Auschwitz

30.01.2018

Wystawy prac polskiego więźnia Auschwitz w Bratysławie i Hadze

Marian Kołodziej. 2003 r. Fot. PAP/J. Bednarczyk Marian Kołodziej. 2003 r. Fot. PAP/J. Bednarczyk

Wystawy prac byłego więźnia niemieckich obozów Mariana Kołodzieja, będące artystycznym zapisem gehenny widzianej oczyma świadka, zorganizowały polskie ambasady w Holandii i Słowacji – podało Centrum św. Maksymiliana Kolbego w Harmężach.

„W ub.r. wysłaliśmy do polskich placówek dyplomatycznych i przedstawicielstw RP w krajach, gdzie wystąpiły fałszywe kody pamięci typu +polskie obozu koncentracyjne+, 60 pakietów zawierających m.in. 21 prac Kołodzieja w wersji cyfrowej. Wystarczy je wydrukować, by zorganizować wystawę. Jedynymi placówkami, które skorzystały z tej propozycji, są ambasady w Hadze i Bratysławie” – powiedział o. Piotr Cuber, gwardian harmężańskiego klasztoru franciszkanów, którzy prowadzą Centrum św. Maksymiliana.

Zakonnicy przygotowali pakiety w ramach realizowanego z resortem spraw zagranicznych projektu „Ukazanie prawdy historycznej na temat niemieckich obozów koncentracyjnych na ziemiach polskich poprzez popularyzowanie wystawy więźnia pierwszego transportu Mariana Kołodzieja +Klisze pamięci. Labirynty+”. Oprócz przygotowanych do druku prac zawierały one też albumy „Apokalipsa XX w. Świadectwo Mariana Kołodzieja nr 432” oraz film „Między piekłem, a niebem” Stanisława Markowskiego, przybliżający postać byłego więźnia.

Monumentalną ekspozycję „Klisze pamięci. Labirynty” Mariana Kołodzieja oglądać można w podziemiach kościoła franciszkanów w Centrum św. Maksymiliana Kolbego w Harmężach.

„Ambasada w Holandii skorzystała z pakietu. Na otwarcie wystawy w prywatnym muzeum przyszło ok. stu osób. Były trzy stacje telewizyjne. Otwarcie poprzedził wykład historyka holenderskiego, który zaczął od tego, że nie było +polskich obozów koncentracyjnych+, lecz niemieckie. Wszyscy byliśmy bardzo zadowoleni, bo właśnie o to chodziło. Tuż przed rocznicą wyzwolenia Auschwitz została otwarta wystawa w parlamencie na Słowacji” – powiedział o. Cuber.

Jak dodał franciszkanin, polskie ambasady w Hadze i Bratysławie zorientowały się, że pakiet przygotowany przez Centrum św. Maksymiliana jest dobrym narzędziem do walki z niekorzystnymi dla naszego kraju stereotypami. Obie placówki zadeklarowały, że ekspozycje będą prezentowane także w innych ośrodkach w Holandii i na Słowacji.

Zakonnik dodał, że Centrum św. Maksymiliana chciałoby, aby pakiety dotarły do wszystkich polskich ambasad i przedstawicielstw. Projekt nie uzyskał jednak dostatecznego dofinansowania i ograniczył się do krajów, w których w przestrzeni publicznej stosowana była błędna fraza „polskie obozy zagłady”.

Marian Kołodziej był plastykiem i scenografem. Jako młody człowiek po wybuchu II wojny próbował przedostać się do polskiego wojska we Francji. Został aresztowany przez Gestapo. 14 czerwca 1940 r. Niemcy deportowali go do Auschwitz w pierwszym transporcie polskich więźniów. Do 1945 r. był więziony także w Gross-Rosen, Buchenwaldzie, Sachsenhausen i Mauthausen-Gusen.

Po wojnie ukończył wydział scenografii krakowskiej ASP. Współpracował z teatrami w Gdańsku i Warszawie. Stworzył dekoracje m.in. do wielu inscenizacji Adama Hanuszkiewicza, Kazimierza Kutza, Stanisława Różewicza oraz ok. 40 filmów fabularnych, m.in. "Westerplatte", "Krzyż Walecznych", "Ludzie z pociągu", "Miejsce na ziemi", "Wolne miasto". Był twórcą ołtarzy w Gdańsku podczas pielgrzymek papieża Jana Pawła II w latach 1987 i 1999.

W ostatnich latach twórczości poruszał tematykę obozową. W 1992 r. mieszkający w Gdańsku artysta doznał udaru mózgu. Rehabilitacją w chorobie stało się tworzone od tego czasu dzieło życia: "Klisze pamięci. Labirynty".

Wystawa składa się z ponad 200 kompozycji rysunkowych oraz elementów dodatkowych, jak prycze, drewniane sylwety, krzyż z desek. Artysta tworzył je 16 lat. Prace przedstawiają wizję gehenny obozowej w niemieckim obozie Auschwitz, a jednocześnie uwypuklają heroiczne zwycięstwo odniesione tam przez polskiego franciszkanina, św. Maksymiliana Kolbego, który oddał życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka.

Marian Kołodziej przed śmiercią ofiarował dzieło franciszkańskiemu Centrum św. Maksymiliana. Zostało umieszczone w podziemiach tamtejszego kościoła. Artysta zmarł w 2009 r. Jego prochy spoczęły w krypcie w Centrum.

W ub.r. ekspozycję zwiedziło blisko 7 tys. osób z różnych stron świata. Dzieło Mariana Kołodzieja zobaczyć można w Internecie (wystawa.powiat.oswiecim.pl).

Centrum św. Maksymiliana jest ośrodkiem pamięci i modlitwy, a zarazem wotum wdzięczności za życie, dzieło oraz ofiarę Maksymiliana Kolbego. Prowadzą je franciszkanie oraz Misjonarki Niepokalanej Ojca Kolbego. Podczas II wojny światowej w Harmężach istniał podobóz Harmense należący do KL Auschwitz. (PAP)

autor: Marek Szafrański

szf/ agz/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL