kapitału kulturowego Polaków z Kazachstanu jest polską racją stanu. - Należy Polaków w Kazachstanie traktować jako szansę - zaznaczył.
- Im dłużej jestem w Kazachstanie, tym bardziej rozumiem, jaką siłę duchową pokazali Polacy, a ich siła płynęła z wiary – powiedział arcybiskup metropolita w Astanie (Kazachstan) abp Tomasz Peta. Zaznaczył, że w historii Polaków w Kazachstanie można znaleźć wiele wskazówek na przyszłość.
28 kwietnia 1936 roku Rada Komisarzy Ludowych ZSRR przyjęła tajną uchwałę nr 776–120 nakazującą oczyszczenie pasa granicznego z tzw. wrogiego elementu. Uchwała stanowiła podstawę prawną deportacji Polaków i Niemców z Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej do Kazachstanu.
Były dwie fale deportacji: w czerwcu oraz na przełomie września i października 1936 roku. Były to pierwsze wielkie deportacje społeczności polskiej. Deportacje dotyczyły społeczności polskiej, która wtedy, po pokoju ryskim, znalazła się poza granicami państwa polskiego. Wywózki do Kazachstanu, który sam został wyludniony przez politykę sowiecką, miały być rodzajem kary. Łącznie deportowano ponad 70 tys. osób, z czego 75 proc. stanowiły osoby narodowości polskiej. (PAP)
wnk/ miś/