Prace eksploracyjne na terenie zajmowanym niegdyś przez Kwaterę Główną Niemieckich Wojsk Lądowych w Mamerkach, 2024 r. Fot PAP/Tomasz Waszczuk
Status poszukiwaczy obiektów zbytkowych czy status gminnych rejestrów zabytków ma uregulować nowelizacja ustawy, nad którą pracuje ministerstwo kultury. Ustawa trafi do parlamentu w pierwszym półroczu – zapowiedziała wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego, Generalny Konserwator Zabytków Bożena Żelazowska.
- Jesteśmy na etapie zmiany ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (…) To będzie bardzo głęboka nowelizacja tej istniejącej ustawy – powiedziała Żelazowska na konferencji prasowej w poniedziałek w Lublinie.
Podkreśliła, że najważniejsze zmiany planowane w ustawie mają na celu dostosowanie istniejącego prawa do wymogów unijnych. Przypomniała, że obowiązująca obecnie ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami powstała w 2003 r., czyli ponad 20 lat temu, a przez ten czas wiele się zmieniło, także w prawie europejskim.
- Ta ustawa ciągle jest dostosowywana do prawa unijnego, ale wymaga już gruntownych zmian. W ministerstwie powołałam zespół, który pracuje nad nową ustawą i myślę, że już pod koniec pierwszego półrocza będziemy mogli taką ustawę przedstawić w polskim parlamencie - powiedziała Żelazowska.
Zaznaczyła, że projektowane zmiany dotyczą wielu bardzo różnych spraw. Wskazała m.in. na regulacje dotyczące poszukiwaczy detektorystów (odszukujących zabytków za pomocą wykrywaczy metalu). - W tej ustawie musimy precyzyjnie uregulować możliwości związane z tymi poszukiwaniami obiektów zabytkowych – dodała.
Wskazała też na sprawę gminnych rejestrów zabytków, które funkcjonują oprócz wojewódzkich rejestrów. - Zdania są wciąż podzielone, czy gminne rejestry powinny pozostać, czy trzeba je zlikwidować. Bardzo mocno nad tym dyskutujemy - powiedziała Żelazowska. Dodała, że rozważane jest m.in. uregulowanie statusu gminnych rejestrów zabytków odrębną ustawą.
Nowelizacja ma też zawierać nowe rozwiązania umożliwiające dofinasowanie renowacji zabytków, które są w zarządach instytucji nie podlegających ministerstwu kultury, jak np. zabytki będące w zarządzie Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR).
- To jest substancja (zabytkowa - PAP), która jest bardzo ważna, bardzo wrażliwa, bardzo mocno zniszczona, ale niestety przy takim systemie prawnym, jaki dzisiaj funkcjonuje, niemożliwe są dotacje na te zabytki z puli ministerstwa kultury - zaznaczyła Żelazowska.
Obecny na konferencji prezes KOWR, poseł Henryk Smolarz powiedział, że KOWR ma pod opieką blisko trzy tysiące obiektów zabytkowych, objętych w różnym stopniu ochroną konserwatorską. W województwie lubelskim jest to np. stadnina koni w Janowie Podlaskim z zabytkowymi stajniami, gdzie organizowane są m.in. coroczne aukcje koni arabskich czystej krwi Pride of Poland, na które przyjeżdżają goście z całego świata. - To miejsce również wymaga inwestycji - podkreślił Smolarz.
Jak dodał, trzeba tak kształtować przepisy ochrony konserwatorskiej, aby mogły uwzględniać współczesne potrzeby takich miejsc jak zabytkowa stadnina. - Mówimy w tym przypadku o biogazowni rolniczej, która mogłaby powstać na terenie stadniny koni w Janowie Podlaskim, aby chronić środowisko i jednocześnie dbać o walory zabytkowe wszystkich obiektów. To jest niezwykle ważne, aby umiejętnie kształtować te przepisy - powiedział Smolarz.
Wskazał także na Muzeum Zamek w Janowcu, gdzie na tamtejszych zboczach zamkowych kiedyś były winnice. Jego zdaniem należy nie tylko zadbać substancję historyczną tego zabytku, ale jednocześnie stworzyć możliwości do wykorzystania ich potencjału w sposób nowoczesny i zgodny ze środowiskiem. - Tu ogromna prośba do pani minister, aby w taki sposób też ukształtować te relacje prawne, aby możliwe było odtworzenie winnicy na zboczu zamkowym, po to również, by przyciągać turystów, by pokazywać dobre tradycje, które służą też polskiemu rolnictwu – dodał prezes KOWR.
Wiceministra Żelazowska powiedziała, że suma dotacji z programu FEnIKS (Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027) na renowację zabytkowych budynków w woj. lubelskim w przekracza 70 mln zł. Chodzi m.in. o renowację kościoła św. Pawła w Lublinie, budowę Centrum Kultury w dawnym Starym Młynie w Chełmie, czy rozbudowę muzeum literackiego poświęconego Stefanowi Żeromskiemu i Bolesławowi Prusowi w Nałęczowie.
Natomiast z innego konkursu z budżetu ministerstwa na konserwację obiektów zabytkowych, w ubiegłym roku na Lubelszczyznę trafiło ponad 7 mln zł dofinasowania. Żelazowska powiedziała, że na ten rok w tym konkursie do ministerstwa wpłynęła z całego kraju rekordowa liczba wniosków – 2675, w tym ponad 120 wniosków z woj. lubelskiego. - Budżet na konserwację zabytków tegoroczny to 205 mln zł w skali całego kraju (…). Mógłby być 10 razy większy i też tych środków byłoby mało – zaznaczyła Żelazowska.
Obecnie wnioski oceniają zespoły eksperckie, lista tych, którzy otrzymają dotacje ma być ogłoszona 6 lutego.(PAP)
ren/ aszw/