W najbliższy piątek na szczecińskim Cmentarzu Centralnym kilkadziesiąt osób będzie zbierało pieniądze na kontynuację prac ekshumacyjnych i identyfikacyjnych ofiar podziemia niepodległościowego, zamordowanych przez komunistyczną bezpiekę, które leżą na Powązkach.
Uroczystości religijne w 64. rocznicę „cudu lubelskiego” odbyły się w środę w Lublinie. Przypominano wydarzenia z 3 lipca 1949 r., kiedy to wierni zobaczyli łzy spływające z oczu Matki Boskiej na obrazie w lubelskiej katedrze. Mszy św. na Placu Katedralnym przewodniczył abp Zygmunt Zimowski z Watykanu, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych. W homilii nawiązał do wydarzeń z lipca 1949 r. i podkreślił, że „cud lubelski” został „okupiony cierpieniem i łzami”.
W Karczowie pod Opolem rozpoczęła się we wtorek ekshumacja mogiły 23 żołnierzy estońskich, którzy walczyli w czasie II wojny światowej po stronie niemieckiej. Zdaniem przedstawicieli Stowarzyszenia Pomost, które ją prowadzi, szczątków może być jednak więcej. Ekshumacja rozpoczęła się przy kościele ewangelickim w Karczowie. W pierwszym jej dniu kilkuosobowy zespół poznańskiego Stowarzyszenia Pomost, które poszukuje i ekshumuje mogiły Niemców i służących w ich oddziałach Estończyków, odkrył szczątki dwunastu osób. Znaleziono też trzy czytelne nieśmiertelniki.
Muzeum Powstania Warszawskiego rozpoczyna zbiórkę na budowę i renowację mogił powstańczych i miejsc pamięci zrywu. Akcję można wesprzeć przez wpłaty na specjalne konto i wrzucanie datków do skarbon w muzeum. Placówka poszukuje też wolontariuszy do udziału w kweście.
W Muzeum II Wojny Światowej powinna być przedstawiona prawda o bezmiarze zbrodni dokonanych przez Niemców - twierdzi Jarosław Kaczyński. Zdaniem szefa PiS obecnie udział Polski w wojnie i poniesione ofiary są niedoceniane.
Iwan Łytwyńczuk, ps. Dubowyj, urodził się w 1917 roku. Studiował w prawosławnym seminarium duchownym. Od 1937 do 1939 przebywał w więzieniu za działalność w OUN. W 1943 roku był organizatorem oddziałów UPA na terenach północno-wschodniego Wołynia. Dowodził okręgiem wojskowym UPA „Zahrawa”, jednym z trzech okręgów wchodzących w skład grupy UPA-Północ.
Dmytro Klaczkiwski, ps. Kłym Sawur, Ochrim, Biłasz, urodził się 4 listopada 1911 roku w Zbarażu. Pochodził z chłopskiej rodziny. Skończył prawo na Uniwersytecie Lwowskim. W 1938 został członkiem zarządu ukraińskiego towarzystwa sportowego „Sokił”. W latach 1939-1940 był przewodniczącym Junactwa OUN w Stanisławowie. Po zajęciu przez ZSRS wschodnich ziem polskich został aresztowany przez NKWD, a następnie sądzony w tzw. procesie 59. Skazano go na karę śmierci, którą potem zamieniono na 10 lat więzienia.
Dla Ukrainy byłoby korzystne bezwarunkowe uznanie zbrodniczego charakteru rzezi wołyńskiej - powiedział PAP ukraiński historyk Andrij Portnov. Podkreślił też, że Polacy powinni wiedzieć, że pamięć o UPA na Ukrainie ma wyłącznie antysowiecki charakter.
Zarząd woj. śląskiego zdecydował się nie rozstrzygać konkursu na dyrektora Muzeum Śląskiego i nie powoływać na to stanowisko kandydata wskazanego przez komisję konkursową. Jednym z możliwych rozwiązań jest powołanie nowego dyrektora w procedurze bezkonkursowej. Poinformowała o tym we wtorek PAP wicemarszałek woj. śląskiego Aleksandra Gajewska.
Spór na temat zbrodni wołyńskiej powinien dotyczyć szczegółów, a nie oczywistych faktów, takich jak udział UPA w mordach Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej – mówi PAP prof. Jan Pisuliński z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Jak podkreśla, prawda oczyszcza, nawet ta najboleśniejsza.