
Wystawę poświęconą polskim kobietom zasłużonym w walce o niepodległość naszego kraju można od poniedziałku oglądać przed Domem Polonii w Warszawie. Rola kobiet polskich w dziele odzyskanie niepodległości była ogromna, a nie jest eksponowana - podkreśliła wicemarszałek Senatu Maria Koc.
W otwarciu wystawy "Kobiety w walce o niepodległość Polski" w Domu Polonii w Warszawie uczestniczyli także m.in. przewodnicząca Ligi Kobiet Polskich Aldona Michalak, dyrektor Archiwum Akt Nowych dr Tadeusz Krawczak, prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" Dariusz Piotr Bonisławski oraz europoseł PiS Ryszard Czarnecki, który objął wystawę patronatem honorowym.
Wicemarszałek Senatu zwróciła uwagę, że w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości "jednym tchem" wymienia się ojców polskiej niepodległości - Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Ignacego Daszyńskiego czy Ignacego Jana Paderewskiego, ale jeśli zapyta się przeciętnego Polaka, Polkę, czy mógłby wymienić którąś z matek niepodległości, to "pewnie pojawiłoby się wahanie". "Może Aleksandra Piłsudska, może Helena Paderewska i co dalej" - wskazała senator Koc.
Zaznaczyła, że kobiety, które przysłużyły się do odzyskania przez Polskę niepodległości, czasami walczyły z bronią w ręku, ale najczęściej działały w konspiracji. "Działały w organizacjach politycznych; one były liderkami, jeżeli chodzi o oświatę, nauczanie języka polskiego, patriotyzmu; one były działaczkami społecznymi, a przede wszystkim, co najważniejsze, były matkami, które uczyły polskości i patriotyzmu kolejne pokolenia Polaków" - wskazała Koc. "Bo gdyby nie matka Polka, która uczyła pod zaborami swoje dziecko polskiej mowy, pacierza po polsku, miłości do ojczyzny, gdyby nie uczyła polskiej historii, polskiej kultury wtedy, kiedy nie było polskich szkół, to czy byliby Polacy gotowi do tego, żeby o tę niepodległość walczyć i wywalczyć ją z bronią w ręku za ofiarę krwi, ofiarę życia, na pewno by tak nie było" - dodała wicemarszałek Senatu.
Podkreśliła, że "rola kobiet polskich w tym dziele odzyskania niepodległości była ogromna i jest trudna do przecenienia, a jednak jest może nienegowana, bo przecież nikt tego nie robi, ale też nieeksponowana i czas to zmienić".
Zdaniem Ryszarda Czarneckiego rola kobiet w odzyskaniu niepodległości Polski jest "wciąż mało" podkreślana. "Wszyscy mówią o Józefie Piłsudskim, Romanie Dmowskim, Ignacym Paderewskim, Wincentym Witosie, Wojciechu Korfantym, Ignacym Daszyńskim, a może za mało jest mowa o paniach, które prowadziły kółka dla wiejskich dzieci, żeby podnosić ich edukację, w ogóle edukować, ale także paniach, które np. we Lwowie tworzyły jednostki paramilitarne" - zaznaczył.
Dodał, że może warto by było, żeby historycy w większym stopniu spojrzeli "w sposób sprawiedliwy i słuszny, uzasadniony na dzieje Polski, zwłaszcza najnowsze, przez pryzmat dam, przez pryzmat kobiet". "Tu chodzi o egalitarną sprawiedliwość, a nie jakąś modę, nie chodzi o to, żeby modom ulegać, chodzi o to, żeby oddać to, co się należy" - wyjaśnił europoseł PiS.
Czarnecki podkreślił, że jest dumny, że w Parlamencie Europejskim reprezentuje kraj, który prawa wyborcze nadał kobietom tuż po odzyskaniu niepodległości.
Przewodnicząca Ligi Kobiet Polskich powiedziała PAP, że wystawa ma dla Ligi "ogromne znaczenie moralne". "Liga Kobiet Polskich powstała w 1913 r. dzięki wsparciu Józefa Piłsudskiego. Jej głównym zadaniem była walka o niepodległość. Chciałyśmy pokazać, jak wielki wkład wniosły kobiety zarówno na froncie cywilnym, jak i z bronią w ręku walcząc o niepodległość Polski" - podkreśliła Michalak. "Kobiety, jako matki, jako niosące ten kaganek oświaty zawsze scalały i one również scaliły nasze państwo" - oceniła.
Ekspozycję poświęconą roli kobiet w walce o niepodległość Polski stworzyła Liga Kobiet Polskich przy współpracy z Archiwum Akt Nowych. Składa się ona z 26 plansz traktujących o polskich kobietach, które żyły i działały w trudnych czasach, zarówno wojny jak i pokoju.
Ilustracje i kopie dokumentów pochodzą przede wszystkim ze zbiorów: Archiwum Akt Nowych w Warszawie, a także Archiwum Państwowego w Poznaniu, Narodowego Archiwum Cyfrowego, Wojskowego Biura Historycznego, Komisji Historii Kobiet w Walce o Niepodległość Polski oraz zbiorów prywatnych Tadeusza Krawczaka i Jacka Dehnela.
Projekt jest dofinansowany ze środków Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2021 w ramach Programu Dotacyjnego "Niepodległa".
Otwarciu wystawy towarzyszy sesja popularno-naukowa oraz recital piosenek Anny German.
Wystawę będzie można oglądać do 22 października na Krakowskim Przedmieściu. Osoby zainteresowane wystawieniem ekspozycji mogą zgłaszać się do Ligi Kobiet Polskich. (PAP)
autor: Katarzyna Krzykowska
ksi/ itm/